Pralinki bananowo-kokosowe.

Małe i urocze.
Gorzko-słodkie.
Prawie jak o mnie:)))


Pralinki bananowo-kokosowe
 około 10sztuk
czekolada gorzka (u mnie 70%)
dojrzały banan
2 łyżki wiórków kokosowych
2 łyżki cukru
łyżka masła

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej.
Za pomocą małego pędzelka rozsmaruj dno i boki foremki czekoladą.
Wstaw do lodówki na 15min.
Powtórz.
Banana zgnieść widelcem lub zmiksować blenderem.
W garnuszku rozgrzać masło.
Dodać banana, wiórki i cukier - mieszać.
Odstaw masę do wystygnięcia.
Wypełnić zimną masą zagłębienie w foremce, ale nie po samą górę i lekko dociśnij.
Zalej nadzienie czekoladą.
Wstaw do lodówki na godzinę.
Delikatnie wyjmij pralinki z foremki (polecam silikonową formę).
Umieść czekoladki w folii, zawiąż wstążeczkę i daj komuś w prezencie. Słodki wagonik rozweseli każdego.

22 komentarze:

  1. genialne boskie i cudowne!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam :)
    Ale z Ciebie kopalnia pomysłów :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Sercowe słodkości. Moje smaki. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Banan i czekolada... Pycha:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładnie wyglądają te czekoladki.

    OdpowiedzUsuń
  6. urocze maleństwa i super nadzienie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne to nadzienie :) Na sam widok wagonika można się rozweselić ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam takie maleństwa!!! i uwielbiam takie prezenty od serca :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale świetne! No i z gorzką czekoladą, to lubię!

    OdpowiedzUsuń
  10. Są śliczne, takie delikatne, z bananem... :) Nigdy nie robiłam czekoladek:( Tego nie da się zrobić bez foremek prawda?

    OdpowiedzUsuń
  11. ja skorzystałam z silikonowych foremek do lodu. możesz spróbować w zwykłych plastikowych do lodu, ale nie wiem czy tak sprawnie wyskoczy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Coś czuję, że to będą moje pierwsze w życiu domowe praliny :) pochwalę się jak mi też takie ładne wyjdą :]

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jestem tą osobą, która byłaby nie tylko rozweselona, ale znalazłaby się w siódmym niebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudeńka! Uwielbiam takie prezenciki, a za tą krateczką na obrusiki szaleję... ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis podziel się zdjęciem na email lub fanpage :)

Copyright © 2016 Dusiowa kuchnia - blog kulinarny , Blogger