Wakacje na Krecie - co warto zobaczyć?

W minionym roku spędziłam najpiękniejsze greckie wakacje na Krecie. Dzisiaj chciałabym abyście Wy również zakochali się w tej wyspie, dlatego w chłodne jeszcze dni wracam do Was z moimi cudownymi wspomnieniami. Swój urlop spędziłam w uroczym miasteczku - co zwiedzić w Agios Nikolaos? Odpowiedź znajdziecie niżej :).  Tym samym zapraszam na cykl kilku wpisów o Krecie. 



Agios Nikolaos to największe turystyczne miasto położone na północno-wschodnim wybrzeżu przy zatoce Mirabello. Kiedyś była to malutka wioska rybacka, dzisiaj to miasto tętniące życiem z portem i jeziorem Voulismeni. 

Co zobaczyć w Agios Nikolaos i okolicy?

1. Piaszczyste plaże - nad zatoką znajdują się w większości piaszczyste plaże, na co drugiej można wypożyczyć komplet 2 leżaków z parasolem za około 7 euro, woda jest turkusowa i cieplutka. Buty na wodę nie przydały nam się - ale dla dzieci nie zaszkodzi na początek je ubrać, bo około 1 m brzegu czasem jest lekko kamienisty. Woda jest dosyć słona, więc przyjemnie się na niej unosi człowiek, nie trzeba nawet specjalnych umiejętności do pływania :). 





2. Jezioro Voulismeni - niedaleko portu znajduje się słynne, choć niewielkie jezioro, ale głębokie na 64 m. Jezioro w 1870 roku zostało połączone z morzem niewielkim kanałem. Legenda głosi, że w wodach Voulismeni kąpieli zażywała bogini Atena. Dzisiaj wokoło jeziora znajduje się mnóstwo greckich tawern i kawiarenek - przed niektórymi stoi obsługa i serdecznie zaprasza nas na owoce morze, czasami nawet po polsku ku naszemu zaskoczeniu (okazało się, że moja uroda nas zdradziła skąd pochodzimy:) ). Jezioro jest przejrzyste, na brzegu widać kolorowe rybki, a patrząc dalej widać wielkie głębiny. Jest to malowniczy teren, rybackie łódki, wysokie skały, w których ptaki mają gniazda oraz wszechobecne greckie koty, w większości chętne do głaskania. Niedaleko skałek znajdują się kamienne schody, z których warto skorzystać by móc podziwiać jezioro z góry - niesamowity widok. 







3. Port - wychodząc z jeziora mijamy biały mostek i już znajdujemy się w porcie, gdzie znajdziecie kilka statków, które wypływają w różne rejsy (skorzystaliśmy z rejsu na Spinalongę - patrz punkt 6), jeśli macie ochotę warto skorzystać z żółtej łódki semi-submarine, która ma okna pod pokładem skąd można podziwiać podwodny świat. W porcie często mocniej wiało, ale woda ma bajkowy kolor :). Wzdłuż portu i morza ciągnie się ścieżka przy nabrzeżu, którą koniecznie musicie się przejść - nieważne czy w środku dnia, czy wieczorem. 






4. Malownicze uliczki ze sklepami z pamiątkami - miasto położone jest na wzniesieniach, spacerując po nim można się naprawdę zmęczyć, bo co chwilę idziemy w górę i dół. Na wąskich uliczkach często jest spory ruch, czasami trzeba uważać na pędzące skutery :). Co przywieźć z Krety i gdzie zjeść opiszę w kolejnym wpisie.






5. Kreteńska farma oliwy - to był punkt obowiązkowy naszego pobytu, bo byłam bardzo ciekawa, jak powstaje oliwa i co ciekawego znajdziemy na farmie. Farma znajduje się 2 km od Agios Nikolaos. Wstęp na farmę bez oprowadzania to koszt 1,5 Euro - w tej cenie możemy zwiedzać cały ogród, czeka nas krótka opowieść z filmem w tle na temat procesu powstawania oliwy oraz wstęp do sklepu z lokalnymi produktami. Farma nie jest duża, zza płotu widać gaj oliwny, w ogródku znajduje się kilka zwierząt (np. kury i króliki) oraz rosną zioła i pomarańcze, trochę to taki ogród botaniczny. Można zobaczyć prasę do ręcznego wyciskania oliwek, jak suszą się pomidory na słońcu - świetnie miejsce dla fanów kulinariów. Można zaopatrzyć w dobrą oliwę, suszone pomidory, oliwki, miody, przyprawy, ale także ekologiczne kosmetyki. Wszystkiego można spróbować - degustacji nie było końca:) .
Przygotuję osobny wpis o tej farmie :). 



