Konkurs z Palma

Dzisiaj mam dla Was bardzo fajne nagrody. Sponsorem nagród jest ZT Bielmar.
Produkcja margaryn w Zakładach Tłuszczowych Bielmar z Bielska Białej sięga okresu międzywojennego,
a receptura niektórych produktów pozostaje niezmienna od ponad 40 lat! Obecnie to nowoczesne
polskie przedsiębiorstwo, którego właścicielami są: pracownicy, dostawcy rzepaku, dystrybutorzy produktów spółki, emeryci i spadkobiercy. Siła tradycji w połączeniu z pasją i zaangażowaniem załogi, daje efekt w postaci smacznych i pełnowartościowych produktów dla całej rodziny. Sztandarową margaryną kulinarną z oferty Bielmaru jest Palma z Murzynkiem.

Margarynę tę wyróżnia skład : 
1. olej rzepakowy, który jest pozyskiwany na miejscu, z surowca (nasiona rzepaku) dostarczanego od sprawdzonych i wyselekcjonowanych dostawców. 
2. naturalnie ukwaszone mleko, które nadaje świeży, mleczny aromat.
3. naturalna witamina E
4. brak środków konserwujących

Do wygrania są tortownice ze szklanym dnem i silikonową obręczą. 
Nagrodzone zostaną 4 osoby, które podadzą najciekawsze odpowiedzi, albo takie, które po prostu mnie urzekną :)
Zadanie konkursowe:
Jaki domowy wypiek pojawi się na Twoim świątecznym stole w tym roku?
(jeżeli chcesz podaj przepis)

Odpowiedzi zostawiajcie w komentarzach do 15 grudnia 2012 do godz. 23.59
Anonimów proszę o pozostawienie e-maila.

93 komentarze:

  1. Jednym z ciast, które pojawi się na pewno na naszym świątecznym stole jest sernik - niezwykle puszysty, bez spodu.

    Składniki podstawowe to:
    1 kg twarogu (może być typowy sernikowy)
    2 szklanki cukru
    3 budynie waniliowe bez cukru
    10 jajek (rozmiar M-L)
    1 kostka margaryny (w mojej kuchni króluje Palma z Murzynkiem)
    szczypta soli
    aromat pomarańczowy
    Dodatkowo można dodać rodzynki, polewę i spód z herbatników.
    Szczegółowy przepis znajduje się na moim blogu:http://angelisiak-bloguje.blogspot.com/2012/11/pieczemy-puszysty-sernik-bez-spodu.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie wypieki będą domowe. Nie wyobrażam sobie serwować gościom kupnych ciast.
    Co się pojawi?
    Oczywiście tradycyjne słodkości: piernik, keks, makowiec, sernik, kolorowe pierniczki (bardziej na choince niż na stole), tort makowy.
    Poza tym planuję przygotować też wytrawne wypieki: paszteciki z ciastem francuskim, quiche, może jakąś ciekawą tartę. Twój blog na pewno zainspiruje mnie do przygotowania czegoś wyjątkowego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki domowy wypiek pojawi się na Twoim świątecznym stole w tym roku?
    Oj sporo tego będzie.
    Na pewno domowe pierniczki, i to zapewne wg kilku przepisów.
    Do tego ciasto orzechowe (kruche ciasto miodowe, masa grysikowa i wierzch z orzechów włoskich w karmelu)
    Z ciast więcej raczej nie bo moja rodzina jeżeli chodzi o świąteczne słodkości skupia się na kutii i makówce (śląski przysmak trochę podobny do kutii)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też zawsze króluje sernik i także bez spodu ale też bez budyniu :)

    To taki przepis ze starego zeszytu mamy, jeszcze ze szkoły, kiedy zajęcia praktyczno-techniczne miały jakiś sens ;)

    1,25 kg twarogu tłustego lub półtłustego zmielonego jeden raz
    400 g cukru
    8 jaj
    1 kostka palmy
    2 czubate łyżki mączki ziemniaczanej
    1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
    2 paczki cukru waniliowego (lub jedna duża)

    W przepisie zawsze były rodzynki i tak też przez wiele lat było, że jak sernik to z rodzynkami, ale jakiś czas temu zamieniłam je żurawinami i tak już zostało :)

    Żółtka + margaryna + cukier (i cukier waniliowy też)- ucierać, dodawać twaróg i dalej ucierać. Mączkę, proszek, żurawinę. Na końcu pianę z jaj.

    Piec w 220 stopniach "na sam dół" około godziny.

    Najlepszy jest na następny dzień, kiedy ser się całkowicie zetnie :)

    Mail: nowmag@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie na święta nie może zabraknąć miodownika :) Jest to jedyne ciasto, które piekła zawsze moja Mama i tylko i wyłącznie na moją wielką prośbę. Mama nie za bardzo lubi piec, więc zawsze się bardzo cieszyłam, że dla mnie się tak poświęca. Od dwóch lat, ja przejęłam pałeczkę wypieku tego ciacha, ale teraz z powodu mojego wyjazdu, Mama znów mi go upiecze.
    Pamiętam też, że jak byłam mała, to wyjadałam krem i polewę cichaczem w kuchni :)

    Ciasto:
    1.5 kostki margaryny
    15dag miodu
    2 jaja
    25dag cukru pudru
    1.5 łyżeczki sody
    1.5 łyżeczki proszku do pieczenia
    3 łyżki mleka
    75dag mąki
    Krem:
    20dag cukru
    1/2l mleka
    1 kostka masła
    1 1/2 łyżki mąki pszennej
    2 łyżki mąki ziemniaczanej
    orzechy włoskie zmasakrowane w moździerzu ;P
    Polewa:
    3/4 kostki masła
    1/2 szklanki cukru pudru
    2 łyżki kakao

    Przygotowanie Ciasta:
    Miód rozgrzać z margaryną i cukrem. Zagnieść ciasto z reszty składników,
    jak miód ostygnie połączyć. Mąki dosypywać tyle żeby ciasto nie było klejące .
    Upiec 3 cienkie placki w 180st przez około 15min każdy (żeby były rumiane).
    Przygotowanie kremu:
    Z mleka, mąki pszennej i ziemniaczanej i cukru ugotować budyń.
    Ostudzić, gdy będzie chłodny zmiksować masło do niego oraz dodać orzechy.
    Przekładać chłodne placki.
    Przygotowanie polewy:
    Masło stopić, dodać cukier, kakao a na koniec łyżkę gorącej wody.
    Nie gotować. Polać ostatni placek i ułożyć na nim orzechy.

    Dodatkowo, jeżeli mogę, to zapraszam na cukierkowy konkurs u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W tym roku sporo poeksperymentuję. Będzie wiśniowy sernik na korzennym spodzie, kremowy sernik z rosą, będą pierniczki i springerle, będzie także keks przełożony kremem z ciasteczek speculoos oraz korzenne bezy z kremem pomarańczowym, ale najbardziej nie mogę doczekać się krajanki pomarańczowej.
    Wiem, że będę ją robić na dużej blasze z piekarnika, więc wykorzystam przepis na kruche ciasto z 750g mąki, 250g cukru, 4 żółtek, 400g masła i 50g smalcu, do którego dodam także trochę świeżego tartego imbiru i sporo mielonego, suszonego. Całość posmaruję zrobionym przedwczoraj orange curd, na który poukładam plasterki kandyzowanych pomarańczy. Wierzch posypię sporą ilością cukru trzcinowego i lekko obleję miodem. Całość zapiekę, na osobnej blaszce w tym samym czasie piekąc "granolową" kruszonkę: 1,5 szklanki płatków owsianych zmieszam z 1 szklanką grubo posiekanych migdałów, 1/2 szklanki sezamu, 150ml oleju, 1/2 szklanki miodu i łyżeczką cynamonu. Wyjmę ją z piekarnika 15 minut przed czasem i posypię nią krajankę, by całość zapiekła się razem.
    A gdy wyjmę ją z piekarnika, na całości rozrzucę płatki cukrowego śniegu. :)
    Pozdrawiam,
    Imp
    (imphotasy@poczta.onet.pl)

    OdpowiedzUsuń
  7. W moim domu zawsze piecze się na święta. Nie kupujemy gotowców. Co roku pojawiają się
    "Ciasteczka muszkatołowe w polewie cytrynowo - rumowej", w tym roku zamiast tradycyjnej strucli wyczaruję "rogaliki z makiem", do tego "tygodniowy piernik z pomarańczową nutą", nie może oczywiście zabraknąć kolorowych lukrowanych pierniczków na choince i "ciasteczek z kawałkami czekolady" dla Świętego Mikołaja.

    Przepis na ciasteczka muszkatołowe w polewie rumowej (wyśmienicie też smakują z cukrem pudrem)
    Składniki na ciasteczka:
    •250g mąki
    •pół paczki margaryny
    •125g cukru pudru
    •150g mielonych lub drobno posiekanych orzechów
    •3 żółtka
    •saszetka czekolady w proszku
    •1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
    •1 łyżeczka gałki muszkatołowej
    •50ml rumu

    Składniki do polewy:
    •1/2 szklanki cukru
    •1/4 szklanki wody
    •1/2 cytryny
    •25ml rumu



    Wykonanie:

    Wszystkie składniki posiekać nożem, a następnie wyrobić ciasto. Zawinąć w folię spożywczą, lub włożyć w woreczek śniadaniowy i włożyć na 30 minut do lodówki. Ciasto rozwałkować na grubość 4-5mm i powycinać foremką dowolny kształt. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub wysypanej cukrem pudrem. Piec około 15 minut w temperaturze 180-200°C.
    Cukier z wodą gotować do gęstości "na nitkę" cały czas mieszając. po przestygnięciu wyrabiać drewnianą lub plastikową łyżką do białości. Wcisnąć sok z cytryny i dodac rum, wymieszać. Polać wystudzone ciasteczka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w tym roku zamierzam upiec Macarona- Giganta,Jestem ogromna fanka tych ciasteczek,wiec na Swieta zrobie cos specjalnego,znalazlam przepis na stronie:
    http://www.marmiton.org

    tutaj jest bezposredni link do przepisu:

    http://www.marmiton.org/recettes/recette_macaron-geant-framboise-litchi-rose-presque-un-ispahan_65922.aspx

    Składniki (na 8 osób):
    Na ciasto:
    -115 g jaj (3-4 jaja od wielkości)
    -144 g zmielonych migdałów
    -260 g cukru lodu
    -30 g cukru pudru
    -2-3 krople aromatu
    Trochę barwnika różowego w płynie

    Z tego przepisu wezme tylko recepte na ciasto a nadzienie zrobie waniliowe z nastepujacych skladnikow:

    2 białka jaj
    80 g cukru
    150 margaryny
    1 łyżeczka wanilii

    Jezeli znajdzie sie ktos to tez bedzie chcial zrobic Macarona-Giganta to prosze znac to przetlumacze caly przepis.

