Konkurs z Ganesh

KONKURS
Razem z siecią indyjskich restauracji Ganesh organizuję dla Was konkurs, w którym do wygrania są trzy vouchery o wartości 50 zł do restauracji Ganesh znajdującej się w Gdańsku-Kowale. Swój pobyt w tej restauracji opisywałam tutaj - klik, koniecznie zajrzyjcie. 

Zadanie konkursowe
Którą indyjską potrawę z menu restauracji Ganesh chciałbyś spróbować? Uzasadnij swój wybór.
(menu restauracji znajdziecie na stronie www.ganesh.pl)

Anonimowi użytkownicy proszeni są o pozostawienie email'a do siebie.
Każdy może wybrać tylko jedną potrawę i zostawić jeden komentarz.
Wybiorę 3 zwycięzców.

Konkurs trwa do 3 listopada 2013 do godz. 23.59. 
Czekam na Wasze odpowiedzi :)



19 komentarzy:

  1. Dusia , popraw link ... przenosi na stronę restauracji , a nie na Twoją relację z wizyty w niej ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie czuję miętę do typowego w kuchni indyjskiej sosu jogurtowego z miętą:-) Najchętniej zanurzyłabym w nim pyszne, soczyste kawalątka sera paneer, zagryzając je czosnkowym chlebkiem naan...uwielbiam potrawy z pieca Tandoor za ich chrupkość, soczystość i niezwykłe aromaty...A na koniec, przed powrotem na chłodne jesienne ulice - herbatka z mlekiem i kardamonem...:-)
    Pozdrawiam! Milka
    kefirr@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja zdecydowałabym się na coś z deserów, ponieważ zazwyczaj po zjedzeniu dania, nie mam już siły jeść deseru. Chętnie spróbowałabym Gaajar ka Halva, czyli indyjską chałwę, ponieważ lubię chałwę, a w wersji indyjskiej na pewno byłaby niezapomnianym doznaniem. Kusi mnie też indyjskie piwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę że nie wpisałam swojego maila :)

      Usuń
    2. Widzę, że nie podałam swojego maila ;) tudzież źle wybrałam konto ;)

      Usuń

  4. Ja skusiłabym się na Navratan Vegetable Korma. Uwielbiam wegetariańskie dania i jestem bardzo ciekawa czy w końcu ktoś zaskoczył by mnie w pozytywny sposób podaniem dania bez mięcha. Jeśli kuchnia indyjska to spodziewam się po nim nie tylko moich ukochanych warzyw z serem indyjskim, ale i morza aromatów typowych dla tej kuchni.
    Zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. marta hałka28.10.2013, 15:28

    Ja chetnie sprobowalabym Prawn Jalfreji.Uwielbiam te cudowne Indyjskie smaki.Gdy tylko przekraczam prog Ganesh odkrywam inny,wspanialy swiat.Krewetki z warzywami i cudownie aromatycznym sosem curry to z pewnoscia rozkosz dla podniebienia;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja .. ja bym spróbowała czegoś z "rodziny" dania w sosach, nie miałam jeszcze okazji jeść czegoś podobnego, wiec z wielką chęcią zabrałabym męża na taką kolację :) Na samą myśl ślinka cieknie! Uwielbiamy próbować nowych kuchni! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wielką ochotę na Panier Tika Masala. Jestem wegetarianką i moje ulubione smak odnajduje właśnie w kuchni indyjskiej. Dlaczego akurat Panier- ponieważ uwielbiam ten delikatny smak i jestem świadoma jego super wartości odżywczych. Dlaczego w Tika Masala- na temat tego sosu istnieje milion wariacji, w zależności od użytych przypraw. Jetem bardzo ciekawa jak będzie smakować w Ganesh. A do tego obowiązkowo mango lassi. Cudownie pyszne ; )

    OdpowiedzUsuń
  8. Już dawno nie jadłam potraw kuchni indyjskiej. Te zapachy, bogactwo przypraw ... to lubię. Intrygują mnie dania z pieca Tandoor. Na niewiele mogę sobie pozwolić karmiąc naturalnie malucha, pewnie wybrałabym kurczaka, chociaż placki też wyglądają smakowicie :) jestem ciekawa smaku serka Paneer. Hmmm i co tu wybrać. Trudno przejść obojętnie obok restauracji Ganesh... takie zapachy chwytają za nos ;) Kusi żeby tam zajrzeć. Zabiorę tam kiedyś moich trzech mężczyzn:D

