Poznań kulinarnie.

W weekend byliśmy z Pavciem w Poznaniu, dzięki temu, że wygrałam pakiet VIP w konkursie organizowanym przez Ogólnopolski Festiwal Dobrego Smaku. Mogliśmy zwiedzić Poznań, wybrać się na Festiwal, a także uczestniczyć w warsztatach i mieliśmy zapewniony nocleg w hotelu Sheraton :)
Przedstawiam Wam zatem fotorelację z naszego pobytu.


Tradycyjne lody 
Produkcja kołaczy
Cynamonowo-cukrowy zapach ciepłego drożdżowego ciasta był obłędny
 Wystawcy chętnie pokazywali swoje dyplomy.
 Widzieliśmy także jak otwiera się ostrygi.
Sobotni wieczór spędziliśmy na prezentacji Alkohole z duszą, dowiedzieliśmy się ciekawych informacji na temat win i nalewek, które również mogliśmy skosztować. Prowadzący służył radą i wykazał się bogactwem informacji.
Natomiast w niedzielę mieliśmy okazję dowiedzieć się na warsztatach Laboratorium Smaku jak łączyć potrawy z winem i jak smak wina potrafi zmieniać się w zależności od doboru potrawy.
Rogale marcińskie też jedliśmy:)
Podsumowując-rewelacja! Bogactwo smaków, sympatyczni i pomocni wystawcy, ceny niskie (dwa razy taniej niż na jarmarku dominikańskim), warsztaty profesjonalne.  I dla mnie i dla Pava było to niezapomniane przeżycie :) Zakupy do domu też zrobiliśmy, niedługo degustacja w domowym gronie.

26 komentarzy:

  1. Poznań piękne miasto, aczkolwiek nie przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna relacje ;) gratulacje wygranej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna relacja! I tyle smaków :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna relacja. Mam nadzieje, że to rogal marciński z Elite, którą widzę w tle ;) A cena za wina ze zdjęcia przesadzona - świetne jest czarna porzeczka, ale kosztuje w Piotrze i Pawle ok. 13zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tamte wina chyba nie mają nawet oznaczenia AOC - więc nie polecam, ale zdjęcia robiłam przed tym jak jeszcze nie uświadomiona winnie byłam :) zgadza się rogale z Elite na półwiejskiej - to te oryginal prawda? :)

      Usuń
    2. W wielu miejscach spotka się te oryginalne, ale moim i nie tylko moim zdaniem Elite ma je po prostu najlepsze :)

      Usuń
  5. Ale cudownie! Uwielbiam takie miejsca:)) Musiało być wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że w weekend doszło kilku nowych wystawców:) W czwratek o 11:00 takiej ilości olejów nie widziałam:)
    No i zgadzam się, że ceny nie były zastraszające:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Patrzę na te zdjęcia i aż czuję ukłucie zazdrości. ;) Tu musiało być naprawdę cudowne przeżycie, być na takim wielkim... jarmarku? A w Poznaniu będę, ale dopiero w poniedziałek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę, bardzo fajna wyprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ile pyszności! ale bym zjadła takiego kołacza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zjadłamym tego kołacza i rogala;)

    OdpowiedzUsuń
  11. jej super:) normalnie aż zazdraszczam takiego przezycia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oh bardzo zazdroszczę! Taki weekend to eksplozja emocji i wrażeń! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że Poznań jest tak daleko od Krakowa... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mieszkam w Poznaniu i nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę Krakowa:) Najpiękniejsze polskie miasto ever;)
      Ala

      Usuń
  14. Świetna relacja, chętnie wzięłabym udział w takich warsztatach:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Poznań oczarował mnie smakami.Za rok znowu tam jadę.Zdjęcia tak apetyczne,że aż człowiek robi się głodny.

    OdpowiedzUsuń
  16. Potwierdzam, że Festiwal był genialny. Wpadłam tylko na chwilę, ale spotkało mnie sporo miłych niespodzianek.

    OdpowiedzUsuń
  17. O matko, ja na takim festiwalu bym chyba dostał oczopląsu i dewastacji portfela ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam Poznań, to miasto ma rewelacyjny klimat;)
    a rogale marcińskie to jest po prostu mistrzostwo świata! może to i lepiej, że nie mam do nich dostępu, bo inaczej już bym się pewnie w drzwi nie mieściła...:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niesamowita relacja, piękne zdjęcia, poczułam się jakbym tam była :) Zazdroszczę degustowania rogali marcińskich!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Też byłam w Poznaniu w czasie Festiwalu i pdoobnymi szlakami spacerowałam, ale przyznam, że patrząc po zdjęciach coś mi się wydaje, że niektóre stoiska, gdzieś mi umkneły, a szkoda!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ze wszystkich zdjęciowych relacji po raz kolejny stwierdzam, że masz rękę do ciekawych zdjęć. Twoje są najpiękniejsze. Aż wstyd, że tam nie byłam, choć jestem z Poznania. Ale za rok nie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis podziel się zdjęciem na email lub fanpage :)

Copyright © 2016 Dusiowa kuchnia - blog kulinarny , Blogger