Fit lody jogurtowe z morelami

Fit lody jogurtowe z morelami

Ostatnio na moim fanpagu - Dusiowa Kuchnia - wspominałam Wam, że mało przepisów z morelami u mnie. Przygotowałam zatem banalnie proste lody jogurtowo-morelowe. Pamiętacie słynne lody pewnej marki, które się zamrażało? :) Smakują podobnie, a na pewno są o wiele zdrowsze! Więcej receptur tu - przepisy na lody.

Lody jogurtowe z morelami na patyku
 3-składnikowe

Proste curry z kurczakiem

Proste curry z kurczakiem

W środku tygodnia najlepiej sprawdzają się szybko zrobione obiady, które starczą na przynajmniej 2 dni. Właśnie dlatego bardzo lubię curry z kurczakiem, które dosyć szybko się robi, nie wymaga wiele umiejętności i starcza na 2 dni. Danie można zabrać też na wynos do pracy. Polecam Wam wersję curry z dynią i kurczakiem oraz ze szpinakiem i pieczarkami.

Najprostsze curry z kurczakiem
Pierniczkowe śledzie

Pierniczkowe śledzie

Toruń to naprawdę piękne miasto, do którego lubię wracać - na blogu znajdziecie moje kulinarne toruńskie podboje, a tutaj opisywałam Wam zeszłoroczne Święto Piernika.  Czy pamiętacie, że mój pierwszy przepis na blogu to właśnie pierniczki? :) Dzisiaj natomiast zapraszam Was na przepis, który od razu wpadł mi do głowy, kiedy zobaczyłam ten konkurs konkurs.kopernik.com.pl. Dziewczyna z nad morza, z Trójmiasta, a co u nas króluje za składnik? Oczywiście śledź! Tym sposobem skąpałam śledzia w pierniczkach i wyszedł mi korzenny, pierniczkowy śledź z nutą pomarańczy. Pierniczki dałam też nie pierwsze lepsze, bo Katarzynki z ciasta leżakowanego 12 miesięcy z edycji limitowanej (Wy możecie użyć tych łatwiej dostępnych). Do tego pieprz pomarańczowy, który świetnie podkręcił smak wszystkiego, ale jeśli go nie macie to wystarczy wymieszać pieprz ziołowy z kurkumą i suszoną skórką pomarańczową. Przepis jest banalnie prosty, a sprawdzi się nie tylko na świątecznym stole :). 

Pierniczkowe śledzie na żytniej grzance
Co zobaczyć na Zakynthos TOP10

Co zobaczyć na Zakynthos TOP10

Na wstępie chciałabym Was ostrzec - uwaga uwaga - można się zakochać, duuużo zdjęć :).  O wakacjach na Zakynthos marzyłam już w zeszłym roku, ale wtedy obraliśmy kierunek na Kretę, która również jest piękna, choć zupełnie inna, zapraszam Was do serii wpisów podróżniczych o Krecie: 
- co kupić na Krecie.

Ostatnio opublikowałam dla Was mini poradnik co powinieneś wiedzieć o Zakynthos - zajrzyjcie też tam. 



Chcecie zobaczyć wyspę w 10 minut to zapraszam do mojego filmu, a potem chodźcie przeczytać co zobaczyć na Zakynthos. 






Restauracja Pelican w Sopocie

Restauracja Pelican w Sopocie

Pélican
ul. Boh. Monte Cassino 63
Sopot


Restauracja Pélican znajduje się w samym sercu Sopotu, czyli na Placu Przyjaciół Sopotu i jest zlokalizowana w Centrum Haffnera w pobliżu Multikina. W karcie dań dominują śródziemnomorskie smaki, a kuchnia jest nowoczesna i kreatywna, a to wszystko dzięki znanemu szefowi kuchni, który doświadczenie zdobywał w restauracjach z gwiazdkami Michelin - Kacper Maziuk na pewno oczaruje Was swoimi propozycjami. 
Ciasto z porzeczkami i agrestem

Ciasto z porzeczkami i agrestem

Kiedy ktoś zadaje mi pytanie "co najbardziej lubisz gotować?" to z prędkością światła odpowiadam "kocham piec". Pieczenie mnie relaksuje, sprawia przyjemność, a potem lubię ciastem częstować moich bliskich. Na blogu najwięcej przepisów jest właśnie na ciasta - klik. Poniższe ciasto jest słodkie, ale tą słodycz przełamują kwaskowate owoce. 


