Mięsny jeż.

Ty go zjesz.
Ty go zjesz.

Mięsny jeż
8 parówek
8 plastrów ogonówki gotowanej do owinięcia parówek
3 plastry wędzonki gospodyni
3 plastry ogonówki wędzonej
2 oliwki
pół plasterka cytryny
klika liści sałaty

Liście sałaty układamy na talerzu.
Parówki owijamy wędliną tworząc kolce jeża.
Dalej układamy pozostałe wędliny w kształt pyszczka.
Oliwki to oczy jeża, cytryna buźka :)

41 komentarzy:

  1. Ale się uśmiałam :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Na Facebooku zamiast Zapraszam na mięsnego jeża, przeczytałam zapraszam na mięso z jeża(nie pytaj, nie wiem dlaczego), troszku się przeraziłam. I myślę co to też ta nasza Dusia wymyśliła ! :)Zabawny ten jeżyk :)

    OdpowiedzUsuń
  3. haha :) najważniejszy jest pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  4. umarłam :D
    bardzo fachowy, mięsny jeż.

    OdpowiedzUsuń
  5. podoba mi sie ta jeżowa opcja, wyglada tak sympatycznie i kusząco..

    OdpowiedzUsuń
  6. O wiele ładniejszy od oryginału :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ha, w sumie fajny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ha ha, świetny, dowcipny pomysł, bardzo mi się podoba! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że powinnaś dodać znaczek ® do nazwy dania, żeby nie było jak z "Ptasim Mleczkiem®".
    W końcu to przebój jednej ze stacji telewizyjnych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Doskonała dekoracja stołu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. NIE WIE-RZĘ! :D

    Mięsny jeż, mięsny jeż - Ty go zjesz, Ty go zjesz. :D
    i co, i co, zjadłaś? :D

    OdpowiedzUsuń
  12. A może by zrobić akcję kulinarna na durszlaku pt. Miesny jeż?:) ja juz robiłam swojego na poczatku kwietnia, ale bardziej tradycyjnie ;)))

    OdpowiedzUsuń
  13. hehe suuuper :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. fajny ten mięsny jeż :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ha ha ;D Dusiu jesteś świetna!:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa inspiracja. Podoba mi się bo sama bardzo śmiałam się widząc ten odcinek w internecie i naprawdę świetnie wybrany moment. Ne ma już szumu medialnego ale wszyscy pamiętają.

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny pomysł:-)
    Zapraszam do mnie ...zostałaś wciągnięta do zabawy i czekam na odpowiedzi:
    http://doowa.blogspot.com/2012/05/tag-11-pytan.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Podoba mi się .Bardzo ciekawy pomysł .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. hahahahaha, twój jeż bije na głowę tego z pamiętników z wakacji. :P

    OdpowiedzUsuń
  20. w życiu by mi nie przyszło do głowy zrobić mięsnego jeża :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Masz świetny blog wiesz? :) na pewno będe tu zaglądać częściej :) Obserwujemy? buziaki:***

    OdpowiedzUsuń
  22. Ah jaki uroczy, aż szkoda jeść!:D:D

    OdpowiedzUsuń
  23. nieeeeeee nie sądziłam że znajdę przepis na to coś na poważnych blogach kulinarnych (poważnych znaczy pisanych przez ludzi którzy umieją gotować)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę śmiechu nie zaszkodzi :D

      Usuń
    2. Śmiech śmiechem ale jakoś ten humor kojarzy mi się z fanami lizakowych peniskików, "chodzących nakręcanych cycuszków", kawałów gdzie tematem przewodnim są pierdy i wyskakujące z biustonoszy przerośnięte sztuczne biusty - czyli ogólnie międzynarodowa, wszelakopojęta wiocha ;)

      I jak nie uważam się za wzniosłą, uduchowioną i ambitną tak ten humor jednak uważam za zbyt prymitywny ;) - ale co kto lubi ;) może to tylko moje odczucia.

      Usuń
    3. A co jest prymitywnego w tym daniu przepraszam? Ułożenie szynek? Jakoś nie widzę obleśnego pasztetu tutaj czy słoniny, żeby to było prymitywne jak w programie. Chyba tylko Ty to tak odczuwasz:)

      Usuń
    4. W tym daniu nie ma kompletnie nic prymitywnego. Uważam że to całkiem fajne rozwiązanie na dziecięce przyjęcia, imprezy rodzinne. Podobnie jak buzie z kanapek, misie z ryżu i różne przerabianie jedzenia by przypominały rzeźby.
      Chodzi o to w jaki sposób powstało. O "pamiątki z wakacji" (czy jak to się nazywa), o to do jakiej grupy społecznej było kierowane. Nie powiesz chyba że przedstawienie tej potrawy jako "rodzinne danie" kobiety którą przedstawiano jako obleśną krowę, stereotypowego grubasa - tylko po to żeby było śmiesznie i prymitywnie. Mięsny jeż nie kojarzy się z pomysłowością, kreatywnością przy tworzeniu i dekorowaniu posiłków ale właśnie z tym odcinkiem programu.
      To tak jak ze swastyką. W indiach jest symbolem dobra i szczęścia ale nam wszystkim - kulturze zachodu kojarzy się z hitlerowcami i jako taka jest bardzo negatywnym symbolem i nigdy nie przyjmę żadnego tłumaczenia że powinno się znieść zakaz jej przedstawiania ponieważ nie takie było jej pierwotne założenie

      Usuń
    5. Myślę, że przesadzasz :)

      Usuń
  24. Jak dla mnie to ten jeż jest mega apetyczny! :D
    Chociaż rozśmieszył mnie co niemiara... A ja uważam, że wszyscy go znają i byłoby fajnym urozmaiceniem imprezy :p

    OdpowiedzUsuń
  25. Ach, zapomniałam napisać, że zamawiam oliwkowe oczka :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Hihi, mi ciągle chodzi po głowie piosenka KlejNuty z mięsnym jeżem i Magdą Gessler. Zazwyczaj na imprezach stawiam talerz wędlin, dlaczego nie miałby on wyglądać właśnie tak? Na pewno wszyscy byliby uśmiechnięci :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis wyślij zdjęcie na klaudia.sroczynska@gmail.com lub wstaw na fanpage :)

Copyright © 2016 Dusiowa kuchnia - blog kulinarny , Blogger