Kaszubska Gospoda Sopot

Kaszubska Gospoda (lokal nieczynny)
Aleja Niepodległości 924
Sopot (w pobliżu SKM Sopot Kamienny Potok)
 


Kaszubska Gospoda to restauracja w pobliżu przelotowej trasy z Gdyni do Sopotu, która wyróżnia się wyglądem, bo jest stylizowana na sielską chatę. 


Wnętrze restauracji ma przypominać kaszubską chatę. Ściany są białe, stoły i krzesła szaro-niebieskie, a na nich leżą dziergane serwetki i domowe przetwory, które można zakupić. Domowej atmosfery dodaje kominek, obok którego stoi baniak z domowym alkoholem, a także schody na poddasze. Nie brakuje kaszubskich akcentów do kupienia - ludowy strój albo decoupage do wyboru.







Karta menu jest bardzo ładna, z kaszubskim motywem, a w środku znajdziemy 3 przystawki, dwie sałaty, kilka zup, są domowe pierogi, strawy (czyli dania główne) oraz dwa desery. Konkretnie i faktycznie po kaszubsku.
Na początek kaszubskiej uczty każdy dostaje małe, kaszubskie czekadełko - gęsiną omastę z dobrym pieczywem i kawałkiem ogórka kiszonego. Omasta z gęsi to rodzaj smalcu. Porcyjka malutka, dlatego musiałam zakupić po obiedzie słoiczek z gęsiną.



Na przegryzkę zamawiam pulki ze śledziem za 15 zł. Śledzie z ziemniakami często goszczą u nas w domu, bo kaszubska z nas rodzinka :). Danie ogółem było smaczne, ciepłe ziemniaki, dobre śledzie, cebulka i maślanka, ale śledzie mogłyby być dłużej wymoczone by były mniej słone. I nie taka mała ta przegryzka się okazała.



Moi znajomi zamawiają barszcz czerwony z domowymi kołdunami za 12 zł. Barszcz był dobry, kołduny z mięsem smaczne i miękkie, mocno majerankowe. Nie wszędzie można zjeść rosół z gęsi, więc warto się na taki tutaj skusić.




Spośród dań głównych decyduję się na mięsiste żeberko w sosie śliwkowym (35 zł), które podawane jest z robionymi na miejscu kopytkami oraz z buraczkami. Mięso było miękkie, odchodziło od kości, smakowało domowo, sos był ciekawy, kopytka poprawne, ale buraczki zrobiły furorę. Okazało się, że nigdy nie jadłam zasmażanych buraków i bardzo smakowały, także moim towarzyszom :).




Próbowałam także danie pół kaczki w sosie winnym z pieczonymi ziemniakami i modrą kapustą (59 zł). Przy tym daniu mieliśmy podzielone zdania - męskiej części danie smakowało, damskiej mniej - zabrakło nam chrupiącej skórki, kwestia podania - chcemy widzieć idealne pół kaczki, jak to w zwyczaju mają podawać inne restauracje, danie było też bardzo podobne wyglądem do poprzedniego, więc estetyka dania do poprawienia. W sosie wyczuwalne wino. Jeśli lubicie takie staropolskie kaczki w sosie to powinno Wam smakować. Modra kapusta delikatna, mało wyrazista. 



Na deser obowiązkowo kaszubskie truskawki za 12 zł i kaszubski sernik z sosem truskawkowym za 15 zł. Dania bardzo ładnie podane i naprawdę pyszne. Truskawki z nutą cytryny rozpływały się w ustach, a sernik tradycyjny, lekko sypki, cytrynowy z sosem truskawkowym również pyszny.






W między czasie można popijać maślankę lub kompot truskawkowy. Kompot pyszny, taki jak moja mama i babcia robią.



Atmosfera w lokalu iście kaszubska, bo również takowa muzyka rozbrzmiewa w restauracji - miło było usłyszeć piosenki, które śpiewała mi babcia, jak byłam dzieciaczkiem :). Obsługa może nie profesjonalna, troszkę się gubiła, ale grzeczna. 
Jeżeli lubicie domowe, kaszubskie jedzenie to warto wpaść. 

2 komentarze:

  1. Bardzo fajne wnętrze i jakie pyszności na stole:) Bardzo podobają mi się takie swojskie knajpy z klimatem;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwiuelbiam jadać w takich gospodach, ponieważ w takich miejscach gospodynie naprawdę wiedzą jak zaspokoić podniebienia swoich klientów. Na zdjęciach widać, że wnętrze jest zadbane, a na stole stoją same rarytasy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis wyślij zdjęcie na klaudia.sroczynska@gmail.com lub wstaw na fanpage :)

Copyright © 2016 Dusiowa kuchnia - blog kulinarny , Blogger