Ciasto jogurtowe z porzeczkami i agrestem oraz kruszonką
Wyspa Zakynthos - co powinieneś wiedzieć? + VLOG

Wyspa Zakynthos - co powinieneś wiedzieć? + VLOG

Cześć! Dzisiejszym wpisem chciałabym zapoczątkować serię wpisów poświęconą greckiej wyspie Zakynthos, na której spędziłam cudowny urlop w lipcu. Przygotowałam dla Was mini-poradnik o tym, co powinniście wiedzieć o tej urokliwej wysepce. 


Zapraszam Was też na pierwszy Vlog z podróży - doceńcie kilka godzin montażu :). Mam nadzieję, że choć trochę przybliżę Wam, jak wygląda wyspa :). 


W zeszłym roku byliśmy na Krecie, o której pisałam Wam w moim dziale "podróże" i to właśnie wtedy zakochaliśmy się w Grecji. Spodobał nam się ten grecki, nieco leniwy klimat, turkusowe wody, malownicze zatoczki, owoce morza smakowały wybornie i po prostu było ciepło (nawet we wrześniu), a ja jestem dużym zmarźluchem, więc lubię jak jest gorąco :). 


Wybierając kierunek na urlop od razu wiedziałam, że będzie to kolejna grecka wyspa. Jeżeli oczekujecie ciepła we wrześniu to wybierzcie Kretę, a że my tym razem plany mieliśmy lipcowe to było w czym wybierać. Wiedziałam czego oczekujemy:
- gorącej temperatury w powietrzu i wodzie :)
- malowniczych krajobrazów
- miejsc do zwiedzania 
- noclegu w miejscowości przy plaży, a nie na jakimś totalnym odludziu.



Wybór padł na Zakynthos - głównie przez słynną Zatokę Wraku, ale także kierowałam się opiniami, że jest tu wiele pięknych miejsc do zobaczenia oraz dużo zieleni. Po przejrzeniu miliona ofert wybrałam hotel w miejscowości Argassi, która przekonała mnie bliskością plaży (a w zasadzie łąki - bo plaż w Argassi nie ma), ilością sklepików i tawern w pobliżu oraz tym, że znajduje się w niej polskie biuro podróży z wycieczkami fakultatywnymi Zante Magic Tours. Nie jest to też typowo imprezowa miejscowość, chociaż wieczorem w tawernach i barach dużo się dzieje :). 



Zakinthos (po polsku Zakynthos, po włosku Zante) to niewielka wyspa (ma ok. 20x40 km) leżąca na Morzu Jońskim przy zachodniej części Grecji. Jej linia brzegowa to około 125 km. Symbolem wyspy są żółwie Caretta caretta, które upodobały sobie wyspę do składania jaj, a ich gniazda można zobaczyć na kilku plażach, bo są specjalnie oznaczone. 


żółwiki ze szpitaliku dla żółwi, który znajduje się przy plaży Gerakas


Na wyspę leci się 2,5 godziny - my wylatywaliśmy z Gdańska wcześnie rano, a wracaliśmy późną nocą, dzięki czemu nie marnowaliśmy ani dnia pobytu na miejscu :). 

Mieszkaliśmy w Hotelu Captains***, jeżeli chcielibyście poznać szerszą opinią o tym hotelu dajcie znać to przygotuję osobny wpis. Generalnie hotel sprawdził się, jedzenie było w miarę dobre, było tłoczno - dużo rodzin z dziećmi, pokoje sprzątane były codziennie, a ponad to można korzystać z infrastruktury 3 hoteli, które należą do kompleksu i znajdują się blisko siebie. 

hotelowe baseny i widok z hotelu na morze, w oddali widać ląd czyli Grecję
widok z hotelu o zachodzie słońca był piękny, w oddali widać stolicę Zakinthos

