Pijane misie.

Mam wiele uzależnień.
Od grudnia mam nowe.
Zumba.
Nie ma nic lepszego.
A potem bez wyrzutów.
Można pichcić.
Pijane misie
idealne do drinków

trochę żelków
trochę wódki
trochę cierpliwości

Włożyć żelki do szklanki.
Zalać wódką, 2cm ponad misiami.
Włożyć do lodówki na 5 dni.
Codziennie przemieszać misie z wódką.
Miśki zwiększają swoją objętość, są pełne alkoholu. Idealne jako ozdoba drinka, albo do zrobienia herbaty z misiowym prądem:)))
Nasze się tak napiły, że aż zbladły:)

37 komentarzy:

  1. No właśnie..Ty to masz pomysły..Fajne...

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczny pomysł, skojarzył mi się ze skittlesową wódką :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też zrobiłam! :) tyle że w innym alkoholu - na razie trzymają kolor, zobaczymy za parę dni ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No wiesz co.. tak upić miśki ;-P Ty to zawsze wynajdziesz jakieś ciekawe rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  5. A te pijane miśki to smaczne są. Ciekawa jestem czy są słodkie po tym upiciu? Póki co nie mogę testować ale bardzo mnie to ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  6. upiłaś miśki!! wstyd :P a zumbę na necie? czy chodzisz do klubu?

    OdpowiedzUsuń
  7. widziałam to kiedyś na demotywatorach :) i nawet zapisałam do zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zuziuchna zdecydowanie tracą na słodkości ;)
    siaśka chodze do klubu na zajęcia, ale przez youtube też sobie w domu ćwiczę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dusiu, niesamowita jesteś!
    Twoje pomysły mnie powalają.

    OdpowiedzUsuń
  10. o jakie zblednięte! bidulki, pijaniutkie...
    ale śmieszny przepis. faktycznie można do drinków dodać
    O zumbie słyszałam ale nie próbowałam sama...

    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  11. WOW obłędne :))) idę do sklepu po żelki, wódka jest, więc czas spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. no to musiały się nieźle upić :P

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo pomysłowe ;D
    o! własnie planuje sie zapisac na zumbę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale cudne! Masz boskie pomysły :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kwejk ]:-> Niach niach! A misie świetne, na imprezy znakomite.
    PS Jesteś śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajne :)) Żelki mam tylko po wódkę muszę lecieć :) No chyba że piwko miśkom wystarczy.
    Świetny pomysł. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Upiłaś miśki, ale jesteś :)
    Wypróbuję na następnej imprezie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hehe "misowy prąd" :D fajne Misie-Elektrysie! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie te misie by 5 dni w lodówce nie wytrzymały raczej :D

    OdpowiedzUsuń
  20. o ja! muszę zalać miśka :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ha ha ha :) dobre z tymi misiami szkoda, że bledną ale pomysł mi się podoba :)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Genialny pomysł :) w życiu bym sama nie wpadła na to by upić misie :D

    OdpowiedzUsuń
  23. przepis na pijane misie wypatrzyłam na którymś z portali :D
    fajnie, że go wypróbowałaś, w przyszłości muszę i ja to uczynić.. tylko, że butelka nie otwarta. Poczekam na okazję:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Olciaky, pijane misie były parę tygodni temu na demotywatorach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. średnio, ale efektowne;)

    OdpowiedzUsuń
  26. czyli trzeba wrzucać do smacznych drinków ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. to było na demotywatorach.-,-

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis podziel się zdjęciem na email lub fanpage :)

Copyright © 2016 Dusiowa kuchnia - blog kulinarny , Blogger