Przyjaciele Winiary

W miniony piątek uczestniczyłam w ostatnim spotkaniu z programu "Przyjaciele Winiary". Spotkanie rozpoczęliśmy warsztatami scrapbookingu - a konkretnie za zadanie mieliśmy zrobienie przepiśników, czyli notesu na przepisy. Bardzo mnie ucieszyły takie warsztaty, ponieważ moja przygoda z blogowaniem rozpoczęła się właśnie od scrapbookingu, a do niedawna istniał jeszcze mój pierwszy blog z rękodziełem. Jednak w pewnym momencie stwierdziłam, że to kulinarne zmagania są moją pasją numer jeden. Dzięki Winiary miałam dwa w jednym. Na zdjęciach poniżej Dusia w skupieniu przy pracy i wykonany przeze mnie notes :)
fot.A.Soroka

fot.A.Soroka
fot.A.Soroka
W trakcie przygotowań do zdjęć :)))
fot.A.Soroka

Następnym etapem spotkania był life cooking p. Jerzego Pasikowskiego - szefa kuchni Nestle. Pan Jerzy zdradził nam kilka sekretów, nauczył jak przygotowywać m.in. sos holenderski, staropolską zupę borowikową ze szpinakiem, halibuta czy cykorię w winie. Z przyjemnością potem delektowaliśmy się przygotowanymi potrawami. 

Zadziwiona ja wielką porcją zupki :) a prosiłam o małą :) i czas na degustację...
fot.A.Soroka






Chciałabym podziękować Winiary za możliwość uczestniczenia w warsztatach i za rozwój bloga, do którego się przyczynili. Dzięki Wam po raz pierwszy sama wyruszyłam w podróż do Warszawy, po raz pierwszy uczestniczyłam w warsztatach i poznałam pierwszych blogerów, a moi czytelnicy cieszyli się z kolejnych konkursów sponsorowanych przez Was. Dziękuję również za wszystkie prezenty, które dostałam od Was :)




11 komentarzy:

  1. Ten deserek z cukrem na wierzchu to panna cota czy creme brulee? Wygląda smakowicie! A na warszatach na pewno bawiłaś się świetnie. I śliczny notesik zrobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja zaczęłam pisać,myśląc o gotowaniu a skończyło się na dekoracjach,przepiśnikach i scrapbookingu.Oczywiście nadal gotowanie jest na pierwszym miejscu ale dzięki blogowemu światu kleję,dekoruję,rysuję.Czyli na zupełnie inaczej niż u Ciebie:)Bardzo zazdroszczę Ci tych wspaniałych warsztatów kulinarnych.Zawsze o takich marzyłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł z pierwszą częścią spotkania:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Też wybieram się niedługo na takie kulinarne spotkanie z firmą Oleofarm.

    OdpowiedzUsuń
  5. swietna sprawa takie warsztaty napewnp duzo z nich wyciagnelas

    OdpowiedzUsuń
  6. widać, ze dobrze się bawiłaś, notesik wyszedł świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Extra ten notesik! warsztaty wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
  8. fajnie, że dobrze się bawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajne spotkanie:) Super zdjęcia Dusiu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczna sprawa i na pewno ciekawa przygoda. Wyglądałaś przeuroczo, a Twój przepiśnik jest po prostu piękny, chciałabym sama umieć robić takie cuda :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis podziel się zdjęciem na email lub fanpage :)

Copyright © 2016 Dusiowa kuchnia - blog kulinarny , Blogger