    Pozdrawiam wszystkich!
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie na święta to w sumie nigdy nie wiadomo czego się spodziewać... Ale są pewne "standardy jazzowe" u mnie grane w tym magicznym okresie... To na pewno będzie wypasiony piernik przełożony domowymi powidłami śliwkowymi z czekoladową glazurą, z pewnością orzechowiec zwany też przeze mnie snikersem, no i oczywiście sernik z dużą warstwą karmelu :) a może i babka cytrynowa co by przełamać zasady i tradycje, a co!
    Pozdrawiam
    emcia.pichci@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Na moim wigilijnym stole pojawi się domek z piernika, przepis standardowy ale cały sekret tkwi w miodzie z pasieki moich rodziców, miód ten jest niezwykle esencjonalny i nadaje cudowny smak piernikom.
    U mnie w domu rodzinnym jest taka tradycja że po Wigilii łakocie zostawia się na stole na noc tak aby duchy naszych zmarłych mogły w tą magiczną noc przyjść do nas i się posilić, ja wiec moim najbliższym oraz duchom moich najbliższych zaoferuję piernikowy domek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Na moim stole z pewnością zagości piernik - to nasza przepyszna polska tradycja! Będą też jego mali naśladowcy, czyli lukrowane pierniczki. Skosztujemy ciasta mamy "śliwka w czekoladzie" i najlepszego, babcinego sernika.

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie też nie ma ciast kupnych.Na pewno upiekę mojego ulubionego keksa z dużą ilością bakalii i zrobię blok kakaowy który jest uwielbiany prze moją rodzinkę.Natomiast reszta ciast to nie mam planów,może sernik lub migdałowiec.Keks i blok raczej są znane wiec może podzielę się innym przepisami na świąteczne ciasta które piekłam:

    1)Migdałowiec
    1 kostka margaryny
    150 g cukru
    250 g płatków migdałowych
    4 jajka
    50 g mąki pszennej
    1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
    1 łyżka otartej skórki z pomarańczy
    polewa i troszkę płatków migdałowych do ozdoby

    Migdały zmielić lub stłuc drobno,ja posiekałam drobno nożem.Margarynę utrzeć z cukrem, ucierając dodawać po kolei jajka, mąkę z proszkiem,migdały i skórkę z pomarańczy.Przełożyć do formy natłuszczonej margaryną i wysypanej bułką tartą.Piec ok 50 minut na 170 C.Po wystudzeniu dowolnie udekorować.

    2)Ciasto czekoladowo-bananowe
    10 dkg margaryny
    8 jajek
    4 łyżki mąki pszennej
    4 łyżki mąki ziemniaczanej
    4 dkg zmielonych lub posiekanych orzechów włoskich
    1,5 szklanki cukru
    pół słoika dżemu morelowego
    1 łyżeczka proszku do pieczenia
    duży budyń czekoladowy (na 3/4 l)+ oczywiście mleko i cukier do jego ugotowania
    330 ml śmietanki do ubijania
    2 łyżki żelatyny
    5 dużych bananów
    dowolna galaretka
    sok z cytryny do skropienia bananów
    2 łyżki kakao

    Budyń czekoladowy ugotować i ostudzić.Z białek ubić pianę,ubijając dodawać powoli cukier potem żółtka,mąki,proszek do pieczenia i orzechy.Ciasto wylać do formy i piec ok 35 minut na 180 C.Na wystudzonym cieście rozsmarować dżem.Na dżem położyć warstwę bananów pokrojonych w plasterki i skropić sokiem z cytryny.Żelatynę rozpuścić w odrobinie gorącej wody i przestudzić.Śmietankę ubić,dodać kakao a na koniec żelatynę,dokładnie i szybko wymieszać.Margarynę utrzeć na puszystą masę, dodawać po łyżce budyniu.Masę budyniowa połączyć ze śmietanką i szybko przełożyć na ciasto.Na masę kładziemy kolejną warstwę pokrojonych w plasterki bananów i skropić sokiem z cytryny.Wstawić do lodówki do schłodzenia, wierzch zalać galaretką.

    OdpowiedzUsuń
  13. Na naszym Wigilijnym stole, jak co roku znajdzie się sernik, makowiec bez spodu, pierniczki całuski, i piernik staropolski- to o nim chwilkę poopowiadam...

    Już jako mała dziewczynka lubiłam pomagać mojej Babci w kuchni. Jej najlepszym świątecznym wypiekiem był własnie piernik staropolski, jako dziecko średnio mi smakował, jednak pełna radości pomagałam mieszać ciasto, mielić przyprawy. Nigdy nie mogłam zrozumieć dlaczego trzeba na niego tak długo czekać ;) Dziś już nie ma z nami Babci jednak z sentymentu i zmiany smaków dorosłam do piernika, piekę wciąż z Babuni przepisu obowiązkowo przełożony konfiturą śliwkową. Jest magiczny zawszę gdy go mieszam wspominam z radością mile spędzone chwile.

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie w tym roku na stole znajdzie sie wspaniale ciasto, na ktore przepis znalazlam w ksiazce Nigelli Lawson. Jest to ciasto czekoladowo - pomaranczowe, ale ja dodam jeszcze limonke i bedzie czekoladowo - pomaranczowo - limonkowe:). Jest wspaniale, mokre w srodku, przepyszne. Polecam na sprobowanie:)
    Skladniki
    - 150 g miekkiego masla
    - 2 lyzki golden syropu ( u mnie miod)
    - 175 g trzcinoweg cukru
    - 150 g maki pszennej
    - 1/2 lyzeczki sody
    - 25 kakao
    - 2 jajka
    - skorka i sok z jednej pomaranczy
    - skorka i sok z limonki
    Rozgrzej piekarnik do 170 stopni. Urzyj maslo z miodem oraz cukrem na dosc gladki krem, chociaz cukier bedzie wyczuwalny. Wymieszaj make, sode i kakao i wsyp do maslanego kremu. najpierw lyzke sypkich skladnikow, a nastepnie wmieszaj jajko. Dosyp kolejne dwie lyzki sypkich skladnikow, wymieszaj i dodaj drugie jajko. Wymieszaj reszte sypkich skladnikow, nastepnie skorke z pomaranczy i limonki, a na koniec soki z lomonki i pomaranczy, wlewajac je stopniowo. Przelozyc do keksowki i piec 45 minut, ame 5 minut przed koncem trzeba sprawdzac:).
    Smacznego jest wysmienite:)
    Pozdrawiam Monia gotuje
    mariolka2004@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam ciepło.

    Na moim stole zawsze są pierniki , pierniczki, ciasteczka i serniki.
    W tym roku dzieci są starsze i warto ich zachęcić szczególnie wyglądem.
    Ciasteczka renifery czy ciasto jogurtowe z piernikową choinką.

    Składniki ciasto korzenne : 500g mąki, 100g masła, 200g cukru pudru, 250g miodu płynnego, 5 jajek, 2 łyżki przyprawy korzennej do pierników, 2 łyżeczki proszku do pieczenia.

    Przygotowanie ciasto korzenne : Miękkie masło, żółtka i cukier puder utrzyj na puszystą masę. Dodaj miód cały czas miksując. W misce wymieszaj mąkę z przyprawą korzenną i proszkiem do pieczenia. Dodawaj partiami do masy jajecznej nie przerywając miksowania. Z białek ubij sztywną pianę i partiami dodaj do ciasta delikatnie mieszając. Wlej ciasto do formy keksowej i piecz w nagrzanym piekarniku przez 60 min w temperaturze 180-190 stopni. Podczas pieczenie nie otwieraj piekarnika.

    Składniki ciasto jogurtowe : 6 jajek, 300g jogurtu naturalnego, 1 szklanka oliwy, 350g cukru, 500g mąki pszennej, 1 opakowanie proszku do pieczenia, sok z 1 cytryny.

    Przygotowanie ciasto jogurtowe : Do miski wbij jajka i ubij mikserem na wysokich obrotach na puszystą masę. Wlej jogurt i olej, nie przerywając miksowania. Dodaj cukier i sok z cytryny, wymieszaj składniki. Mąkę wymieszaj z proszkiem do pieczenia i dodaj partiami do masy jajecznej. Połącz składniki.

    Przygotowanie ciasta z choinką : Ostudzone ciasto korzenne pokrój na kawałki i za pomocą dowolnego wykrawacza do ciastek odciśnij formę, oderwij nadmiar ciasta. Do formy keksowej wlej niewielką ilość ciasta jogurtowego i na spodzie ułóż obok siebie wcześniej wycięte kształty z ciasta korzennego. Całość zalej pozostałą częscia ciasta jogurtowego. Piecz przez 45-50 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.


    OdpowiedzUsuń
  16. U nas na święta zawsze są obowiązkowo podstawowych ciast: snikers (ciasto miodowe przełożone kremem budyniowym z orzechami włoskimi w karmelu) dla mojego taty bo to jego ulubione ciasto,którego ja nie cierpię nawet robić ;), taka tradycyjna prawdziwa szarlotka dla mojego brata, sernik z cytrynową nutą bo każdy go uwielbia, oczywiście makowiec bo musi być coś z makiem oraz dla mamy mocno czekoladow-piernikowy wieniec z kremem czekoladowym i wiórkami z czekolady dla mamy która uwielbia tego typu ciasta.Tak więc i w tym roku będą one gościły na naszym stole a dodatkowo ja dla siebie zrobię roladę czekoladową z kremem cytrynowym i karpatkę bo ją uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tutaj przepis na czekoladowo-piernikowy wieniec mojej mamy: 6 jajek, 1 szklanka cukru,cukier waniliowy,2 szklanki mąki,1 kostka margaryny,6 łyżek oleju,3-4 czubate łyżki kakao,2-3 łyżeczki gotowej przyprawy do piernika lub własnej mieszanki przypraw,łyżeczka proszku do pieczenia.Żółtka ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę.Następnie dodajemy miękką margarynę i dalej ucieramy.Wsypujemy przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem kakao i przyprawą do piernika i delikatnie mieszamy.Wlewamy olej a na koniec dajemy ubitą pianę z białek i mieszamy delikatnie łyżką.Masę wykładamy do tortownicy z kominkiem i pieczemy ok.60 minut.Po wystudzeniu przekładamy dżemem,a na wierzchu kremem czekoladowym(robię różne więc przepisu nie podaję bo każdy pewnie ma jakiś swój ulubiony).Na wierzchu posypujemy startą czekoladą.Smacznego.

