Restauracja Villa Uphagena

Od dzisiaj rusza V Tydzień Restauracji Groupon, który polega na szerzeniu idei jedzenia w restauracji, jako sposobu na spędzenie wspólnego czasu. W większych miastach Polski restauracje przygotowują specjalną, promocyjną ofertę, dzięki czemu zachęcają nas do skosztowania wielu pyszności bez nadwyrężania budżetu.


Tydzień Restauracji daje nam możliwość odkrywania nowych miejsc i poszerzenia horyzontów kulinarnych. Zostałam po raz kolejny zaproszona do akcji w celu przetestowania dla Was oferty restauracji, a mój wybór padł na...



ul. Uphagena 23
Gdańsk Wrzeszcz

Ofertę grouponu do tej restauracji znajdziecie tutaj i jest to 3-daniowa kolacja dla dwóch osób w cenie 119,99 zł zamiast 180 zł. Z menu można wybrać przystawkę, sałatę lub zupę + wybrane danie główne + wybrany deser. W ofercie przedstawione są konkretne dania do wyboru. 
Restauracja znajduje się w 100-letniej odrestaurowanej willi, której wnętrze stylizowane jest na XIX wieczny Gdańsk pełen przepychu i dobrego smaku. Będąc w środku poczujecie się, jak na królewskiej kolacji. Styl jest pałacowy, niezwykle elegancki, pełen zdobień - to na krzesłach, meblach czy dodatkach, dominuje czerwień ze złotem. W tle leci klasyczna muzyka.









Korzystając z oferty groupona na start mamy do wyboru przystawki zimne lub ciepłe, sałatki lub zupę. Oboje decydujemy się na przystawki zimne. Chwilę po złożeniu zamówienia na naszym stole pojawia się koszyk z pieczywem (ciemnym i jasnym) oraz twarożek z warzywami i masło. 




Z przystawek kusiło ceviche z łososia, ale ostatecznie zdecydowałam się na domowy pasztet (wołowo-wieprzowy) z marynowanymi grzybami, kiszonym ogórkiem i sosem żurawinowym. Pasztet rozpływał się w ustach, był aksamitny, dobrze doprawiony i na szczęście nie suchy. Dawno nie jadłam tak dobrego pasztetu. Dodatki pasowały do pasztetu, a oprócz ogórków i grzybów była to marynowana papryka, mini patison, tymianek i kiełki groszku. 



Paweł wybrał tatar wołowy z siekanymi grzybami, cebulą, kaparami i kiszonym ogórkiem. Porcja mięsa była spora, widać, że było ono siekane. Na talerzu znalazła się jeszcze musztarda i oczywiście żółtko podane na osobnej łyżce, dzięki czemu sami możemy zadecydować, czy chcemy jeść mięso z nim i wylać na tatar, czy też dawkować lub zrezygnować. Bardzo mi się to spodobało. Do tatara na stół podano stylowy przyprawnik. 




Na dania główne czekaliśmy tylko chwilę. Do wyboru była pozycja wegetariańska (szpinak), rybna (pstrąg) i 3 mięsne. Zdecydowałam się na pierś z kurczaka duszoną w winogronach z grzanką z chałki i zapiekanymi ziemniakami. Bardzo dawno nie jadłam pozycji mięsnej w restauracji, więc byłam pozytywnie zaskoczona smakami. Mięso było soczyste, delikatnie doprawione i skąpane w niesamowitym słodko-kwaśnym sosie winogronowym. Na talerzu całości wizualnej dopełniały liście winogron. Ucieszyło mnie, że sos jest nie należy do tych ciężkich. Muszę wspomnieć, że to była faktycznie cała pierś z kurczaka, bardzo okrąglutka :).




W Internecie krąży opinia, że podają tu wyśmienitą kaczką, dlatego postanowiliśmy to sprawdzić i zamówiliśmy pieczoną kaczkę na sosie winno-żurawinowym z zapiekanymi ziemniakami i morelami. Faktycznie kaczka była rewelacyjna, miała chrupiącą skórkę, a mięso nie było przesuszone. Sos był wyśmienity, nad daniem unosił się aromat wina, a sos miał ciekawą, gęstą konsystencję. 



Mam nadzieję, że zwróciliście uwagę także na zastawę, która pasuje do klimatu restauracji. 
Wśród deserów możemy wybierać wśród sernika, jabłecznika i dwóch tortów bezowych. Paweł wybrał jabłecznik z bezą na kruchym cieście podany z kremowym sosem. Ciasto prezentowało się ładnie i estetycznie, na kruchym spodzie były spore kawałki kwaśnych jabłek, a wyżej krucha i słodka beza równoważyła smak owoców. 




Ja zdecydowałam się na tort bezowy pomarańczowo-migdałowy i otrzymałam spory kawałek tortu powstałego z idealnie kruchej bezy przełożonej wspaniałą masą pomarańczową, chyba na bazie mascarpone, z dodatkiem prażonych płatków migdałów i kwaskowatym sosem z truskawek i malin, który równoważył słodkość. Niebo w gębie! Zjadłam do ostatniej kruszynki... coś wspaniałego :).




Podsumowując, dzięki ofercie z Groupon poznaliśmy niezwykle klimatyczne miejsce, w którym serwowane dania są wysokiej jakości, estetycznie podane i pyszne. Obsługa kelnerska jest profesjonalna. Na dania czeka się dosłownie chwilę. Tort bezowy na długo pozostanie w mojej głownie, bo lepszego nigdzie nie jadłam. Czy warto skorzystać z oferty tej restauracji? Oczywiście, szczególnie polecam na romantyczną kolacją, ale miejsce jest też idealna na wesele. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis podziel się zdjęciem na email lub fanpage :)

Copyright © 2016 Dusiowa kuchnia - blog kulinarny , Blogger