Cozzi Ristorante Gdynia

Druga restauracja, którą chcę polecić Wam, jako miejsce na randkę we dwoje w Gdyni to Cozzi Ristorante. Restaurację opisywałam już na blogu - o mojej pierwszej wizycie w tym miejscu przeczytacie tutaj, zajrzyjcie, bo będę się też do niej odnosić. Natomiast poprzednio opisywane restauracje (na randkę i nie tylko) znajdzie tu - klik

ul. Władysława IV 49F
Gdynia
Ristorante Cozzi to włoska restauracja, w której serwowane są specjały kuchni śródziemnomorskiej. Miłośnicy włoskich smaków mają tutaj spory wybór i powinni się na pewno tutaj zjawić. Restauracja urządzona jest nowocześnie, ale przytulnie. Dominują jasne, beżowe kolory przełamane kolorem miłości. Zakochani mogą wybrać stoliki dla dwóch osób pod oknem, pod lawendowym obrazem albo wygodne miejsca na kanapie, gdzie można siedzieć blisko siebie. Romantyczny nastrój wieczorem zapewnia piękne oświetlenie. Na stolikach znajduje się oliwa i bazylia - jakże charakterystyczne dla tej kuchni.






Latem można zdecydować się na kolacje w ogródku, gdzie nie zapomniano o kocykach na chłodniejsze wieczory.


Chwilę po złożeniu zamówieniu na naszym stole ląduje starter w postaci wypiekanej na miejscu focacci, którą podjadamy razem z oliwą. Starter lekko zaspokaja nasz głód, ale jednocześnie pieczywko jest tak dobre, że nie możemy doczekać się aż na stole wylądują przystawki. 




Karta dań jest dobrze opisana, możemy wybierać wśród klasycznych propozycji oraz bardziej urozmaicone. Jest kilka przystawek, sporo makaronów (różne rodzaje pasty w różnych wydaniach oraz makarony zapiekane), są dania mięsne i rybne, ciekawe sałatki, pizza i oczywiście desery. Ponad to codziennie dostępne jest inne menu dnia, które znajdziemy, jako wkładkę do standardowego menu. Jest to wspaniałe urozmaicenie dla bywalców restauracji oraz popis możliwości kucharzy.
Na przystawkę wybieram carpaccio di salmone, z idealnie cienkimi plastrami łososia podanego z kaparami, rukolą, cytryną do skropienia, oliwą oraz dobrej jakości pieczywem (26zł). Bardzo przyjemna przystawka. 



Paweł decyduje się na krewetki w sosie z dodatkiem whisky, z nutą imbiru, czosnku, z liśćmi limonki - niebywale smakowita przystawka, krewetki niesamowicie świeże, ale sos, w którym są to poezja. Słodko-pikantne danie, bardzo aromatyczne. Do tej przystawki podano ciepłe, chrupiące pieczywo. Warto tutaj wspomnieć, że krewetki i imbir to afrodyzjaki :).




Będąc na kolacji we dwoje w Cozzi można pomyśleć o zamówieniu specjalnej przystawki dla dwojga, czyli deski serów i wędlin (39zł), która jest naprawdę obfita w pyszne specjały - na poprzedniej wizycie mieliśmy okazje rozkoszować się tymi pyszności.



Jak tylko lekko się ściemnia kelnerka zapala nam na stole świeczkę, dzięki czemu nasza kolacja robi się jeszcze bardziej romantyczna. 


Moja Połówka zamawia na danie główne gnocchi w sosie borowikowym - pyszne kluseczki smakują wybornie z gęstym, bardzo aromatycznym sosem grzybowym z nutą balsamico. Do tego dania podawana jest sałatka z sosem winegret - chrupiąca sałatka,  słodkie pomidorki ze słonecznikiem, a winegret może trochę za gęsty, ale w smaku nam odpowiadał, słodko-kwaśny, mocno ziołowy. Paweł trochę marudził, że za dużo tej zieleniny, bo jeszcze rukola była podana na gnocchi niepotrzebnie, ale tym sposobem ja zjadłam sałatkę :).


 




Przejdźmy do mojego dania głównego - ja decyduję się na pierożki ravioli faszerowane krewetkami, szyjkami rakowymi, bekonem, marchewką i ricottą podane z kwaskowatym sosem cytrynowo-maślanym (36zł). Porcja może się wydawać mała, ale zapewniam, że taka nie była, ponieważ pierożki okazały się syte, nafaszerowane w pełni owocami morza (ah te afrodyzjaki!). Sos idealnie komponował się z pierożkami i dopełniał danie. Ciasto na pierożki było delikatne i miękkie - pyszne!.





W temacie deserów pozostaję tylko ja, bo oczywiście, jako kobieta nie mogę przeboleć tego, że nie spróbowałabym czegoś słodkiego i w tym miejscu decyduję się na wybór deseru z karty dnia. W dzień naszej wizyty dostępny był figowy deser, a dokładniej figi pieczone z miodem podane z orzechowym mascarpone i kruchym ciastkiem za 12 zł (czy muszę mówić, że figi to też afrodyzjak? :) ). Smak dania? rozkosz dla podniebienia, coś pysznego, po prostu rozpływało się w ustach. Forma podania również zasługuje na uznanie. 




Paweł zdecydował się na granitę brzoskwiniową, czyli zmiksowane owoce z kruszonym lodem. 


Przy napojach muszę odwołać się do mojej poprzedniej relacji (klik), gdzie padła krytyka na zbyt drogą i brak zapytania ze strony obsługi, o jakie piwo proszę. Wszystko zmieniło się na plus! Woda ma teraz normalną cenę, piwa są wypisane z nazw w menu, kelnerka potrafiła także nam doradzić. W blogach siła :). Obsługa teraz była też profesjonalna, kelnerka sympatyczna i pomocna. Dziękuję Cozzi za tą zmianę!


Restauracja Ristorante Cozzi w Gdyni to wspaniałe miejsce na randkę we dwoje. W Cozzi panuje romantyczna atmosfera, jedzenie przyrządza się z dbałością o jakość, codziennie można skosztować różnych kulinarnych fantazji kucharzy, a w karcie menu jest wiele afrodyzjaków :). 

2 komentarze:

  1. Widzę, że Paweł wziął to samo danie, które ja jadłam w ubiegłym roku :-) Mnie winegret nie smakował, najgorszy jaki jadłam. A tak na marginesie najlepszy winegret jadłam w Tawernie hiszpańskiej w Sopocie - nie do podrobienia, nawet w domu nie robię tak dobrego :-)
    Ja bym chętnie spróbowała makaronów w Cozzi. Może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doczytałam w Twojej relacji - był inny niż gdzie indziej to fakt. W Tawernie Hiszpańskiej nie byłam, a to tuż obok mojej babci, mówisz, że warto się tam wybrać? :)
      Cozzi w Gdyni jedno z naszych ulubionych miejsc.

      Usuń

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis podziel się zdjęciem na email lub fanpage :)

Copyright © 2016 Dusiowa kuchnia - blog kulinarny , Blogger