      Usuń
    2. A my upieczemy chleb. Taki z kminkiem, litewski i pszenny. I drożdżowe paszteciki z grzybami do barszczu. A poniewaz mój mały Gnom na modelnie się wprawiał w wycinanie gwiazdek, serduszek etc. już od wakacji to wyprodukujemy skrzynkę pierników i ciastek korzennych.

      Usuń
  17. Na moim świątecznym stole na pewno będzie królował tradycyjnie Piernik podlaski -według przepisu mojej prababci.Przepis przekazywany w moim domu już od kilkudziesięciu lat .Tego ciasta nie może u mnie zabraknąć.W spiżarni jest jużod kilku dni zagnieciony i czeka na swoje miejsce na wigilijnym stole.Ciasto zagniata się na trzy,a nawet cztery tygodnie przed świętami i w kamiennym garnku odstawia się by dojrzało.Piecze się na dwa dni przed Wigilią.
    Podaję przepis.
    1 kg mąki
    1/2 kg miodu
    1 kostka margaryny
    3/4 szklanki oleju
    1 szklanka cukru
    1,1/2 przyprawy do pierników.2 łyżeczki sody
    2 łyżeczki sody
    Miód,cukier i margarynę rozpuścić by się połączyły.Przestudzić i dodać jaja,mąkę i resztę składników.Zagnieść ciasto i włożyć do naczynia,po czym przykryte ciasto odstawić w chłodne miejsce na dwa,trzy,tygodnie.Piec w 180 stopniach 55 minut.Polać czekoladą lub masą orzechową.

    OdpowiedzUsuń
  18. u mnie pojawią się pierniki - dlatego że w rodzinnym domu nigdy ich nie było, a zawsze kusiły mnie smakiem i zapachem, więc w tym roku to ja przejmę stery w kuchni i upiekę rodzicom całą górę różnorodnych pierników :) czas spełnić marzenie z dzieciństwa :) o świętach i świątecznej choince z piernikami
    szpinakozerca@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdecydowanie sero-makowiec! Ponieważ nie może zabraknąć ani sernika, ani makowca! ; ) Kruchy spód, masa serowa, masa makowa, do tego brzoskwinie, białka i oczywiście odrobina kruszonki, pyyycha ; )
    jagoda0194@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  20. hahaha to ciągle niespodzianka :D jeszcze nie planuje,ale napewno bedzie sernik od mamy, tofi od teściowej, a sama ...hm.... szarlotka napewno i.....

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie mam dylemat, piernik litewski czy z Yorkshare, albo zdrową wersję keksa (ostatnie moje odkrycie) - ciasto bananowo-marchewkowe z orzechami i żurawiną. Po przepis zapraszam na bloga;) Aj, taka tortownica by mi się przydała;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. podstawowe ciasto to oczywiście wypasiony serniczek, piekę go tylko raz roku własnie na Boże Narodzenie co go wyróżnia 10 jaj i kostka masła na kg sera oraz rodzynki skąpane w rumie...
    (normalnie serniki piekę z dodatkiem 5 jaj i odrobiną tłuszczu)
    drugie ciacho to drezdeński stollen, strucla drożdżowa napakowana bakaliami, hmmm pycha i oczywiście klasyka piernik staropolski przełożony marcepanem i domowymi powidłami śliwkowymi, bez polewy z gorzkiej czekolady i skromną ozdobą z orzecha włoskiego się nie obędzie,,,, a makowiec najlepszy robi moja mama... a przepisu nie chce zdradzić buuuuuuu

    gosiak01

    OdpowiedzUsuń
  23. Na moim świątecznym stole zawsze znajdzie się makowiec,sernik, ale w tym roku również MÓJ pierwszy staropolski piernik(jeszcze nigdy takiego nie robiłam, ale sądzę, że będzie pyszny) i keks.
    A oto przepis na piernik:
    http://kamciss-zyciezesmakiem.blogspot.com/2012/12/staropolski-piernik-dojrzewajacy.html
    Planują polać go czekoladą i oprószyć skórką z pomarańczy.

    Drugie miejsce zajmuje cudowny keks, który ostatnio u mnie gościł i wszyscy byli zachwyceni(!): http://kamciss-zyciezesmakiem.blogspot.com/2012/11/keks.html

    Nie zabraknie też wspomnianego sernika!
    http://kamciss-zyciezesmakiem.blogspot.com/2012/05/sernik.html

    OdpowiedzUsuń
  24. nie ma śwąt bez.... mazowsza! <3 przepis pewnie wszystkim znany... :)

    zlapinska@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Na pewno na świątecznym stole będzie sernik, makowiec, baba drożdżowa i makówki, ale zabraknąć nie może domowego upieczonego chlebka,który jest łatwy do zrobienia i bardzo pyszny,a zapach rozchodzi się po całym mieszkaniu, a nawet czuje się go na klatce schodowej budynku.
    CIEMNY DOMOWY CHLEB
    1kg mąki pszennej, 1 szklanka otrąb pszennych, 1/2 szklanki ziaren słonecznika, 3 łyżki zwykłych płatków owsianych, 100gram drożdży, 3 łyżeczki soli, odrobina cukru i 0,75 litra ciepłej wody. Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy otręby pszenne, płatki owsiane i słonecznik. Wszystko razem mieszamy, na środku robimy wgłębienie i do niego wlewamy drożdże rozpuszczone w 1 szklance ciepłej wody z odrobiną cukru. W pozostałym 1/2 litrze wody rozpuszczamy sól i również wlewamy do mąki. Wyrabiamy ciasto (tak jak się wyrabia drożdżowe - trzeba wtłoczyć w niego powietrze). Ciasto zostawić do wyrośnięcia.
    2 wąskie foremki wyłożyć papierem do pieczenia i włożyć ciasto-zostawić by w foremkach podrosło. Gdy już podrośnie pieczemy w temperaturze 200 stopniC około 1,5 - 2 godzin. Porada:
    Skórka chleba nie stwardnieje, jeśli po upieczeniu posmarujemy ją wodą, przykryjemy ściereczką i folią.
    marysiag53@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Na moim świątecznym stole znajduje się zawsze około sześciu domowych wypieków a szczególnym niepowtarzalnym jest sernik wiedeński.W dzieciństwie podczas przygotowań weszłam w brytfankę z pięknym serniczkiem wiedeńskim od tamtej pory często wspominany ten niefortunny wypadek podczas świątecznych wypieków ;)


    magda.uss@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  27. nie wiem jak Wy ale ja nie wyobrażam sobie Świąt bez maminego sernika z brzoskwiniami (przepis będzie u mnie jak uda mi się upiec taki pyszny jak u mamy) i makowca - makowca nie pieczemy ale w te Święta chcę podjąć wyzwanie i sprostać i temu :) nie ma to jak zapach ciast Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Na Świątecznym stole, a mianowicie w Wigilię zawsze u mnie gości makowiec,keks z bakaliami... Nie są to ciasta wyszukane i bogate, ponieważ w samym dniu jakim jest Wigilia spożywamy posiłki typowo postne. Jednak następnego dnia na stole ląduje u mnie miodownik, murzynek z bakaliami, sernik, ciasto drożdżowe itd. Kolejny dzień, a więc 26 grudnia są to urodziny mojego brata, a więc mamy wtedy prawdziwą ucztę. Zajadamy się tortem przełożonym masą śmietankową i oczywiście deser. Mogą być to zarówno ptysie jak i rurki, gdyż brat przepada za nimi baaaardzo :)
    Monika
    monis767@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie w tym roku pojawi się "tarta bakaliowa"- mój autorski pomysł. Zrobiłam w tamtym roku i bardzo wszystkim przypadła do gustu. Pieczemy kruchy spód, po wystudzeniu smarujemy jakimś kwaśnym dżemem i wysypujemy dużą ilość bakali i owoców suszonych (rodzynki, orzechy,daktyle, morele, śliwki, papaja, ananas itp.) Całość polewamy roztopioną czekoladą gorzką, a później robiąc esy-floresy białą :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. U mnie pojawią się maślane ciasteczka z migdałami, obficie posypane cukrem pudrem, piernik dojrzewający, sernik z makiem, pierniczki i dla odmiany korzenne muffinki pełnoziarniste :)

    sisterskitchen.2@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  31. z racji tego, że moja najbliższa rodzina (licząca tylko 3 osoby) to straszne łasuchy na moim stole pojawi się dużo wypieków, po których w 2 święto nie będzie już śladu :). Bardzo lubię piec i widzieć zadowolone buźki moich domowników .. Zrobię m.in. snickersa z powidłami i orzechami, sernik z wiejskiego sera, miodownik z masą na gorąco i oczywiście moje ukochane ciasto, a mianowicie 'Panią Walewską'z migdałami, które kocham. W wolnym czasie spod moich rąk wyjdzie na pewno kilkadziesiąt pierników i ciasteczek korzennych, które zostaną zamknięte w puszcze na 'czarną godzinę' :). Pozdrawiam !

    eliza99917@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie tradycyjnie - strucla makowa krucho-drożdżowa,aromatyczny piernik i sernik ,który zawsze piecze mama,a co za tym idzie najpyszniejszy na świecie.Poza tym mnóstwo pierniczków (uwielbiam!)i maślane kruche ciasteczka,które piekę razem z dziećmi.

