Sphagetti carbonara po studencku.

Morze szumi.
Wiatr świszcze.
Deszcz rozmazuje makijaż.
Sphagetti carbonara

pół opakowania makaronu
200g boczku wędzonego
cebula
2 ząbki czosnku
jajko
4 łyżki śmietany 18%
starty ser
sól, pieprz

Ugotować makaron wg instrukcji na opakowaniu.
W kubku wymieszać jajko ze śmietaną.
Doprawić przyprawami.
Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na gorącej patelni.
Do cebuli dodać czosnek przeciśnięty przez praskę.
Boczek pokroić w kostkę i dodać do cebuli z czosnkiem.
Smażyć aż się zarumieni.
Dolać mieszaninę jajeczno-śmietanową i chwilę podgrzać.
Wrzucić makaron i wymieszać.
Na wierzch dodać starty ser.

40 komentarzy:

  1. robie identycznie!:)
    K. uwielbia ten obiad, jeśli tylko dostaje cały boczek, ktorego ja nie zjadam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam to spaghetti :)

    Ps. śliczny, fiołkowy talerzyk :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam carbonare!:) Twoja wygląda przepysznie.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. mmmmm, uwielbiam, dawno nie jadłam chyba dzisiaj no obiad zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kocham spaghetti pod każdą postacią! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nazywajmy rzeczy po imieniu makaron z sosem niech nim pozostanie . mozna zrobic jeszcze prosciej "pseudo bolonese" ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. a co Ci w tej carbonarze nie pasuje?

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze mnie to rozbraja, jak z takiego dania jak carbonara można zrobić danie typowo studenckie :pp
    Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo pyszny pomysł na obiad, w sumie dawno nie robiłam:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeden z moich ulubionych makaronow. Bomba kaloryczna, ale za to jaka pyszna!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo apetycznie wygląda. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię carbonarę, oj lubię. Fajna ta Twoja, tylko intryguje mnie, dlaczego po studencku ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja nie daję jajka muszę spróbować

    OdpowiedzUsuń
  14. Oh kurcze, tak bym teraz zjadła, ale mam echo w lodówce :D Chyba po zakupach zrobię tak mi ochoty narobiłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja robię na samej śmietanie, bez jajka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Patyska bo zwykły ser a nie parmezan, bo śmietana a nie kremówka:)

    OdpowiedzUsuń
  17. oh ja jak nie lubię deszczu rozmazującego makijaż! ;) super wygląda ten makaron!

    OdpowiedzUsuń
  18. pyszne ;) uwielbiam takie spaghetti :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam takie spaghetti i często robię podobne:)

    OdpowiedzUsuń
  20. muszę spróbować carbonary w końcu :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Spaghetti pychotka, muszę takie zrobić, ale to już po świętach :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Trafiłam dziś na twojego bloga pierwszy raz i jestem pod wrażeniem! Świetne przepisy:) dodałam już kilka do zakładek, a dopiero zaczęłam przeglądanie:) gratulacje i zostanę tu na dłużej:) pozdrawiam:) Sara

    OdpowiedzUsuń
  23. Dawno nie jadłam takiego spaghetti, trzeba będzie zrobić już po świętach ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Na taką pogodę , jaka jest dziś , gorący makaron jak najbardziej do mnie przemawia ; )

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam takie przepisy! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. A do tego jeszcze pieczarki :D
    Gdzie Ty dzisiaj miałaś deszcz? Cudowne słońce w Gdańsku! :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Sandypost pisałam wczoraj, ale nie opublikowałam:D
    co nie zmienia faktu że zimno było

    OdpowiedzUsuń
  28. i to jest cała moja pychota. Mogę takie dania jeść, i jeść, i jeść

    OdpowiedzUsuń
  29. Też takie robię, choć do studenckiego życia mi daleko :) pycha.

    OdpowiedzUsuń
  30. To chyba moje ulubione spaghetti ;) wrocily wspomnienia z wakacji we wloszech...

    OdpowiedzUsuń
  31. O, taką studencką carbonarę to widzę u siebie pod koniec miesiąca :P
    Na początku to jeszcze można poszaleć...:D

    OdpowiedzUsuń
  32. szybkie proste i bardzo smaczne danie:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Korzystam z takiego samego przepisu ;) Uwielbiam dobrze doprawiony sos ;) Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  34. O tak, idealne dla studenta szczególnie pod koniec miesiąca! Super:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Czaję się na carbonarę, czaję. Chyba w końcu wypróbuję, szczególnie z takiego szybkiego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Robię tak samo, jest pyszna:) Ja jeszcze dolewam trochę wody, w której gotował się makaron:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis podziel się zdjęciem na email lub fanpage :)

Copyright © 2016 Dusiowa kuchnia - blog kulinarny , Blogger