Dzień Kobiet w Hotelu Kuracyjnym

W tym roku Dzień Kobiet spędziłam w babskim towarzystwie w Hotelu Kuracyjnym i restauracji Britannica Steakhouse w Gdyni Orłowie. Przy okazji pochwalę się, że zostałam ambasadorką tego hotelu i mam nadzieję, że niedługo zaprezentuję Wam niekulinarną stronę tego świetnego miejsca. Z okazji kobiecego święta szef kuchni Krzysztof Stempowski przygotował specjalne menu, które możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej - zapraszam :). 

Tym razem restaurację zdobiły cudownie pachnące hiacynty, a miłą aurę tworzyła także muzyka grana na żywo. Nie zabrakło też cudownego wina czerwonego z sokiem granatu (które miałam przyjemność degustować już podczas kolacji walentynkowej - klik), a mojej przyjaciółce zaserwowano przepyszny sok ze świeżo wyciskanych pomarańczy.






Na przystawkę zaserwowano nam bardzo ciekawą kompozycję - mus z zielonego groszku z dodatkiem kremu truflowego z chrupiąca grzanką i chipsem z szynki, szparagiem, kiełkami sakura, kruszonką z chleba i rzodkiewkami. Całość bardzo mi smakowało - podobało mi się przenikanie struktur - aksamitnego musu z chrupiącą szynką i kruszonką, lubię takie kulinarne doświadczenia. 




Niezwykłe pyszny okazał się delikatny krem serowy ze szparagami - niebo w gębie po prostu (mam nadzieję, że trafi do stałego menu, bo jest obłędny!).



Na danie główne podano jagnięcinę na musie z buraka i czekolady oraz kopytka i ziołową kruszonkę. Niecodzienny okazał się mus, gdzie przy pierwszym spotkaniu z kubkami smakowymi wyczuwalna była czekolada, by tuż po połknięciu poczuć aromaty buraka. Za jagnięciną obie nie przepadamy niestety, ale jako kluskolubne doceniłyśmy pyszne kopytka. Oczywiście mnie zachwyciło serwowanie dania na talerzu z łupka. 




Na koniec nasze zmysły rozbudził cudowny deser - torcik czekoladowy z sosem różanym, myślę, że nie jedna kobieta zakochałaby się w takim deserze. Delikatny biszkopt pełen masy czekoladowej z malinowo-różanym sosem, ah! Jedynie przyczepiłabym się do pesteczek malin, ale mojej towarzyszce nie przeszkadzały :). 



Dziękujemy za tą ucztę :) (dla niewtajemniczonych cena menu dla 1 osoby to było 90 zł). Pozdrawiamy cieplutko i na pewno do zobaczenia, bo planujemy wpaść na steka i burgera :).


1 komentarz:

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis wyślij zdjęcie na klaudia.sroczynska@gmail.com lub wstaw na fanpage :)

Copyright © 2016 Dusiowa kuchnia - blog kulinarny , Blogger