    OdpowiedzUsuń
  33. U mnie kiedyś tradycyjnie pojawiał się keks, wszyscy się zajadali, ale że chciało się ciągle czegoś nowego to keks odszedł w kąt i w tym roku mam zamiar go z tego kąta wyciągnąć, oczywiście nie byłabym sobą gdybym upiekła zwykły keks, dlatego w tym toku mam zamiar upiec keks angielski, który jest przełożony warstwą marcepanu w środku, w sam raz na święta.
    Pozdrawiam
    pprzyborowska@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. U mnie jak zawsze mało świąteczny, ale za to jaki smaczny metrowiec mojej babci oraz przesłodkie i twarde jak skała wafle przekładane masą z gotowanego mleczka skondensowanego :D Pychota! :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Ten rok był (jest) dla mnie magiczny. Ziściło się marzenie - wyprowadzka. 80 km od rodzinnej miejscowości! I to właśnie Bielsko-Biała... tak, to miasto jest bardziej magiczne niż mój rok :) Pierwsza Wigilia z córką i mężem - zrobiona przeze mnie. Bez mamy, gdzie wszystko musiało być po jej myśli. Bez siostry, która zawsze wie lepiej. No i niestety bez taty, który zawsze w Wigilię obejmował mnie i mówił: Ona taka jest, przepraszam.. Przytulał mnie mocno i mówił: Zobaczysz kochanie, kolejny rok będzie lepszy! I faktycznie..! Tegoroczna Wigilia będzie spełnieniem pragnień, robieniem wspólnych zakupów, przygotowań menu, dekoracji mieszkania. Będzie pełna spokoju i radości. Na stole oprócz dań słonych zagości mój ukochany sernik przepisu teściowej, na kruchym spodzie, pod bezową chmurką. Będzie także pyszny murzynek z piernikową nutą, z rewelacyjną, błyszczącą polewą czekoladową. Zrobię pyszne ciastka, które będą smakowały miłością do pieczenia, a nie goryczą (kiedy robi się coś z przymusu- 'bo tak wypada'..) W pierwszy dzień świąt odwiedzając rodzinę, każdemu w podarunku dam pudełeczko pełne miłości - własnoręcznie robionych domowych słodkości. Dam je także mamie - żeby zakosztowała tego wspaniałego uczucia. A tatę jak zwykle mocno przytulę, a on powie mi, że wszystko będzie dobrze. A ja już zawsze będę w to wierzyć.

    Muszę podzielić się przepisem na polewę - każdy bowiem ma swój ukochany przepis na ciasta, a ta polewa wyśmienicie nadaje się do wszystkiego!

    50g margaryny palmy
    2 łyżki gorzkiego kakao
    2 łyżki cukru pudru
    2 łyżki mleka

    Margarynę rozpuścić w rondelku. Dodać kakao, cukier puder. Wymieszać - NIE GOTOWAĆ! Kiedy składniki się połączą dodać łyżkę mleka(w razie potrzeby zdejmować z ognia). Jeśli masa jest wciąż zbyt rzadka dodać kakao, aż do uzyskania dobrej konsystencji. Jeśli tłuszcz ciągle się oddziela, dodać jeszcze jedną łyżkę mleka (znów trzeba będzie wtedy dodać kakao). Polecam, polewa jest na prawdę warta każdej nadwyżki kalorii:)

    Życzę Wesołych i spokojnych świąt, Iza.

    smelsliketeenspirit@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Pierwszy zapach Świąt Bożego Narodzenia to wcale nie aromat pierniczków czy pierogów z kapustą i grzybami, ale pomarańczowej skórki. Kto nie myśli o tym magicznym czasie, gdy w szkole, pracy czy autobusie nawet poczuje nagle, jak spod grubej skórki wyłania się mandarynka czy pomarańcza?
    Dlatego właśnie w tym roku Ona i On przełamują dominującą co roku dobrą passę korzennych czy bakaliowych wypieków i nadchodzące Boże Narodzenie zwiastują pomarańczowymi babeczkami.

    Składniki
    10 dag margaryny
    2 jaja
    10 dag cukru
    1 pomarańcza
    1 łyżeczka proszku do pieczenia
    12,5 dag mąki pszennej
    5 dag cukru pudru

    Margarynę Ona roztapia w rondlu, a sparzoną pomarańczę odziera z jej skórki.

    Cukier miksuje z jajami oraz skórką otartą z pomarańczy.
    Do masy dodaje chłodną już margarynę, miesza. Na koniec przesiewa mąkę i dodaje proszek do pieczenia.

    Ciasto wylewa trochę nietypowo - nie do tortownicy, korytka czy nawet foremek do pieczenia muffinek, a do kokilek. Wstawia na ok. 30 min do rozgrzanego piekarnika.

    Babki wyrastają i przyrumieniają się aż miło.

    Ona jeszcze polewa je lukrem zrobionym z cukru pudru i odrobiny soku wyciśniętego z pomarańczy.

    W domu zaczyna pachnieć Świętami.

    OdpowiedzUsuń
  37. U mnie na pewno pojawią się Piernikowe muffinki z żurawiną i orzechami upieczone przeze mnie (przepis:http://nietracczasunagotowanie.blogspot.com/2012/12/piernikowe-muffiny-z-zurawina-i.html) oraz dojrzewający miodowiec mojej babci. Jest idealny na swieta, bo robi się go kilka dni przed swiętami, kiedy jeszcze mamy dużo czasu:) Składa się z 4 warstw ciasta przełożonych pyszną masą budyniową i posypany siekanymi orzechami, po kilku dniach rozpływa się się w ustach.....mmmm

    OdpowiedzUsuń
  38. u mnie na pewno pojawi się ulubione, pyszne i szybkie ciasto czekoladowe a mianowicie - Bananowo - kokosowe brownie z blanszowanymi migdałami

    A oto przepis:
    200 g gorzkiej czekolady
    250 g margaryny
    4 jajka
    ½ szklanki cukru trzcinowego
    ½ szklanki cukru zwykłego
    2 banany
    ¾ szklanki wiórków kokosowych
    1/3 szklanki migdałów blanszowanych
    1 szklanka mąki tortowej
    szczypta soli


    Czekoladę łamiemy na kawałki, razem z margaryną wrzucamy do małego rondelka i na małym ogniu rozpuszczamy ( nie gotujemy). Migdały łamiemy na mniejsze kawałki, banany rozgniatamy widelcem. Jajka ubijamy z cukrami, następnie dodajemy rozpuszczoną czekoladę i ubijamy chwilę mikserem na małych obrotach. Dodajemy pozostałe składniki i ponownie chwilkę miksujemy na małych obrotach. Gotowe ciasto wylewamy do wyłożonej papierem do pieczenia blachy i pieczemy około 20 minut w piekarniku nagrzanym do 200 st. C. Po przestygnięciu kroimy na dowolne kawałki.

    polecam, Agata Brzana, abrzana@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  39. madeinpoland06.12.2012, 20:44

    Te Święta będą u mnie zdecydowanie inne od poprzednich. I choć bez tradycyjnych wypieków się nie obędzie to jako nowość zamierzam przygotować Sjuves julekake. Nadziany dziesiątkami bakalii, z dodatkiem kardamonu smakuje i pachnie wybornie, choć może jak na świąteczny wypiek wygląda trochę skromnie i niepozornie. Ale wart jest uwagi :)

    I choć to tylko prawie drożdżowa babka z bakaliami i suszonymi owocami, dzięki dodatkowi kardamonu nie można przejść obok niej obojętnie. Można kawałek posmarować masłem, ale ja uważam, że sama smakuje wybornie! I choć to moje małe ustępstwo od tradycji, to mam nadzieję, że mój Mikołaj po przyjeździe z zimnego kraju posmakuje w tym wypieku i stwierdzi, że czasem coś mi się uda przygotować innego, nowego i smacznego.

    A naczytałam się Waszych pysznych propozycji i mi burczy w brzuchu!
    Pozdrawiam,
    m.czapiewska[at]onet.pl

    I wszystkiego dobrego w te nadchodzące Święta i by wszystkie dania i wypieki... były po prostu czarujące! Piszę już, jakbym później zapomniała :) a mam taką tendencję ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. U nas w rodzinie stawiamy na różnorodność ;)
    Sernik to nasz numer jeden - w tym roku z nutą pomarańczy :) Piec go będę ja, gdyż okazało się, że w pieczeniu serników jestem już lepsza od mojego taty, który zawsze królował w sernikach ;)
    Makowiec to nasz numer dwa - każdego roku inny, ponieważ piecze go mój tato i ciągle szuka tego jednego jedynego idealnego przepisu :)
    Toffee - z myślą o dzieciach i moim mężu. Tworzyć go będzie teściowa, jest w tym najlepsza i za ciasto toffee wszyscy kochają ją jeszcze bardziej ;)
    Myślę sobie, że upiekę jeszcze piernik, żeby dopiąć tę listę ciastem kojarzącym się zdecydowanie ze świętami Bożego Narodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ciasto które na pewno pojawi się na moim świątecznym stole będzie sernik budyniowy :) Spód-Budyń-masa serowa-polewa czekoladowa :) Cała rodzina go uwielbia :)

    Pozdrawiam Ania !
    aniacieslik1@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  42. Na moim stole, jak co roku, będą tak zwane "Cycki Murzynka". To przepyszne ciasto z masą budyniową, makowo-kokosową i biszkoptem na gorze, polanym czekoladą! Ten przysmak robiła moja babcia, lecz niestety odkąd nie ma jej z nami, robię go ja na każde Święta. Nie zawsze do końca mi wychodzi, bo to dość wymagające ciasto, ale liczą się wspomnienia i ich smak, jakim jest dla mnie właśnie to ciasto :)

    natalia.olkuska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Napewno pojawi się kokosowe ciasto nazywane przeze mnie Marzenie Anioła.
    Coś jak rafaello ... słone ciasto ... przekładamy obłędnym kremem kokosowym z dodatkiem migdałów.

    Moja Babcia je uwielbiała.
    W zeszłoroczne Święta przebywała w szpitalu ... miała na nie straszną ochotę.
    Niestety nie doczekała , ale to ciasto zawsze będzie mi się z Nią kojarzyło i nie może zabraknąc go na naszym Świątecznym stole :)

    Oprócz tego ulubiony makowiec ... taki mokry ... ciężki ... i Maminy sernik z dużą ilością kruszonki!


