Nowe menu w Restauracji Wave Sheraton Sopot

Restauracja Wave w hotelu Sopot Sheraton, w której serwowana jest kuchnia międzynarodowa z regionalnymi akcentami, zaprasza na nowe wiosenne menu. Miałam przyjemność uczestniczyć w kolacji degustacyjnej, na której poznałam nowości z karty dań. Zapraszam po więcej do rozwinięcia wpisu. 
fot. Karol Kacperski

Kolację rozpoczęliśmy doskonałym Prosecco Montelvini Asolo Prosecco Superiore DOCG Brut, Veneto, Włochy, które idealnie nas orzeźwiło i przygotowało kubki smakowe do rybnej przystawki. Jak ono długo miało w sobie bąbelki, które przypomnę w prosecco są naturalnym procesem fermentacji. W świat win wprowadził nas nieoceniony sommelier Sheratona Andrzej Strzelecki.




Szef kuchni Krystian Szidel na przystawkę w wiosennym menu proponuje tatar z łososia, ceviche z czerwonej cebuli, kompresowane jabłko z miętą. Bardzo dobry tatar z łososia, posiekany nie za grubo nie za cienko, tak jak lubię, a dodatki idealnie dobrane - na talerzu znalazły się jeszcze palone oliwki i aioli.




Do przystawki, ale także zupy, o której za chwilę, podano białe wino Jules Taylor Sauvignon Blanc, Marlborough, Nowa Zelandia.


Wśród zup w karcie dań można wybierać spośród consomme z dzikiego ptactwa, zupy szczawiowej, ale także zupy rybnej z pomidorami i szafranem, którą miałam okazję skosztować. To była jedna z pyszniejszych zup rybnych, które jadłam, taka nieoczywista, wcale nie na sposób tajski, nie w postaci popularnego kremu pomidorowego z rybami. To był esencjonalny bulion rybny z kawałkami ryb, mulami i pomidorami - klasycznie, wykwitnie, pysznie.



Przed daniem głównym sommelier zaproponował czerwone włoskie wino Rivetto Ercolino Dolcetto d'Alba, Piedmont, bardzo przyjemne, harmonijne, bez mocnych tanin.




Po raz pierwszy miałam okazję spróbować królika - przełamałam się, było wybitnie przygotowane, kruche i soczyste, ale jednak to nie dla mnie. Skoki z królika z zieloną soczewicą i sosem z czerwonego wina i szynki parmeńskiej przypadło do gustu męskiej publiczności. Musze przyznać, że sos był naprawdę niesamowity! Z dodatków nie smakował mi tylko chips z ciecierzycy. 



Przed deserem w naszych kieliszkach wylądował Chateau Loupiac Gaudiet, Loupiac, Francja - wino białe, słodkie, które najbardziej mnie zachwyciło swoim smakiem i zapachem. Mocno oleiste, o zapachu i smaku miodu, bardzo słodkie, ale to must have do spróbowania



Podobny deser do poniższego miałam okazję już zjeść podczas festiwalu Restaurant Week w restauracji Sheratona - Polskie Smaki (zobacz), jednak tamten wcale na mnie wrażenia nie zrobił. Podczas tej kolacji sernik z chałwą, prażony słonecznik, sos z rokitnika był dopracowany, chałwa była wyczuwalna, a reszta smaków się przyjemnie przeplatała. Te urocze małe, zielone beziki wyglądały jakby miały rosę-coś pięknego i pysznego :).



Które danie prezentuje się najlepiej? :)
Pełne menu restauracji znajdziecie tu klik.

4 komentarze:

  1. Sama nie wiem, co by mnie zaciekawiło... DO królika miałam kilka podejść, al emi nie podszedł... Więc najpręzeij zupa lub deser

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w menu jest jeszcze dorsz, który brzmi obłędnie!

      Usuń
    2. Tyle wykwintnych potraw, robi wrażenie :)

      Usuń

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis podziel się zdjęciem na email lub fanpage :)

Copyright © 2016 Dusiowa kuchnia - blog kulinarny , Blogger