Co trzeba zabrać ze sobą na Zakynthos?
- kremy z wysokim filtrem do opalania (moja blada skóra nawet przy filtrze 50 niestety zaczerwieniła się, a na Krecie co prawda we wrześniu, ale starczyła mi 30stka)
- kremy chłodzące po opalaniu + Panthenon (wyobraźcie sobie, że podczas długiego spaceru wysmarowałam się obficie kremem, a okazało się, że przez białą bawełnianą sukienkę słońce przenikało i moja skóra się spaliła w miejscach, które nie były wysmarowane, bo były pod ubraniem)
- coś na głowę (kapelusz, czapkę, chustkę - pierwszego dnia nie nosiłam kapelusza cały czas i niestety przez moje jasne włosy słońce przeszło prosto do skóry, czesanie włosów bolało, a przedziałek był czerwony, uczcie się na moich błędach, ja potem w kąpieli też nosiłam kapelusz)
- buty na wodę (kupiliśmy buty na Kretę, ale ani razu ich nie użyliśmy, za to na Zakynthos prawie cały czas mieliśmy na nogach, plaże były żwirkowe, mniej lub bardziej kamieniste, a jak piaszczyste to cholernie parzyły w stopy, trzeba też uważać na jeżowce)
- wygodne buty (zarówno sandałki czy japonki do zwiedzenia, ale także buty sportowe za kostkę, które przydadzą się przy górskiej trasie do zwiedzenia Zatoki Wraku z góry)
- maska do nurkowania (warto w nią zainwestować, bo jest wiele okazji i miejsc w których będziecie mogli ją wypróbować, ja nigdy nie nurkowałam, ale używałam od czasu do czasu maski bez rurki do nurkowania i byłam zachwycona podwodnym światem, pomimo że pod wodą wytrzymuję kilka sekund :) )
- leki na chorobę lokomocyjną (jeśli takową macie to zaopatrzcie się, bo trasy są naprawdę kręte, strome i górzyste).


Komunikacja - jeżeli myślicie o wypożyczeniu samochodu to zastanówcie się nad quadem, bo turyści raczej w ten sposób podróżują (sami się nad tym zastanawialiśmy, tylko pamiętajcie, że podstawowe ubezpieczenie nie obejmuje wypadków na nich). Tak jak pisałam wyżej, drogi są naprawdę kręte, a teren górzysty. Znaki drogowe też bywają mylące, bo raz pokazują, że dana miejscowość jest za 3 km, a trochę dalej, że za 10 km ;). 
Pamiętajcie też, że Grecy mają swoje zasady jeżdżenia :). Ta zasada tyczy się też autobusów miejskich, które kursują nie według rozkładu, a raczej widzi mi się kierowcy ;). Wybraliśmy się kilka km pieszo do stolicy Zakinthos z Argassi (to była trochę niebezpieczna droga, bez pobocza w większości, uważajcie na zakrętach) i już nie mieliśmy sił wracać pieszo, próbowaliśmy czekać na autobus (koszt biletu to 1,80 euro), ale w końcu zdecydowaliśmy się na taxi, które ze stolicy do Argassi kosztowało tylko 7 euro (około 5 km). Jeśli będziecie w tej okolicy podam Wam także sprawdzone nr do taxi  +30 697 5704825, +30 26950 44418. Do stolicy z Argassi można pojechać też turystyczną kolejką ciuchcią, ale kosztuje ona ok. 8 euro od osoby. 


Komunikowanie się - w naszej miejscowości, w co drugim sklepie zagadywano nas po polsku do tego stopnia, że czułam się, jak nad polskim morzem i mnie to wkurzać zaczęło bo nie tylko witali się po polsku, ale nagabywali do zakupu czegoś albo wejścia do tawerny, w tej miejscowości trochę brakowało mi typowo greckiego klimatu. Nawet nad Zatoką Wraku na stoiskach z regionalnymi produktami były polskie napisy "taniej niż w Biedronce".... Na szczęście w innych miejscowościach było "po angielsku" lub "po grecku" :). Jednak jeśli ktoś nie potrafi rozmawiać po angielsku to w Argassi da radę się dogadać ;). 

sklepiki w Argassi, zwróćcie uwagę na godzinę i temperaturę :)