    OdpowiedzUsuń
  44. Chciałabym w tym roku ograniczyć się do jednego ciasta (brak czasu itd.), ale to niestety niemożliwe. Od jakiegoś czasu wraz z siostrą nie możemy się opanować jeżeli chodzi o ciasta, jeśli trzeba pieczemy nawet w nocy :)
    W tym roku obowiązkowo: SERNIK NOWOJORSKI, KARPATKA, PIERNIK- który od jakiegoś czasu już czeka w zimnym miejscu, MAKOWIEC, do tego SNICKERS,
    ja dodatkowo wciąż myślę i może pojawi się: SERNIK Z MARSAMI, CIASTO WĘGIERSKIE, TARTA z AJERKONIAKIEM i obawiam się, że to jeszcze nie koniec...
    Pozdrawiam wszystkich Zapaleńców Kulinarnych i Ciastoholików :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Do świąt zaczęłam przygotowywać się już kilka tygodni temu, kiedy to 'nastawiłam' do leżakowania piernik staropolski. Mam już upieczone 7 odmian pierników m.in. z melasą, skórką pomarańczową, katarzynki, na bazie ziemniaków, z płatkami owsianymi oraz najzwyklejsze :)

    A że moim ulubionym ciastem jest sernik, upiekę go w świątecznej wersji: na spód - cynamonowe brownie, 1 warstwa serowa ze skórką pomarańczową, druga warstwa miodowa. A na wierzchu lukier pomarańczowy.

    Moja siostra obchodzi 18 urodziny w święta, więc oczywiste jest że będzie tort, a nawet dwa: makowy oraz tiramisu. Nie zabraknie też strucli z makiem oraz ciasta z bakaliową masą :)

    k.galazka1@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  46. Najbliższe Święta będą dla mnie inne, na pewno wyjątkowe. Jako świeżo upieczona żona będę działała sama w kuchni ;-) Na świątecznym stole na pewno pojawią się różnokolorowe pierniczki, mgiełka truskawkowa upieczona specjalnie dla Męża oraz jabłecznik z dużą ilością cynamonu.

    raczkiewicz.e(at)gmail.com
    E. Rączkiewicz

    OdpowiedzUsuń
  47. U mnie na świątecznym stole na pewno pojawi się zawijany makowiec. Pamiętam, że co roku moja mama wraz z babcią bawiły się w jego zawijanie i pieczenie;) Na pewno w tym roku ja tez wezmę udział w jego pieczeniu;)

    OdpowiedzUsuń
  48. domowy wypiek, a nawet wypieki, pojawią sie na mojej twarzy, gdy będę otwierała prezenty :) A przepis? Kup coś fajowego, zapakuj i podpisz "dla Marty". Dwa wypieki murowane :)

    OdpowiedzUsuń
  49. U nas na każde święta Bożego ńarodzenia pieczemy pierniczki z przepisu mojej Babci.Pierniczki są niedrogie i pyszne.Z ciast zawsze jest Snikers.

    Snikers Eli

    Biszkopt:
    5 jajek
    4 łyżki mąki
    2 łyżki kakao
    5 łyżek cukru
    1 łyżeczka proszku do pieczenia

    Masa orzechowa:
    4 białka
    3/4 szklanki cukru
    10 dkg orzechów włoskich posiekanych
    10 dkg orzechów włoskich zmielonych
    4 duże Prince Pola (XX

    Masa budyniowa:
    3 łyżki mąki pszennej
    2 łyżki mąki ziemniaczanej
    4 łyżki cukru
    2 cukry waniliowe
    1/2 litra mleka
    1 kostka masła

    Polewa:
    10 dkg chałwy waniliowej
    2 łyżki mleka
    10 dkg margaryny

    Biszkopt Żółtka utrzeć z cukrem.Składniki sypkie wymieszać i przesiać.Dodać do masy jajecznej i wymieszać.Białka ubić na sztywną pianę i delikatnie wymieszać z ciastem.Upiec biszkopt. Masa orzechowa Białka ubić na szatywno z cukrem,dodać pokruszone Prince Pola,orzechy posiekane i zmielone,wymieszać,wyłożyć na blache wyłożoną folią aluminiową i upiec aż wyschnie (około 30 minut w temperaturze 180 stopni)Blaszka musi być tej samej wielkości jak do biszkoptu. Masa budyniowa Z mąki pszennej,ziemniaczanej cukru,cukru waniliowego i mleka ugotować budyń,ostudzić.Masło utrzeć na puszystą masę,dodawać porcjami budyń i dalej ucierać. Polewa Wszystkie składniki roztopić i wymieszać. Na upieczony biszkopt wyłożyć krem budyniowy,przykryć masą bezową i polać gorącą polewą. Smacznego!eli_555
    eli_555@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  50. a u mnie będzie nieco nietradycyjnie, z kilku względów: po pierwsze w kraju mojego pobytu wiele składników jest ciężko bądź się nie da dostać, po drugie nie bardzo przepadam za kuchnią bożonarodzeniową no i kuchenna przygodę dopiero zaczynam więc gotowanie i pieczenie to dla mnie wyzwanie, po trzecie na 2 osoby ciężko przygotować 12 potraw a potem jeszcze je zjeść, a po czwarte chyba najważniejsze to spędzić święta w miłej atmosferze.
    Z tradycji to będzie barszczyk czerwony bo mąż bez tego nie przeżyje świąt, ale zamiast pierogów i uszek w Wigilię będą paszteciki z ciasta francuskiego z kapustą i grzybami a w resztę dni z mięskiem.
    A nie tradycyjnie to przede wszystkim muffinki jagodowe i kokosowo-czekoladowe, kluski śląskie lub ziemniaczki pieczone z sałatką z brokułami, oraz mięsko -ale tutaj nie jestem jeszcze przekonana czy kurczaczek czy świnka :)

    pozdrawiam serdecznie
    agnieszkamarek@yahoo.fr

    OdpowiedzUsuń
  51. Na moim świątecznym stole będzie specjalność zakładu czyli sernik, pachnący i z rodzynkami a poniewacż moje córki uwielbiaja więc poleję go czekoladą.
    Dla Mojej drugiej Połówki zrobię piernik z czekoladą i marmoladą a co jak szaleć to szaleć, a i jeszcze z orzechami.
    A dla siebie zrobię jakiś pyszny deser...może pomarańcze w korzennej marynacie z bita śmietaną według ajurwerdy? Tak to jest dobry pomysł.
    Myślę że po takich pysznościach brzuchy będą lekkie i ciekawe dalszych specjałów:-)
    Dorota Owczarek
    dolores1264@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  52. Prócz tradycyjnych i bardzo lubianych przez nas pierników i makowców w tym roku z pewnościa pojawi się u nas na stole sernik na kremówce - pyszny, niezwykle puszysty na delikatnym kruchym spodzie -mmmmm pyszny.

    OdpowiedzUsuń
  53. kaaama@wp.pl

    Będzie wypieków bez liku, ciasteczka, ciasta (toffi), piernik, babki m.in jogurtowa, piaskowa, będzie też ciasto bardziej śmietanowe. Będzie zapewne też makowiec, ale ten kupiony w pewnej cukierni w moim mieście. Uwielbiam makowiec od "Królowej".

    ale nie zapomnimy też o postawieniu innych daś świątecznych (słonych:P):)
    Wesołych Świąt!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  54. Na pewno upiekę ciasto z gwiazdką w środku... ostatnio zachwyciła domowników swoim wyglądem... a przepis i zdjęcie znajdziecie tutaj http://kolorowowkuchni.blogspot.com/2012/12/babka-z-gwiazdka.html

    OdpowiedzUsuń
  55. U mnie rok w rok, jest makowiec warstwowy z wiśniami. http://krystyna9.livejournal.com/9245.html. Ten makowiec to już taka tradycja rodzinna. Kiedyś pokazałam go w Galerii Potraw a potem nawet Dorotus się nim zainspirowała i upiekła. To ciasto jest dla tych, którzy obawiają się zawijania czy pękania strucli. No i ten dodatek wiśni, mniam. W tym roku do maku dodam dodatkowo marcepan i suszone wiśnie. Przetestowałam tak przygotowaną masę makową przy przy zawijańcu drożdżowym z makiem i ze śliwkami

    OdpowiedzUsuń
  56. W tym roku na świątecznym stole pojawi się MÓJ SNIKERS. Ulubione ciasto mojego już dorosłego syna.Chciałam się podzielić moim przepisem,proszę wypróbować,a zapewne już na zawsze pozostanie w waszym menu.
    MÓJ SNIKERS:
    Ciasto:
    ½ kg mąki ( 3 pełne szklanki)
    ¾ szklanki cukru
    20 dag palmy lub masła
    2 jajka
    2 łyżki miodu
    2 łyżeczki sody
    2 łyżki mleka

    Orzechy-włoskie:
    ½ kg orzechów (może być 40 dag)
    10 dag cukru (5 łyżek)
    10 - 12 dag masła lub palmy
    2 łyżki miodu.

    Krem:
    3 żółtka
    ½ litra mleka
    7-8 łyżek cukru
    2 łyżki mąki zwykłej
    2 łyżki mąki ziemniaczanej
    kostka masła (20-25 dag)

    Ciasto:
    Ze wszystkich składników zagnieść ciasto i podzielić na 2 części.
    Jedną część upiec samą na dużej blasze (ok. 20-25 min) - aż złapie złoty kolor.
    Na drugą część ciasta nałożyć orzechy smażone w maśle i miodzie i również ją upiec.

    Orzechy:
    Rozpuścić masło na dużej patelni, dodać orzechy, miód i cukier. Smażyć ciągle mieszając na złoty kolor.
    Na drugą część ciasta nałożyć gorące orzechy (prosto z patelni) i piec ok. 20-25 min.

    Krem:
    Żółtka, cukier i mąkę wymieszać w 1/2 szklanki mleka i wlać na gotujące mleko. Ugotować budyń. Ostudzony budyń utrzeć z kostką masła.
    Przełożyć ciasto masą i zostawić do nasiąknięcia.
    Smacznego.

    Uwagi:
    Przepis kilkakrotnie wypróbowany przeze mnie. Pomimo tak długiego opisu jest prosty w wykonaniu i można go podzielić na 2 etapy:
    -najpierw upiec 2 części ciasta,
    -na drugi dzień zrobić krem.
    Smażąc orzechy nie dopuścić do przypalenia (powodem jest miód).
    Ciasta ( 2 części) są po upieczeniu dość twarde ale to tak ma być.
    Po przełożeniu kremem i zawinięciu w „sreberko” tak dojdzie do siebie, że palce lizać.