    OdpowiedzUsuń
  9. madeleine250@wp.pl31.10.2013, 09:39

    Jestem fabką zup, więc bedąc w Restauracji Ganesh z pewnością skusiłabym się na zupę z kurczaka. Każdy z nas zna smak tradycyjnego polskiego rosołu, więc ciekawa jestem jak kuchnia indyjska podchodzi do tego tematu... Czytając Dusiu Twoją fotorelację z obiadu w tej Restauracji- uderzyła mnie fala zapachów i niecodziennych propozycji doznań kulinarnych :) Muszę więc na własnej skórze przekonać się, czy może być coś pyszniejszego niż tradycyjny złocisty rosołek z kluseczkami :)
    Pozdrawiam- madeleine250@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Z kuchni "regionalnych" najbardziej lubię próbować proste, tradycyjne potrawy. Do tej pory pamiętam smak domowej roboty (zrobione przez znajomą Hinduskę) naan podane z pikantnym smarowidłem, którego bazę stanowiły tłuczone ziemniaki. Niestety takiego zestawu jeszcze w żadnej hinduskiej restauracji w naszym kraju nie znalazłam. Tak więc w restauracji Ganesh pewnie skusiłabym się na przystawkę Chicken Lolly Pop, gdyż uwielbiam skrzydełka kurczaka (może tu się odzywa jakiś pierwotny instynkt, że lubię obgryzać mięso z kości?). Na danie główne wybrałabym na pewno coś przyżądzone w piecu, np. rybę - Fish Tandori z czosnkowym naan i sałatką z warzyw. A na deser - mango lassi. Bo kto powiedział, ze na deser muszą być lody czy ciastka? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kawałki kurczaka w łagodnym migdałowo-orzechowym sosie to jest to co chciałabym spróbować. Nie jestem fanką kurczaka w tradycyjnym wydaniu i ciągle szukam propozycji, która zachęci mnie do zamawiania od czasu do czasu potraw z kurczaka. Uwielbiam za to migdały i orzechy, być może ten dodatek skusi mnie do polubienia tej potrawy? Właściwie to każda moja wizyta w restauracjach kończy się zamawianiem dań, w których kurczaka nie ma, więc może wreszcie będę mogła się odblokować na drób ;) Iwona istank@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bym napewno chciała spróbować jakąś zupę bezmięsną (a właśnie mają), samosy warzywne, nasz ulubiony ryż basmati (jemy w domu basmati, ale chętnie bym zobaczyła i może zabrałabym do domu fajny pomysł na podanie tego aromatycznego ryżu). Jestem bardzo ciekawa smaku chutney’a czerwonego z owoców tamaryndowca!
    Mają też piec tandoor - mój tata, który mieszka na Białorusi, właśnie wybudował u siebie taki piec, potrawy bardzo smakowały i chciałabym dowiedzieć się jak wielka jest różnica między domowym a restauracyjnym.
    Na kolację poszłabym z mężem - uwielbiamy kuchnię indyjską, i wielkim plusem jest różnorodne menu, bo ja jestem weganką, a mąż je mięso.
    Była by to świetna romantyczna kolacja na małą, ale bardzdo ważną dla nas datę - 3 mięsiące po ślubie :)
    Pozdrawiam, Victoria Melianiuk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Victoria, super! :) Gratuluję okazji do świętowania! :)

      Usuń
    2. Indie... Moje marzenie od lat, które spełniłam. Podróż po Indiach samotna, głownie autostopowa, kilkumiesięczna. W tym czasie rozkoszowałam się smakoami Indii - orientalnymi, nienznanymi mi wcześniej, a jednocześnie przyprawiającymi o zawroty głowy i podniebienia. Punjabi Chana Masala - cieciorka w sosie pomidorowo-cebulowym... To może być strzał! :) Tym bardziej, że jadłam to w wielu regionach Indii, w restauracjach, jak i małych ulicznych knajpkach, straganach. Chętnie spróbowałabym ponownie i porównała smak Indii ze smakami, jakie serwuje Ganesh :)

      Usuń
  13. Jeśli ktoś chce prawdziwie poznać jakieś miejsce, a w tym przypadku Indie. To najlepiej zacząć od codziennej strawy, chleba powszedniego mieszkańców danego regionu. Tandori Roti placki wypiekane w piecu Tandor, to klasyczna Indyjska potrawa. Ech, zjeść go znowu rozrywając palcami, maczając w przeróżnych sosach - palce lizać. Mam nadzieję, że będę miał ku temu okazję. Smacznego!

    naib@wp.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis wyślij zdjęcie na klaudia.sroczynska@gmail.com lub wstaw na fanpage :)

Copyright © 2016 Dusiowa kuchnia - blog kulinarny , Blogger