NOWY CYKL - najlepsze kawiarnie w Trójmiescie - Kotka Cafe

Nowy rok - nowy cykl! Najlepsze kawiarnie w Trójmieście będą częścią mojego kulinarnego Trójmiasta, ale chciałabym poświęcić im trochę oddzielnej przestrzeni na blogu. W tym cyklu pojawią się kawiarnie warte odwiedzenia pod różnymi względami. Będą kawiarnie nietypowe jak ta dzisiejsza, będą takie, gdzie wypijecie najlepszą kawę, chociaż ja należę do grupy mleko z kawą :), będą takie z pięknymi wnętrzami i takie, do których po prostu musicie pójść.  Tutaj jedzenie zdecydowanie będzie na drugim planie, ale że jestem łasuchem to sami wiecie :). Najlepsze kawiarnie w Trójmieście? Którą muszę odwiedzić? Piszcie w komentarzach! Do tej pory na blogu znajdziecie wpisy z:  Powyższe kawiarnie zdecydowanie też powinny znaleźć się w tym dziale. Dzisiaj natomiast mam dla Was kolejną kocią kawiarnię, tym razem znajdującą się w Gdańsku i taką, w której zdecydowanie przytulniej się czułam i odwiedziłam ją już 3 razy. Pierwszy raz w maju 2017 i już wtedy zrobiła na mnie wrażenie. Nie na każdej wizycie miałam aparat, więc część zdjęć wyjątkowo publikuję z telefonu. 


Kotka Cafe



Stary Rynek Oliwski 19
Gdańsk
(w pobliżu Parku Oliwskiego)


Kocie kawiarnie budzą wiele kontrowersji i wiele znaków zapytania, ale po pobycie w jednej z nich po raz pierwszy moje wątpliwości dotyczące głównie  tego czy koty nie są męczone i czy to dla nich bezpieczne byłam spokojna. Kolejne wizyty w kawiarni, którą dzisiaj Wam przedstawiam tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że w tych miejscach to dobro i bezpieczeństwo kotów jest najważniejsze. Dla mnie ogromną zaletą (po za oczywistą jaką jest np. pogłaskanie miłego kotka) jest misja adopcyjna. Pamiętam, że kiedy w maju 2017 byłam w Kotka Cafe to jeszcze nie było tam "adopciaków", ale obecnie już kilka kotów znalazło dom. Po mojej ostatnie wizycie 27 grudnia chyba dzień później kotka Mamuśka znalazła dom, to coś pięknego!




Wchodząc do kawiarni Kotka Cafe na wejściu kuszą nas w gablocie słodkie i wytrawne ciasta lub tarty i sympatyczna obsługa wita nas informując o przeczytaniu regulaminu i dezynfekcji rąk. To bardzo ważne, że jest regulamin z zasadami, których musimy przestrzegać, bo niejako to my jesteśmy gośćmi u kociaków i musimy się dopasować. Nie każdy ma kota i wie też jak zachować się w jego towarzystwie. Miałam wiele obaw widząc kilkuletnie dzieci w kawiarni, ale akurat w Kotce Cafe opiekunowie dzieci czuwali nad ich zachowaniem. Jednak nie zawsze tak bywało, dlatego kawiarnia wprowadziła rezerwacje dla dzieci poniżej 14 lat. Dzieci poniżej 10 lat mogą przychodzić tylko w tzw. dni otwarte dla dzieci, kiedy na sali znajduje się kocia behawiorystka - więcej na ten temat przeczytacie tu na stronie kawiarni. Uważam, że to bardzo mądry krok i myślę, że żaden normalny rodzic nie będzie miał z tym problemu. 
Kocie kawiarnie to nie miejsce dla osób, które brzydzą się tego, że koty łażą wszędzie - tak na stoliki też, zdarza się. Kotki są oczywiście szczepione i odrabaczane, ale raczej takich lęków się tu nie przełamie. 
Kocia kawiarnia to miejsce dla wszystkich miłośników zwierząt, dla wszystkich żądnych kociego mruczenia i głaskania. Dla osób, które zastanawiają się czy chcą mieć kota. Pamiętajcie tylko, że koty w dzień głównie śpią, więc nie zdziwcie się jeśli będą mało aktywne. 


Kotka Cafe zlokalizowana jest w pobliżu Parku Oliwskiego, Katedry Oliwskiej i po drodze do zoo. Urządzona jest bardzo przytulnie, dominuje tu jasne drewno, europalety do siedzenia z poduszkami, a stoliki w części kawiarni to drewniane szpule. Oczywiście wszędzie wokoło znajduje się masa półeczek, drabinek, schowków, budek i innych gadżetów dla kotów. Oj mój kot by tu skakał po tych półkach! :).



  

u góry po prawej koci pokój odpoczynku - w dowolnym momencie kociaki same mogą sobie tam pójść spać i odpocząć od gości





W menu znajdziecie kawy i herbaty, których nazwy to imiona kociaków z kawiarni w cenie 10-12 zł. Są też kawy smakowe, herbaty w dzbanku, lemoniady, napary. Do jedzenia rano serwowane są słodkie śniadania, a po południu warto skusić się na pyszne ciasto. Jadłam czekoladowe z truskawkami i maślaną szarlotkę z bitą śmietaną. 






To teraz trochę kociego spamu :). W kawiarni są stali bywalcy : ruda Bella, słynny król kawiarni srebrzysty Julian (zdjęcie poniżej), biało-czarny Szaman, bracia Chip&Dale biało-panterkowe. Inne kociaki, które spotkacie w kawiarni czekają na Waszą adopcję :). Może się w którymś zakochacie?
Przeczytajcie tu historie wszystkich kotów - można uronić łezkę ze wzruszenia. Właściciele kawiarni mają naprawdę złote serduszka.












W kawiarni organizowane są różne spotkania np. systematyczne z kocią behawiorystką oraz specjalne wydarzenia np. 4 lutego odbędzie się wieczór poetycki. 

Kto nabrał ochoty na odwiedzenie tej mruczącej kawiarni? :) 


Kto chętny na kocią symbiozę? :) 


mozliwosc w tej symbioza z kociakami

2 komentarze:

  1. Jeju, musze sie tam kiedyś wybrać.W Holandi Też otworzyli taką café.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie to trzeba przeżyć samemu :)

      Usuń

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis wyślij zdjęcie na klaudia.sroczynska@gmail.com lub wstaw na fanpage :)