    WESOŁYCH ŚWIĄT :)

    ania-now7@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  57. Jaki wypiek? Oczywiście, że moja najulubieńsze, najsłodsze, najlżejsze, najbardziej kreatywne, najszybsze i najprostsze w wykonaniu ciasteczka w świątecznych kształtach! Zrobiłam już pierwszą serię 'gwiazdek', jutro rano czeka mnie kolejne wyzwanie. Cytrynowe już gotowe, przede mną pomarańczowe, czekoladowe, orzechowe i cynamonowe. Niestety, gdy w święta spotyka się z 40-osobową rodziną, to trzeba przyjąć na siebie takie wyzwanie jak MILIONY ciasteczek.
    Przepis? Jak najbardziej. Uwielbiam go i chętnie się podzielę!
    - 250g miękkiego masła,
    - 8 łyżek cukru,
    - skórka starta z jednej pomarańczy,
    - 300g mąki,
    - 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia.
    Zaczynamy od 'ubicia' masła z cukrem i skórką. Następnie dodajemy proszek do pieczenia - tę część wykonujemy przy użyciu miksera. Na koniec dodajemy mąkę i wyrabiamy dłońmi :) Wstawiamy ciasto na 15 minut do lodówki a w tym czasie przygotowujemy piekarnik - 180 stopni. Z gotowego ciasta, na blaszce układamy ciasteczka - w takich kształtach, jakie sobie tylko wymarzymy. Ciasto jest dosyć klejące, więc nie polecam wałkowania, raczej 'ugniatanie' dłońmi. 15 minut w piekarniku i gotowe! (nie dłużej, bo spalą się spody)
    Smacznego! :)

    mail: karolina.czarnowska@wp.pl
    Pozdrawiam, Karolina!

    OdpowiedzUsuń
  58. To będą pierwsze Święta mojego Staszka :) Ma już osiem miesięcy więc może jeść coraz więcej nowości. Żadnych papek i zupek, postawiliśmy na konkrety, różnorodności smaków i konsystencji :) Chciałabym żeby Staszko mógł aktywnie uczestniczyć w Wigilii i świątecznych posiłkach :) Uwielbia towarzyszyć nam przy stole i wyjadać z talerzy więc menu musi być w dużym stopniu dostosowane do jego możliwości. Marzy mi się ciasto bez cukru, za to z dużą ilością suszonych owoców, pachnące cynamonem :)

    OdpowiedzUsuń
  59. W tym roku jestem pewna, że pojawi się barszcz z uszkami, moja babcia jest mistrzynią w jego robieniu, nigdzie i nigdy nie jadłam lepszego. Nie podam przepisu bo nie mam, dostanę go pewnego dnia w spadku po mojej mamie.

    OdpowiedzUsuń
  60. Od dwóch lat podtrzymuję rodzinną tradycję męża i piekę piernika jego babci Danuty. Jest bajecznie prosty, absolutnie ZAWSZE się udaje i co najważniejsze wszystkim smakuje. Gdyby ktoś potrzebował przepis, niech wejdzie na mojego bloga. Dla zainteresowanych podaję bezpośredni link:http://nawiedzonaulala.blogspot.com/2010/12/biao-za-oknem.html

    Moim ulubionym jednak i najukochańszym plackiem świątecznym jest sernik mojej babci...Uwielbiam serniki, chociaż mi nigdy nie wychodzą:(
    Pozdrawiam serdelecznie jak mawia Tygrys z Kubusia Puchatka:)

    OdpowiedzUsuń
  61. W naszym domu tradycja świąteczna to mieszanina 2 rodzin - aktualnie pracujemy nad stworzeniem naszego własnego unikalnego menu świątecznego naszej małej jak na razie rodzinki. Czerpiemy jednak z korzeni ;P dlatego regularnie od kilku lat ok 6 grudnia pieczemy już pierniczki, którymi zajadać się będzie cala rodzinka już za 2 tygodnie :) Przepis dość prosty Mąka z sodą oczyszczoną zaparzana karmelem z miodem,kakao, margaryną i smalcem, do tego po przestudzeniu jajka, zaparzona kawa i przyprawa piernikowa (dokładny przepis dla zainteresowanych na mail)Wyrobione ciasto odłożyć w chłodne miejsce do następnego dnia - wałkujemy, wycinamy i pieczemy. Nasza produkcja trochę w tym roku opóźniona ale właśnie zakończona :) Teraz czeka nas zdobienie...
    Poza tym na naszym stole zawsze pojawia się makowiec bądź tort makowy ... uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Na pierwszy dzień Świąt upiekę mojemu bratu imieninowy tort. Będzie to jednak tort wyjątkowy, bo... mięsny. Chłopak nie przepada za słodyczami za to lubi konkretne i ostre dania.
    Tort z mięsa mielonego i warzyw, udekorowany różyczkami z ciasta francuskiego. Taka tortownica bardzo pomogłaby mi w jego przygotowaniu :)

    dzastin_1988@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna R. :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  63. Z pewnością będą to pierniczki. Ich korzenny zapach wypełni dom a my będziemy świętować na słodko.
    Poza tym to doskonały wabik na św. Mikołaja. Ten łasuch je uwielbia. W wigilię wszystkie znikają z choinki lecz w zamian dostajemy najpiękniejsze prezenty :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Bez czego nie wyobrażam sobie świąt? Strudla makowa!
    Koniecznie musi pojawić się na moim świątecznym stole.
    Serniki, jabłeczniki, babki, biszkopty to wszystko jest codziennością.
    A makowy wypiek figuruje u mnie właśnie raz w roku. W tym magicznym okresie.
    Z dziadkowym miodem, własnoręcznie łuskanymi orzechami włoskimi, domową skórką pomarańczową i samodzielnie zmielonym makiem, a to wszystko otulone ukochanym ciastem drożdżowym. W piekarniku pięknie rożnie, a jeśli nawet pęknie w czasie pieczenia to tylko doda mu uroku.
    Mnóstwo pracy, ale kiedy już wyciągniemy jeszcze ciepły z piekarnika nie sposób mu się oprzeć. Pyszny i wilgotny, idealnie słodki i aromatyczny.
    Najlepiej upiec kilka, bo bardzo szybko znika w nieznanych okolicznościach :P A, jak zostawimy obok choinki kawałek dla Mikołaja to z pewnością znajdziemy pod nią mnóstwo wspaniałych prezentów :D
    Niechże będą już święta, bo się rozmarzyłam.
    A o to i przepis.
    Masa makowa:
    • 250 g maku
    • 100 g orzechów włoskich, grubo posiekanych
    • 100 g rodzynek, najlepiej sułtanek
    • 50 g smażonej skórki pomarańczowej, według przepisu, znajdującego się tutaj lub gotowej, kandyzowanej
    • 3 jajka
    • 150g miodu
    • 50g cukru
    Mak sparzyć wrzątkiem na sitku. Zmielić dwukrotnie. Dodać pozostałe składniki i dokładnie wymieszać. Całość podzielić na dwie części.

    ciasto drożdżowe
    • 25 g świeżych drożdży
    • 2 jajka
    • 60 g drobnego cukru do wypieków lub cukru pudru
    • 360 g mąki pszennej tortowej
    • 150 ml ciepłego mleka
    • 50 g margaryny, roztopionej i ostudzonej
    Z letniego mleka, łyżki cukru, drożdży i łyżki pszennej mąki przygotowujemy rozczyn. Odstawiamy pod ściereczką do wyrośnięcia na 15min. Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy jajka,cukier i rozczyn i zagniatamy 5min. Ciasto będzie się odrobinę kleiło do rąk, dodajemy rozpuszczoną margarynę i jeszcze chwilę wyrabiamy. Ciasto odstawiamy na 60min w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Powinno podwoić swoją objętość.
    Ciasto podzielić na dwie części. Obie rozwałkować tworząc prostokąt. Posmarować dokładnie masą makową i zwinąć. Ciasto dokładnie skleić. Zawinąć w papier do pieczenia zostawiając ok. 2 cm luzu. Piec 30min w 170stopniach.
    Po upieczeniu makowce można dobrowolnie ozdobić. Cukier puder, lukier itp
    Smacznego :D

    OdpowiedzUsuń
  65. Na pewno pierniczki . Dziś nawet piekłam Kruidnoten .
    Składniki :
    115 g mąki tortowej
    duża szczypta proszku do pieczenia
    1 łyżeczka przyprawy do piernika
    ½ łyżeczki kakao*
    50 g brązowego cukru**
    szczypta soli
    50 g miękkiego masła
    1 łyżeczka miodu
    2 łyżki mleka

    Przygotowanie:
    1. Nagrzewamy piekarnik do temperatury 160 stopni.
    2. Do miski przesypujemy wszystkie składniki.
    3. Szybko wyrabiamy.
    4. Blachę wykładamy pergaminem.
    5. Nabieramy kawałeczki ciasta w dłoń i formujemy małe kulki wielkości orzecha laskowego***. Z podanej porcji uzyskamy ich około 40.
    6. Układamy na przygotowanej blasze zachowując odległości.
    7. Pieczemy 20 minut bez nawiewu.
    8. Studzimy i przekładamy do puszki. Przechowujemy szczelnie przykryte.