6. Rejs na wyspę Spinalonga - z portu (patrz punkt 3) wypływają statki w 4-godzinny rejs na wyspę Spinalonga, koszt takiej wycieczki to 16 Euro. My płynęliśmy statkiem Nostos Cruises Ostria. Wejście na wyspę jest płatne dodatkowo 8 Euro, ale w sobotę są bezpłatne wejścia i z tego skorzystaliśmy całkiem przypadkowo. Podczas rejsu bardzo mocno wiało, pomimo, że na lądzie było 28 stopni to było mi chłodno i żałowałam, że nie wzięłam czegoś cieplejszego (można było schować się pod pokładem - ale tam mocno bujało i mój błędnik szalał :) ). Rejs jest malowniczy, ze statku możemy podziwiać górzyste tereny Krety oraz przepływamy obok innych, mniejszych wysepek np. Kri Kri i Kolokhita. Przy tej drugiej odważni mogli wskoczyć na głębiny i przez 30 minut popływać lub ponurkować. Spinalonga wywarła na nas ogromne wrażenie, kiedyś była twierdzą wenecką, a potem stała się wyspą trędowatych. Na miejscu czekają na nas przewodnicy (w języku angielskim, niemieckim i rosyjskim), którzy zapewniają, że choć izolacja chorych była dla nich smutnym przeżyciem to żyli tu normalnie - pracowali, chodzili do kawiarenek, brali śluby. Szmaragdowa woda, bajkowe widoki, a jednak smutny los chorych tu ludzi, zamkniętych jak w więzieniu tylko, że bez krat zmusza do myślenia. Na wyspie mamy około godziny czasu wolnego, który spokojnie starcza na przejście wokoło wyspy, a także wejście na najwyższe punkty. 





7. Wycieczka na Złotą Wyspę Chrissi - my wykupiliśmy tą wycieczkę z biura podróży (kosztowała około 45 Euro/osoby), ale możecie wypożyczyć auto (skorzystać z lokalnego autobusu) i udać się na południe Krety do miasta Ierapetry, skąd wypływają statki w rejs na bezludną wyspę Chrissi. Wyspa jest niewielka i niezamieszkała, ważne, aby nie spóźnić się na powrotny rejs, bo elektryka tam nie działa, nie ma toalet... Wyspa słynie z bajkowej plaży Golden Beach - coś pięknego! Bielutki piasek z mikroskopijnych muszelek i błękitna woda niczym jakaś laguna. Coś wspaniałego! Wyspa znajduje się około 300 km od Afryki, więc jest naprawdę gorąco!!! Nam niestety pogoda po godzinie się popsuła i spadł koszmarny deszcz, ale schowaliśmy się w jedynej tawernie i zjedliśmy pyszne souvlaki. 









Zakochałam się w Krecie - w tych piaszczystych plażach, turkusowej wodzie, greckiej sałatce i wielu innych :). A Wy byliście na którejś greckiej wyspie? :) 



8 komentarzy:

  1. Nacieszyłam oczy kolorami Dusiu, pieknie opisałaś Kretę, kiedys ja odwiedzę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że się podoba :) Starałam się :)

      Usuń
  2. Byłam 1,5 roku temu :) rzeczywiście pięknie, choć tegoroczny urlop na Teneryfie przebił Kretę ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Z Krety warto popłynąć na Santorini, pomimo że są tam tłumy i jeszcze bardziej gorąco niż na Krecie, ale warto!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie. Wróciły mi wspomnienia pięknych wakacji..na Krecie się zaręczyłam!!:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia i ciekawy opis,tam jest naprawdę cudownie:)chętnie bym się tam wybrała,kto wie,może kiedyś.....
    Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja spełniłam swoje największe marzenie, więc trzymam kciuki by i Tobie się udało :)

      Usuń

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis podziel się zdjęciem na email lub fanpage :)

Copyright © 2016 Dusiowa kuchnia - blog kulinarny , Blogger