Test grilla elektrycznego FA.

Dostałam od firmy First Austria do przetestowania grill elektryczny FA 5330, który wygląda tak:
Dla mnie taki grill to świetne rozwiązanie by grillować niezależnie od pogody, czy chociażby na balkonie. Taki sprzęt przydaje się też wtedy, kiedy jedziemy na wakacje.
Grill posiada dwie płyty grzewcze pokryte powłoką teflonową, które nagrzewają się niezależnie. Możemy dzięki temu włączyć tylko jedną płytę do nagrzewania, albo też dwie. Płyty są dwustronne, z powierzchnią żeberkowaną i płaską. Moc nagrzewania płyt jest 6-stopniowa, natomiast moc samego grilla to 2000W. Do wyposażenia dołączone są 2 pojemniczki na spływający tłuszcz. Dzięki temu, że grill jest w formie walizeczki możemy przechowywać go w pozycji pionowej, a to pozwoli nam zaoszczędzić miejsce w kuchni.
Możemy grillować w ten sposób-zaletą jest to, że płyta górna nie dotyka i nie zgniata kiełbaski.
Albo na rozłożonym sprzęcie-duża powierzchnia płyt zapewnia dużo grillowanego jedzonka.
Na płaskiej powierzchni możemy usmażyć jajko albo placuszki na śniadanie. 
Taki grill elektryczny  mogę polecić każdemu, kto nie ma ogródka (tak jak ja) by bezkarnie grillować np. na balkonie :) albo nie chce być uzależniony od pogody :)
Grill do kupienia jest w większych hipermarketach, a o poczytać o nim możecie również tutaj.

15 komentarzy:

  1. Widzę, że ostatnio naprawdę szalejesz z testowaniem :)
    A o takim grillu marzę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam grilla elektrycnego - jednak mój jest mniejszy i cała powierzchnie ma płaską - jednak jestem z niego MEGA zadowolona !

    OdpowiedzUsuń
  3. swietny :) ja tez mam mniejszy i nie plaski ... tez uwielbiam :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Balkonowy grill! hihi! Ale ekstra!
    Ta cebulka mówi: schrup mnie!

    Co do Mamy wierzę,że jest różnie, bo razem mieszkacie. Raz się docenia raz nie. Za dużo jej co? :)
    Ale wiesz...nie czekaj aż kiedy skonfliktowana z Nią dostaniesz wiadomość,że z Nią jest coś nie tak. By drżeć o jej życie. Oczywiście po czasie gdy wyzdrowieje będziesz zapominać. Przypominać sobie gdy gorzej się poczuje lub będzie miała tamte objawy. A Ty tego nie zobaczysz nie przypilnujesz bo w domu Cię nie będzie codziennie. Ale mnie ta świadomość,że mogłoby jej nie być trzyma w ryzach by pobłażac, by przymykać oko, analizować ile czasu poświeciła,że chciała dobrze choć wychodzi różnie. Bo to Mama wiesz? A Mama to Mama. Nieważne jak upierdliwa, męcząca, nie rozumiejąca Twoich decyzji wyborów, chcąca wciąć trzy grosze a nawet 10 złotych, z własnym pomysłem,lepiej wszystko robiąca, próbująca się odnaleźć gdy dziecko zaczęło mieć własne życie. Ona po prostu jest zagubiona bo wyrosłaś Jej i swoim zachowaniem(często na pewno wkurzającym nie?) trochę zwraca uwagę, trochę chce pokazać że jest, a trochę wiek robi swoje. Idź do Mamy i jej powiedz że ją kochasz. Nie w dzień Mamy i nie urpdziny. Tylko od tak zrób śniadanie albo zostaw coś miłego =) Bo warto jak pisały dziewczyny codziennie robić dzień mamy lub co jakiś czas a nie jeden dzień w roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale walczysz w dobrej wierze. I nie poddawaj się. Czasami trzeba postawić ją przed faktem dokonanym. Boi sie po prostu. Jak trzeba weź P. i ja na siłę poprzez jakiś podstęp zawieźcie czy coś w tym stylu.
      Walcz o nią. Bo jak nie będzie miał kto ingerować w Twoje życie lub nie będzie miał siły ingerować w życie...wtedy będzie fatalnie! Bunt często nakręca do działania :D
      Powodzenia z Mamą! :*

      Usuń
  5. Marzy mi się taki grill:)

    OdpowiedzUsuń
  6. aaa zazdroszczę takich prezentów :)
    a taki grill to w sumie bardzo przydatna rzecz, a urodziny się zbliżają :D

    OdpowiedzUsuń
  7. A Ty jak zwykle cudowne prezenty dostajesz :D mam nadzieję że pierogi posmakują :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam póki co zwykły i grilluję na balkonie, ale taki elektyryczny, fajna sprawa:) Czuc tylko pyszne smaki, dymu brak, dziękuję za recenzję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na zwykłym nie można, sąsiedzi z góry się buntują, że zapachy im do domu wchodzą;/

      Usuń
  9. Kurczę, naprawdę fajny ten grill :)
    A jak sąsiedzi się buntują to dobrze, że ich pomęczyłaś trochę zapachem pieczonych kiełbasek, trzeba tak, a co :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna sprawa taki grill, mozna go zrobic wszędzie i nie potrzebny do tego jest ogródek :-) i pogoda :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. a moj wlasnie zgniata i juz wiem czemu:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis wyślij zdjęcie na klaudia.sroczynska@gmail.com lub wstaw na fanpage :)

Copyright © 2016 Dusiowa kuchnia - blog kulinarny , Blogger