    Uwagi:
    *jeżeli przyprawa do piernika, której używamy zawiera już kakao – pomijamy je
    **brązowy cukier można ewentualnie zastąpić białym, jednak warto, dla smaku i koloru użyć właśnie brązowego
    ***aby nasze kruidnoten miały ładny wygląd i kształt musimy formować je starannie, nadając możliwie najwięcej regularności i gładkości kształtom

    Podwoiłam porcję już za pierwszym razem . Są pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  66. Chyba łatwiej byłoby napisać jakiego wypieku nie będzie na naszym świątecznym stole... a właściwie to na stołach, bo Święta spędzamy w 3 miejscach, a licząc jeszcze nasze mieszkanie to w 4 :) Jak co roku na pewno będą pierniczki, zrobię też sernik na zimno, ale nie taki zwykły. Jego niezwykłość polega na tym, że ser do niego robi się samemu w domu z mleka śmietany i jaj. Jest to najlepszy sernik jaki kiedykolwiek jadłam i zdecydowanie kojarzy mi się ze Świętami, jest aksamitny i kremowy, a dzięki dodatkom za każdym razem może wyglądać inaczej (chociaż u mnie zawsze wygląda tak samo). Przepis na niego jest banalnie prosty, chociaż jego wykonanie zabiera trochę czasu:

    2 litry mleka (ja użyłam takiego w woreczkach 3,5% tł.)
    1 litr śmietany 18% tł.
    6 jajek
    300 g cukru
    300 g bardzo miękkiego masła
    2 duże cukry waniliowe
    opakowanie podłużnych biszkoptów
    około 150 g czekolady mlecznej
    100 g migdałów w słupkach
    3-4 łyżki dżemu cytrynowego
    2 łyżeczki żelatyny
    metrowa gaza

    Mleko gotujemy w dużym garnku. Do gotującego się mleka wlewamy śmietanę wymieszaną z jajkami. Całość ogrzewamy na wolnym ogniu często mieszając, aż zrobi się ser, czyli takie twarde grudki. Średnio trwa to około 1-1,5 godziny. Po tym czasie garnek odstawiamy na chwilę, aby ser niego przestygł, a następnie jeszcze ciepły odcedzamy nad sitkiem wyłożonym gazą złożoną na pół. Gazę związujemy, tak aby z sera utworzyć kulę, wieszamy go na kranie do ocieknięcia na minimum 1 godzinę. Po tym czasie miękkie masło ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym, a następnie po kawałku dodajemy zrobiony ser i dalej ucieramy. Czekoladę kroimy w kostkę i razem z migdałami dodajemy do serowej masy. Całość dokładnie mieszamy. Biszkopty łamiemy na mniejsze kawałki i wykładamy nimi dno tortownicy o średnicy 20 cm. Na biszkopty wylewamy masę serową i wygładzamy ją wierzchu. Tortownicę wkładamy do lodówki. 2 łyżeczki żelatyny rozpuszczamy w gorącej wodzie. Żelatynę dokładnie mieszamy z dżemem cytrynowym. Dżem cytrynowy z żelatyną rozprowadzamy cienką warstwą na wierzchu masy serowej. Ciasto odstawiamy do lodówki najlepiej na całą noc.

    Oprócz piernika i sernika na zimno, będę też w tym tygodniu robiła z Babcią piernik kresowy, który przełożony powidłami śliwkowymi smakuje po prostu bosko! :) To tyle u mnie, ale Wigilię w tym roku spędzamy u mojej Mamy, więc tam na świątecznym stole na pewno pojawi się miodownik, keks i sernik krakowski. W Boże Narodzenie pewnie wpadniemy do mojej Babci, a tam już będzie czekał na nas sernik gotowany, który jest specjalnością Babci. Z kolei w drugi dzień Świąt jedziemy do Teściów na Śląsk i tam ze słodkości na 100% będzie sernik i śląskie makówki. Tak więc słodkości będzie tyle, że potem pewnie trudno będzie mi się zmieścić w spodnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  67. biedrona2@op.pl
    Hmmm... domowy wypiek na naszym świątecznym stole :-) na bank będą to pierniczki, a będą najlepsze i najpiękniejsze, a dlaczego? bo zrobię je pierwszy raz z moim małym pomagierem - Szefem Kuchni - 2,5 letnim Karolkiem ... już nie mogę się doczekać do pracy przystępujemy w piątek :-)
    pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  68. Jedno jest pewne na 100% :-) Będzie to tort orzechowy, który piekła moja prababcia zawsze na Święta Bożego Narodzenia. Nigdy nie miałam odwagi się go podjąć, gdyż biszkopt zamiast mąki ma w składzie mielone orzechy. W tym roku postanowiłam, że będę odważna, że zmierzę się z tym trudnym i wymagającym zadaniem. Prababcia robiła go wiele razy, więc pewnie nie doścignę ideału, ale myślę, że ta tortownica zwiększyła by moje szanse na udany wypiek:-) Mam nadzieję mile zaskoczyć rodzinę garścią wspomnień jakie wywoła tort:-)

    Pozdrawiam

    Judyta
    jud7@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  69. U nas jedno jest pewne: cokolwiek by nie stało na stole moja świeżo poznająca świat córunia będzie to rozwalać swoimi zwinnymi łapkami i pchać do swojej słodkiej paszczy. Oczami wyobraźni widzę po kolei członków rodziny jak ją sobie przekazują z rączek do rączek a ona i tak będzie ciągła w stronę tych cudowności na stole;) Strach się bać ;) Trzymajcie kciuki, żeby zjadła z umiarem i spała spokojnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. U nas na Wigilijnym stole pojawi się makowiec wg przepisu Ewy Wachowicz,Puszysty Sernik z 10 jajek wyrabiany ręcznie w makutrze, miodownik wg przepisy Magdy Gessler ( z kajmakiem i kasza manną) oraz pierniczki w finezyjnych świątecznych kształtach . ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. W moim rodzinnym domu od kilku lat świątecznym ciastem numer 1. jest Krówka :) od kiedy moja siostra upiekła je pierwszy raz nikt nie wyobraża sobie Świąt bez tego ciasta.
    Składniki

    Ciasto kruche:
    -0,5 kg mąki
    - 2 jajka
    -1 łyżeczka sody
    - pół kostki masła lub margaryny
    - cukier waniliowy
    - 1/2 szklanki cukru,
    - 4 łyżki miodu

    Krem śmietanowy:
    -500 ml śmietanki 36 %,
    -2 łyżki cukru pudru,
    -1 cukier waniliowy,
    -2 śmietanfix-y
    - 1 puszka gotowego karmelu

    Wykonanie:
    Połączyć wszystkie składniki ciasta kruchego, zagnieść, podzielić na dwie części, wyłożyć na blaszkę i upiec każdą część w temp ok 180 stopni 20 minut..

    Po wystudzeniu ciasta przygotowujemy krem śmietanowy. Ubijamy śmietanę kremówkę a w trakcie wsypujemy do niej wymieszane razem: cukier puder, cukier waniliowy, śmietan fix. Krem śmietanowy wykładamy na ciasto kruche i przykrywamy drugim ciastem. Na wierzch wylewamy krem karmel i posypujemy rozdrobnionymi orzechami.

    Wkładamy do lodówki albo najlepiej do zimnego pomieszczenia na kilka godzin. Najlepiej jest przygotować sobie ciasto ze 2-3 dni wcześniej, by miało czas nieco "zmięknąć"

    kuchnia_breni@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  72. Na naszym świątecznym stole, jak co roku od niepamiętnych czasów, pojawi się coś prostego i przez całą naszą rodzinę ukochanego...smak naszego dzieciństwa...słodycz tak słodka, że za każdym kęsem mówisz sobie nie to już ostatni i gryziesz dalej, bomba kaloryczna po której musisz lecieć albo na siłownię, albo porządnie wyszorować kuchnię, żeby pozbyć się wyrzutów sumienia i nadmiaru kalorii, podczas przelewania do formy zostawiasz jak najwięcej masy na brzegach miski, by móc wylizać jak największą ilość słodkości. Tego smaku nigdy się nie zapomina, zwłaszcza, że dla wielu z nas był to jedyny słodki akcent za małolata...cóż to takiego??? Właściwie nic specjalnego- ot wyrób czekoladopodobny...BLOK CZEKOLADOWY...ale takie smaki pamięta się do końca życia :D

    Oto przepis:
    Składniki:

    1 kostka margaryny
    1 szklanka cukru
    2-3 łyżki kakao
    1/2 szklanki płynnego mleka
    3 szklanki mleka w proszku ( nie granulowanego )
    herbatniki ( i co kto lubi: ryż preparowany, rodzynki, bakalie)

    Do garnuszka wlewamy płynne mleko, dodajemy margarynę, cukier i kakao. Po rozpuszczeniu gotujemy przez 5 minut, zostawiamy do wystygnięcia. Do przestudzonej masy dodajemy mleko w proszku oraz herbatniki i inne dodatki przez nas wybrane. Dokładnie mieszamy aby zatopiły się w masie. Formę wykładamy papierem do pieczenia lub folią aluminiową, przekładamy masę i całość wstawiamy do lodówki aż zgęstnieje.

    To byłam ja talablaska@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  73. Pierwszy raz ominą mnie przygotowania świąteczne, ponieważ kilka miesięcy temu wyemigrowałam z kraju. Nie martwi mnie specjalnie to, że ominie mnie tradycyjny szał sprzątania ;) Żałuję niezmiernie tylko tego, że nie będzie mi dane wyszaleć się kulinarnie razem z moją mamą. Ponieważ w pocie czoła uczę się języka niemieckiego, od czasu do czasu tłumaczę sobie przepisy. I własnie za dwa tygodnie mam zamiar pojechać do domu rodzinnego z Nicolausbrot, którego pieczenie stanie się moim wkładem w nową polsko- niemiecką tradycję świąteczną.

    Co ja się umęczyłam przy tym tłumaczeniu! Ale było warto:)Przepis wkrótce na moim blogu.

    Lista zakupów na keksówkę o dł. 30 cm:

    200 g migdałów ze skórką

    50 g orzechów laskowych

    150 g mleka

    100 g gorzkiej czekolady

    3 jajka

    250 g cukru

    szczypta soli

    1/2 łyżeczki cynamonu

    1/2 łyżeczki mielonych goździków

    1/2 łyżeczki mielonego kardamonu

    1 łyżeczka sody

    2 łyżeczki proszku do pieczenia

    skórka otarta z 1/2 pomarańczy

    skórka otarta z 1/2 cytryny

    cukier puder do posypania

    Posiekać grubo migdały, orzechy i czekoladę.

    W misce utrzeć jajka, cukier i szczyptę soli. Dosypywać stopniowo mąkę, proszek do pieczenia sodę, dolewać mleko- cały czas ucierać. Wsypać przyprawy (cynamon, goździki, kardamon). Na koniec wsypać orzechy, migdały i czekoladę. Dobrze wymieszać.

    Ciasto przełożyć do natłuszczonej o obsypanej bułką tartą formy.

    Piec ok. 45 min. w 190 st. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.


    zawsze.oliwek@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  74. W tym roku starannie dobierałam przepisy, by na świątecznym stole pojawiły się tylko te ciasta, ktore zachwycają smakiem, a po ich upieczeniu dom pachnie jak z bajki. Jednym z nich będzie anielskie ciasto daktylowe, ociekające wręcz domowym karmelem. Każdy kto go spróbuje twierdzi, że to najsmaczniejsze ciasto jakie jadł. A przecież jest tak proste w wykonaniu!