Restauracje/jedzenie - postaram się Wam napisać więcej szczegółów na ten temat, ale ceny dań i napoi w restauracjach wypadają podobnie jak u nas:
-sałatka grecka (która naprawdę nazywa się horiatiki - sałatka wiejska) ok. 6 euro
-dania główne w tym owoce morza od ok. 8 euro
-kawa (zamiast zamawiać frappe zamówcie jak będzie Freddo Capuccino to kawa na zimno z pianką - dzięki Weronika za polecenie)  ok. 2,5 euro
-piwo ok. 2-3euro.
W restauracjach często podawany jest domowy chleb z oliwą, za który jest obowiązkowa opłata ok.1,5 euro - nie zdziwcie się to taki standard. 
Podobno w większości restauracji można bez problemu skorzystać z toalety, chociaż w niektórych miejscach widziałam napisy, że tylko dla gości restauracji, ale zapytać nie szkodzi, jeśli będziecie mieć potrzebę :).



Jeżeli czegoś zapomnicie to nie bójcie się, bo w naszej miejscowości można było wszystko dokupić od ciuchów, ręczników, butów, kapeluszy, toreb plażowych, kółek i materacy do pływania po kosmetyki do opalania i inne pamiątki. 

Co zwiedzać? O tym będzie poświęcony wpis - piszcie jeśli ktoś czeka :). 

Z kim zwiedzać? Koniecznie obejrzycie ofertę Zante Magic Tours, ja zupełnie przypadkiem na jakiejś stronie przeczytałam o ich fakultatywnych wycieczkach i nie mogłam doczekać się wspólnego podróżowania. W Argassi znajduje się biuro i po polsku możecie powybierać wycieczki np. z sympatyczną Weroniką, która odpowie na miliony Waszych pytań, ale też poleci gdzie iść na dobrą kawę w okolicy :). Wycieczki są dużo tańsze niż u rezydentów, a zawierają więcej atrakcji, więcej zwiedzenia, klimatyzowane autokary, podróżowanie VIP, a przede wszystkim polskich przewodników, którzy naprawdę dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem w przyjemny i ciekawy sposób. My wykupiliśmy 3 wycieczki: mix północ, mix południe, rejs na żółwie i to był świetny wybór. Jako jedyne polskie biuro zaprowadzą Was na najlepszy widok z góry na Zatokę Wraku, a potem w ten sam dzień będziecie plażować na dole :). Pozdrawiam przewodniczkę Magdę, która opowiadała nam niezwykle interesujące historie :). 



Podzielcie się w komentarzach Waszymi spostrzeżeniami jeśli byliście na wyspie, ale jeśli macie jakieś pytania na temat wyspy to też piszcie, chętnie odpowiem :). Może chcielibyście przeczytać o czymś konkretnym?


Taverna Zante w Gdyni

Taverna Zante w Gdyni

Taverna Zante
ul. Władysława IV 
Gdynia

Chwilę przed moim wyjazdem na Zakynthos miałam przyjemność zjeść pyszną kolację w nowej restauracji o nazwie "Taverna Zante" - Zante to po włosku właśnie grecka wyspa Zakynthos. Emocje i oczekiwania miałam duże, bo już jedną nogą byłam na urlopie, a ponadto liczyłam na oryginalną, grecką kuchnię. 
Cyba po raz pierwszy odwiedziłam restaurację w kilka dni po otwarciu. Czy mi smakowało? :)
Makaron ze szparagami i szynką parmeńska

Makaron ze szparagami i szynką parmeńska

Ten makaron powstał zupełnie przypadkiem z tego co miałam pod ręką, czyli w lodówce. Okazał się naprawdę smacznym eksperymentem i wzbudził zainteresowanie koleżanek z pracy :). Dodatek suszonych płatków drożdżowych zastępuje sprytnie parmezan. Płatki drożdżowe mają serowy posmak, a przy tym są źródłem witamin z grupy B, chromu, żelaza czy magnezu. Bardzo je lubię. 

Makaron ze szparagami, szynką parmeńską i suszonymi pomidorami
Copyright © 2016 Dusiowa kuchnia - blog kulinarny , Blogger