Gdzie na śniadanie w Trójmieście? Sopocki Młyn

W listopadzie rozpoczęłam dla Was prowadzenie nowego cyklu "gdzie na śniadanie w Trójmieście?" - rozpoczęłam od miejscówki w Gdańsku (Aioli), a dzisiaj zabieram Was do Sopotu na śniadanie za 10 zł. W komentarzach możecie mi napisać, gdzie warto wpaść na śniadanie w Gdyni. 


Sopocki Młyn

Aleja Niepodległości 899
Sopot


O Sopockim Młynie pisałam Wam w zeszłym roku, bo to jedna z lepszych restauracji serwująca pierogi w Trójmieście przygotowywane na miejscu, na żywo. Latem podczas wycieczek rowerowych lubiłam korzystać z dużego ogródka, a dzisiaj zapraszam Was na śniadanie. 


Śniadania w Sopockim Młynie serwowane są codziennie od 7.30 i najtańszą oraz najciekawszą opcją są śniadania za 10 zł. W skład takiego śniadania wchodzi rogal, masło, 3 pasty do wyboru z 9 oraz gorący napój do picia. Moja pierwsza myśl "da się?da się". Na zdjęciu możecie podejrzeć, że jeśli chodzi pasty do wyboru są słodkie mazidła jak masło czekoladowe, dżem czy miód, ale także wytrawne jak pasta rybna czy pasztet. 


Rogale są wypiekane na miejscu i są naprawdę olbrzymie! Do śniadania na słodko serwowany jest rogal z makiem, a do wytrawnego z czarnym sezamem. W Sopockim Młynie dba się o jakość produktów i również o to, aby były regionalne od ekologicznych dostawców. 


Jedno ze śniadań, które skomponowałam ze znajomymi na słodko widzicie powyżej na zdjęciu. Wybraliśmy masło czekoladowe, słodką pastę z orzeszkami i dżem. Do tej słodkiej uczty pasowało idealnie kakao. Bardzo podoba mi się sposób serwowania śniadania. Urocze słoiczki ze słodką zawartością, rogal i kakao podano na drewnianej desce, a sztućce obwiązane były sznureczkiem. 


Rogal był świeży i chrupiący, z past najbardziej smakowała nam słodka pasta z orzeszkami oraz dżem, a najmniej masło czekoladowe. Kakao było boskie, smakowało jak za dzieciaka dostawało się od mamy :).



Drugie śniadanie skomponowaliśmy na wytrawnie. Wybraliśmy pasztet, pastę rybną i hummus. Pasztet był pyszny, wilgotny, czuć w nim było majeranek. Pasta rybna - koniecznie musicie spróbować! Najgorzej wypadł hummus, był grudkowaty, nie gładki, czuć było czosnek, ale ani odrobinę tahiny, poprawiłabym go :). Do tego śniadania czarna kawa (na moją prośbę podano nam mleko).




Trzecia opcja śniadaniowa, którą przetestowałam to zestaw wędlin i serów. Domowa pieczona karkówka i kaszubskie sery, samo dobro! (niestety deski nie ma już w menu, ale może kiedyś wróci).




Uwierzcie naprawdę, że tym się da najeść! Jeśli jednak to dla Was za mało to oczywiście w menu śniadaniowym znajdziecie coś jeszcze m.in. jajecznicę z 3 eko jajek za 10 zł, smażoną kiełbaskę z cebulą za 12 zł, naleśniki za 12 zł lub słodkie placuszki za 10 zł. Jest też jaglanka, owsianka i świeże warzywa do wyboru. Dla prawdziwych głodomorów czekają pierogi - polecam wybrać miks pierogów za 29 zł.



Śniadanie w Sopockim Młynie to pyszna i ekonomiczna sprawa :). Warto zabrać ze sobą znajomych i powymieniać się pastami ze słoiczków :). 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis wyślij zdjęcie na klaudia.sroczynska@gmail.com lub wstaw na fanpage :)