To było przed.

A przed tym
jak została Panią licencjat
zajadała się deserami.


Deser truskawkowo-malinowy
garść truskawek
garść malin
trochę pokruszonych biszkoptów
śmietana
cukier puder

Zrobić twórczy nieład i zajadać ze smakiem.

13 komentarzy:

  1. Ale narobiłaś mi ochoty na taki deserek, nic tylko trzeba ruszyć na wioskę i zobaczyć kto ma w ogródku maliny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prosty, szybki i taaaki pyszny! Super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje :-)Pyszny deserek

    OdpowiedzUsuń
  4. I dlatego została, bo się takimi pysznościami wspomagała:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się ten twórczy nieład ;) Same pyszności.

    OdpowiedzUsuń
  6. gratulacje! mój miśku też właśnie dołączył do grona bakałarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję licencjatu!:))
    A deser wyśmienity :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale uczta!
    no, w końcu jest co "objadac"!!
    gratuluję ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję :)
    ..myślę, że teraz tym bardziej możesz sobie pozwolić na takie desery - w końcu jest co świętować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje! Mam nadzieje, ze juz jako pani z licencjatem tez bedziesz zajadac sie deserami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie desery nie dość, że zdrowe, to jeszcze pyszne i oko cieszą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szybkie, smaczne, twórcze. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis podziel się zdjęciem na email lub fanpage :)

Copyright © 2016 Dusiowa kuchnia - blog kulinarny , Blogger