    Moje anielskie ciasto toffi:

    Składniki na ciasto:
    -90 g masła w pokojowej temperaturze
    -30 g mąki
    -200 g suszonych daktyli bez pestek
    -300 ml wody
    -170 g ciemnego cukru trzcinowego
    -1 łyżka golden syrup (domowej roboty)
    -2 łyżki syropu klonowego (opcjonalnie - jeśli ktoś posiada)
    -pół łyżeczki ekstraktu waniliowego
    -2 jajka
    -200 g mąki
    -2 łyżeczki proszku do pieczenia
    -1 łyżeczka sody oczyszczonej

    Składniki na polewę:
    -100 ml śmietany kremówki
    -40 g masła
    -40 g ciemnego cukru trzcinowego
    -1 łyżka golden syrup

    Przygotowanie ciasta:
    Piekarnik należy nagrzać do 200*C. Formę natłuść jedną trzecią masła i oprusz ją mąką. Zagotuj w małym garnku daktyle zalane małą ilością wody. Pozostałe masło utrzyj mikserem z cukrem na jasną i puszystą masę. Ucierając, dodawaj stopniowo złocisty syrop, syrop klonowy, ekstrakt waniliowy i jaja. Zmniejszając prędkość ubijania dodawaj stopniowo po łyżce mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Miksuj wszystkie składniki, aż się dobrze połączą. Zmiel daktyle z gorącą wodą w malakserze, a na koniec dodaj sodę oczyszczoną. Szybko przełóż masę daktylową do miski z ciastem i dobrze wymieszaj. Ciasto przelej do formy. Piecz 20-25 minut, aż wierzch ciasta wystarczająco stwardnieje.

    Przygotowanie polewy:
    Wszystkie składniki wymieszaj w rondlu, zagotuj i zdejmij z ognia. Przed podaniem pokrój ciasto na porcje i polej obficie po wierzchu gorącą polewą. Można podać z lodami.

    Smacznego!
    Kulinarna Ja



    OdpowiedzUsuń
  75. Jako uczciwy facet przyznaję, nie potrafię upiec idealnego ciasta, ale te zawsze mi wychodzi i będzie niespodzianką dla mojej żony. Przepis pochodzi od mojej cioci mieszkającej w Australii, która w święta serwuje zawsze te ciasto!


    Na ciasto:
    300 g czekolady deserowej
    100 g migdałów
    100 g orzechów brazylijskich
    100 g orzechów pekan
    150 g daktyli drylowanych
    100 g kandyzowanych wiśni
    100 g suszonych fig
    50 g kandyzowanego imbiru
    1 łyżeczka zmielonego cynamonu
    7 białek jaj kurzych
    150 g drobnego cukru

    Przygotowanie:
    Wszystkie orzechy wraz z czekoladę miksuję w robocie kuchennym (funkcja pulsowania).
    Siekawm drobno daktyle, wiśnie, figi i imbir. W dużej misce mieszam orzechy z czekoladą, owoce oraz cynamon. Ubijam sztywną pianę z białek, stopniowo dosypując cukier. Pianę dodaję do masy z owoców i orzechów i dobrze mieszam. Przekładam ciasto łyżką do teflonowej tortownicy o średnicy 25 cm. Piekę w piekarniku rozgrzanym do 180°C przez około godzinę. Ciasto stygnie w otwartym piekarniku, po tym czasie posypuję je cukrem pudrem, podaję z bitą śmietaną i owocami jakie akurat dostanę (jagody, truskawki). Smacznego!


    Łukasz
    nitroxx@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  76. u nas z pewnością pojawi się specjalność Teściowej: TORT MAKOWY. Niesamowity, uwielbiany przez wszystkich i zawsze wieńczy każdą rodzinną uroczystość. Przepisu szczegółowego nie znam, ale nie jest to trudny tort. Biszkopty z ogromną ilością maku, nasączane alkoholem w stylu koniaku, przekładane dwiema masami: kremy śmietankowym i kakaowym, ucieranymi na maśle. Całość wzbogacona orzechami włoskimi (na każdej warstwie kremu i na wierzchu tortu) i polewą czekoladową, ciemną. Wspaniałość!

    OdpowiedzUsuń
  77. Pomarańczowy sernik na kakaowym biszkopcie. Dno i boki sernika to kakaowy biszkopt, do masy serowej dodam likier lub ekstrakt pomarańczowy. Wierzch sernika będzie stanowiła glazura z dżemu pomarańczowego.Już niedługo:)

    OdpowiedzUsuń
  78. Napewno pojawią się cycki teściowej dobry placuszek,sernik na ciemnym spodzie,sero-makowiec,rolada makowa i miodownik.

    kasia
    kacha8_8@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  79. A u mnie oprócz słodkich wypieków nie może zabraknąć i pojawia się zawsze tarta z kapustą, grzybami i żurawiną na przepysznym kruchym spodzie! Cudowna, wyjątkowa, wypiera od kilku lat pierogi z kapustą i grzybami, więc jest naprawdę wyjątkowa i przepyszna! Pozdrawiam!
    mojetworyprzetwory@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  80. U mnie co roku stół ugina się od keksów, pierników i serników. W tym roku pojawi się jednak także tort makowy (z białego maku), przekładany śmietanową masą z likierem jajecznym i udekorowany gwiazdkami z czekolady. Dziś zrobię próbę generalną, bo to przepis mocno eksperymentalny :D

    OdpowiedzUsuń
  81. Tak jak w menu wigilijny nie może zabrakąć barszczu czerownego z uszkami tak w "menu ciastowym" sernik i tylko sernik tam króluje. Jaki? Pyszny:) Przepis sprawdzony, ale i tak najważniejsze to efekt końcowy - taki aby powodował eksplozje smaków na naszych podniebiniach. I takie Święta to ja rozumiem.

    araqain@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  82. U mnie na pewno będzie zawijany makowiec drożdżowy :)

    sarola@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  83. Gdy byłam mała, moja Mama dużo pracowała. Widywałam Ją tylko wieczorami w niedzielę. Zawsze z niecierpliwością oczekiwałam Świąt, gdyż wtedy właśnie był taki magiczny czas z Mamą. Piekłyśmy kokosanki. Pyszny, miodowy biszkopt. Potem robiłyśmy czekoladową polewę, ja maczałam w niej nieporadne paluszki i zlizywałam jak lody, a Mama obtaczała ciasteczka.
    Teraz, gdy już jest na emeryturze, złośliwy los wywiózł mnie setki kilometrów od domu Rodzinnego. I choć nie dane mi będzie w tym roku, jak w poprzednich latach, robić tych ciasteczek z Mamą; to jednak powtórzę ten rytuał z własną Córką. To będzie tak, jak by Ona była z nami. A potem zapakujemy ciasteczka do pudełka, dołożymy opłatek i kurierem trafi on do wszystkich nieobecnych.
    Bez zbędnych słów, Mama będzie wiedziała, że życzę Jej wesołych świąt.

    Morrigan231
    morrigandor23@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  84. U nas na pewno nie zabraknie tortu :) Na ten rok zaplanowałam sobie waniliowy biszkopt przekładany masą waniliowo-makową i udekorowany bałwankami ze świeżych truskawek.

    OdpowiedzUsuń
  85. U mnie w tym roku pojawi się piernik staropolski (jeden przełożony powidłami śliwkowymi, 2 masą marcepanową), makowiec, babciny sernik, rodzinny cwibak(keks) i oczywiście pierniczki :))
    wiktorias@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  86. u mnie będzie seromakowiec, dojrzewający piernik przełożony marcepanem, powidłami i polany czekoladą oraz dokonalec (8 cienkich miodowych placków przekłada się gorącym kremem budyniowo-śmietanowym - z każdym dniem jest lepszy :))

    OdpowiedzUsuń
  87. Na pewno będzie sernik + makowiec i najwazniejsze babeczki orzechowo korzenne z gruszką na które przepis pojawi się niebawem na blogu ale w tajemnicy napisze, że są bez dodatku mąki:)

    OdpowiedzUsuń
  88. U mnie w tym roku pojawi się na pewno moje grudniowe odkrycie, czyli piernik kawowy. Upiekłam go wczoraj na próbę i oczarował mnie niesamowicie. W dodatku jest prosty i smakuje jak kawa piernikowa.
    Przepis:
    Składniki: 3 szklanki mąki, 50 g margaryny (najlepsza palma z murzynkiem),szklanka cukru trzcinowego, 1 szklanka mocnego naparu kawy, 4 jaja, 250 ml miodu naturalnego, 1 łyżeczka sody oczyszczonej, 3 łyżeczki przyprawa korzennej do pierników- najlepiej zrobić samemu (mieszanka imbiru, cynamonu, kardamonu, goździków i gałki muszkatołowej)
    Praca własna: Miód rozgrzać w rondelku, dodać kawę i margarynę. Mieszać do rozpuszczenia i połączenia składników. Żółtka utrzeć z cukrem, w trakcie ucierania dodawać stopniowo mąkę wymieszaną z sodą i przyprawą korzenną. Następnie pomału wlewać przestudzony miód z kawą i wymieszać dokładnie. Ubić na sztywno białka z dodatkiem szczypty soli i delikatnie wmieszać w ciasto. Wlać do podłużnej formy keksówki do 1/2 objętości, bo ciasto bardzo rośnie. Piec w temperaturze 180 stopni od 50-60 minut. Czas zależy od piekarnika, dlatego po 50 minutach należy wykonać test patyczkiem czy jest suche w środku. Radzę nie otwierać piekarnika w czasie pieczenia podczas pierwszych 40 minut, bo ciasto może gwałtowanie upaść. Pozdrawiam Monika (mail: mafiabananowa@gmail.com)

    OdpowiedzUsuń
  89. Sernik,makowiec na kruchym spodzie i obowiązkowo murzynek bez którego moje dzieciaki nie wyobrażają sobie żadnych świąt i zawsze na pytanie "jakie ciasto pieczemy?" pada odpowiedż MURZYNEK.
    Chcę też wypróbować przepis na piernik ,który dostałam od sąsiadki chyba z trzy lata temu i obiecałam sobie,że na pewno w tym roku go wypróbuje.Tym bardziej,że przepis stał się już hitem wśród moich znajomych i jest niezwykle prosty.Mam nadzieje,że mnie i moich bliskich też zachwyci i na drugi rok na pytanie co pieczemy?
    usłysze piernik.....(mail:anna.ra@op.pl)
    ANNA

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis podziel się zdjęciem na email lub fanpage :)

Copyright © 2016 Dusiowa kuchnia - blog kulinarny , Blogger