Oscypek z żurawiną

Zakopane.
W mym sercu.
I duszy.
Bo góry słuchają.
Tajemnicze.
Potężne.
Oscypek z żurawiną na ciepło
oscypek z żurawiną, grillowany oscypek z żurawiną, oscypek, dania z oscypkiem, przepisy z oscypkiem
oscypek
konfitura żurawinowa

Oscypka pokroić na 0,5 cm plastry.
Grillować na patelni grillowej albo włożyć na 10 minut do rozgrzanego piekarnika, ostatecznie można podgrzewać 2 minuty w mikrofalówce.
Podawać razem z konfiturą.

28 komentarzy:

  1. pyszna klasyka, zawsze jadam na festynach i jarmarkach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadłam wczoraj :D Brat przywiózł z Zakopca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam :)

    Pozdrawiam ♥ Pati

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ten smak Dusiu :)
    Wszystkiego najwspanialszego w Nowym Roku Kochana ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. zapomniałam już jak bardzo lubiłam takie oscypki z grilla z żurawiną. chyba w następny weekend rozpieszczę się trochę takim śniadaniem:) świetny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialna klasyka, uwielbiam to połączenie! Narobiłaś mi teraz smaczka :)
    Pozdrawiam, Tosia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ileż bym dała za taki oscypek z żurawina zjedzony w Zakopanem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się nadal będę trochę czepiać. Ten ser to gołka, a nie oscypek. Oscypek jest większy, tylko z owczego mleka, o kształcie wrzeciona i wytwarza się go między końcem kwietnia a październikiem. Prawdziwy oscypek można kupić głównie w bacówkach. Ten ser, który wykorzystałaś to gołka. W kształcie walcowatym, robiony z domieszkami krowiego lub tylko z krowiego mleka. W Zakopanem większość turystów się nie zna, więc na Krupówkach wmawiają ludziom, że wszystko to oscypek, ale to nieprawda. A różnica w smaku jest duża. Chociaż oczywiście oba sery grillowane i podane z żurawiną są smaczne - tylko inne :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chce się kłócić, ale ten ser był kupiony jako z mleko owczego. W smaku też jest zdecydowanie inny niż krowi, krowie uwielbiam, za to owcze mają charakterystyczny zapach/smak za którym nie przepadam i wyczuję. Nie były też kupowane z ulicy. Po za tym dla nas nie górali - oscypek to każdy wytwór z mleka owczego :) A że już nas oszukujecie jak potraficie to inna sprawa :)

      Usuń
    2. Jakich nas? Ja jestem z Warszawy i nikogo nie oszukuję - zastanów się co piszesz. Po prostu lubię wiedzieć co jem, więc się zainteresowałam sprawą oscypków. W takim kształcie prawdziwych oscypków się nie robi.

      Usuń
    3. Mógł być z owczego mleka, jednak jeśli spełniałby wszystkie normy zarejestrowanego prawdziwego oscypka to miałby kształt inny.

      Usuń
    4. To była ironia :) Nie wnikam, był owczy i tyle mi wystarczy :) Ciężko dostać było w ogóle teraz owczy, bo jak dobrze wiemy jest zima. Ważne, że dobry :)

      Usuń
  9. Też sylwestra spędzałem w górach i też nie mogłem oprzeć się pysznemu oscypkowi!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię i czasem sobie serwuję, mimo, że od tego "tyłeczek" mi rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam, ale najlepiej zawsze smakuje w Zakopanym :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bardzo lubię to połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystkiego Najlepszego W Nowym Roku!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak wróciłam z Zakopanego też tak przywitałam swojego bloga :)
    Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pycha, pycha, pycha! Na wrocławskim Jarmarku przedświątecznym roiło się od budek z oscypkami/serkami góralskimi z grilla ;) Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Oscypki są doskonałe, a ciągle u nas za mało doceniane!:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zwał jak zwał, czy to oscypek czy gołka, grunt że to jest pyszne!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham to połączenie! Zatęskniłam za oscypkiem...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ Ci zazdroszczę tego wyjazdu:) w zeszłym roku to przeżywałam i oscypka miałam pod dostatkiem a teraz to tak za nim tęsknię:((

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis wyślij zdjęcie na klaudia.sroczynska@gmail.com lub wstaw na fanpage :)

Copyright © 2016 Dusiowa kuchnia - blog kulinarny , Blogger