Gofry.

Ubieram miętowy polar.
To nowa elegancja francja.
Na egzamin.
Przy takim mrozie.
Jutro kolejne starcie.
Gofry
2 szklanki mleka
2 jajka
szczypta soli
1/3 szklanki oleju
2 szklanki mąki
2 łyżki cukru pudru (opcjonalnie)
łyżeczka proszku do pieczenia
śmietanka kremówka 36%/dżem truskawkowy/cukier puder

Oddzielić białka od żółtek.
Z białek ze szczyptą soli ubić pianę.
Mleko zmiksować z żółtkami, olejem i cukrem.
Po chwili dodać przesianą mąkę z proszkiem i dalej miksować.
Następnie stopniowo dodawać ubitą pianę i delikatnie wmieszać.
Gofrownicę nagrzać, nalewać masę i piec 3-5min.
Podawać z bitą śmietaną (ubita kremówka), dżemem lub cukrem pudrem.

27 komentarzy:

  1. tez chce!
    a moja gofrownica zepsuta od swiat:<

    OdpowiedzUsuń
  2. gofery! (moja Mama bardzo nie lubi, jak tak mówię, zwłaszcza, gdy jesteśmy nad morzem ;p)
    Powodzenia! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. A Dusiowa jak zawsze kusi - jak nie frytki, to gofry:)!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. zabieram się do gofrów od grudnia i wciąż mi nie wychodzi :< ale te serduszkowe są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam być kusicielką :) :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Gofry w taki mróz są idealne :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Gofry są genialne:) Uwielbiam je, kiedyś miałam taką samą gofrownicę serduszka:))

    OdpowiedzUsuń
  8. MMMMM...nie umiem powstrzymac slinotoku-pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak ja chce gofraaaaaaaaaaaa!

    OdpowiedzUsuń
  10. Starcie z mrozem czy z kolejnymi egzaminami? :) Mam nadzieje, ze mietowy polar przyniosl szczescie!
    A gofrow cale wieki nie jadlam. I nagle nabralam na nie ogromnej ochoty. Az zaluje, ze nie mam gofrownicy...

    OdpowiedzUsuń
  11. zrób mi TAKIEGO gofra proszęęęę :)

    PS. miałam dziś robić Twoje frytki z serem, ale sera w domu zabrakło :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Dusia, super, że przypomniałaś mi o istnieniu mojej gofrownicy! ;D Dawno nie jadłam gofrów...Mmmm, przypomniałaś mi ten smak :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Narobiłaś mi smaka Teraz będą za mną gofry chodzić, a gofrownica u teściowej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie ma to jak goferki!:)
    A miętowy polar brzmi fajnie:))
    Trzymam kciuki!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. wyglądają pysznie, a taką miałam dziś chętkę na gofry:) ale nie mam sprzętu do robienia...

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że nie mam gofrownicy, bo niesamowicie mnie kuszą te goferki :)
    Powodzenia! :* Ja mam ostateczne starcie w czwartek..

    OdpowiedzUsuń
  17. W taki mróz każdy sweter, polar i bluza wraca do łask, nie ważne jak wygląda, ważne, by było ciepło :)
    Smaku gofrów poza takimi kupnymi w budce nad morzem nie znam, ale podejrzewam, że te domowe są o niebo lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ależ kuszą, muszę się wreszcie zaopatrzyć w gofrownicę żeby też robić takie pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  19. o jak ja dawno gofrów nie jadłam, pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zakochane goferki.. tak niewiele trzeba by się odrobinę odprężyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. gofry mnie prześladują ostatnio... pora zainwestować w gofrownicę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. gofry na umilanie egzaminowych dni.. tak, bardzo by mi się przydały. takie jeszcze parzące dłonie i posypane cukrem pudrem.

    OdpowiedzUsuń
  23. Gofry... piękne Ci wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mniam, wyglądają bosko! jutro robię, pal licho z dietą :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis podziel się zdjęciem na email lub fanpage :)

Copyright © 2016 Dusiowa kuchnia - blog kulinarny , Blogger