Szukaj na blogu

Hashi Sushi Sopot - moje ulubione sushi w Trójmiescie

Jest w Trójmieście kilka restauracji, na których zawsze mogę polegać i w ciemno je polecać innym. Wśród nich znajduje się moje ulubione Hashi Sushi, o którym pisałam Wam w 2014 roku - zobacz. Minęło trochę czasu, a Hashi Sushi po Gdyni otworzyło się także w Gdańsku i Sopocie. Dzisiaj postanowiłam Wam pokazać, co dobrego możecie zjeść w sopockim kurorcie.



Hashi Sushi

ul. Dworcowa 7
Sopot

Wszystkie restauracje Hashi Sushi urządzone są w takim samym klimacie. Nie ma tu zbyt wiele elementów wystroju, ale jest dosyć klimatycznie. Nie znajdziecie tu pływających łódeczek, ale oczywiście możecie usiąść tuż przy sushimasterach i podglądać ich pracę. Na jednej ze ścian wiszą wypisane imiona szefów po japońsku. 




Naszą ucztę rozpoczynamy od lampki wina śliwkowego (Choya Silver Red), które produkowane jest z japońskiej śliwki, cukru i wódki. Jestem wielką fanką wina Choya, które idealnie pasuje do ryb i owoców morza. Koniecznie spróbujcie jeśli lubicie słodkie i aromatyczne wina. 


Na wstępie warto przyjrzeć się przystawkom. Do wyboru macie m.in. krewetki w tempurze (45 zł) lub japońskie pierożki gyoza nadziewane wołowiną podane z sosem ponzu (cytrynowy sos sojowy) za 18 zł. Moje kubki smakowe zdecydowanie bardziej wolą krewetki, chociaż pierożki były naprawdę dobre i sycące, wypełnione po brzegi farszem z mięsem. 

krewetki i warzywa w tempurze



Jeżeli chodzi o zupy to macie do wyboru aż 4. Jeżeli lubicie mleczko kokosowe i trawę cytrynową to koniecznie skuście się na Ebi Kare Supu (21 zł). Jest to lekko pikantna, kremowa zupa na mleczku kokosowym, z pastą curry, krewetkami (bez ogonków! wreszcie w zupie dostałam krewetki bez ogonków co za wygoda) i grzybami shitake. Bardzo smaczna pozycja. 

Nie brakuje jednak w Hashi Sushi słynnego ramenu, który w menu występuje aż w 4 wariantach - cieszę się, że restauracja idzie z duchem czasu :). Wybraliśmy do spróbowania mikkusu ramen za 39 zł - to zdecydowanie najdroższa cena za ramen, jaką widzieliśmy. W esencjonalnym bulionie mięsno-rybnym znalazła się polędwica wołowa, pierożek gyoza, krewetki, małże, kalmary, pak choi i grzyby shimei. Bardzo bogaty ramen i różnorodny! Nie lada gratka dla fanów tego dania. 






Przejdźmy teraz do tego, co kocham najbardziej, czyli roleczek sushi. Co jakiś czas przechodząc obok restauracji Hashi Sushi wpadam po tackę sake philadelphia (surowy łosoś z serkiem, ogórkiem i awokado), bo nie mogę się powstrzymać. Pewnie niektórzy z Was, którzy śledzą mnie na Instagramie (klik) dobrze o tym widzą. Prawdę mówiąc ta rolka z Hashi jest dla mnie wzorem w innych restauracjach z sushi i jak dotąd nikt nie jest w stanie jej pobić :). 




Tym razem Hashi Sushi przygotowało dla mnie zestaw ze specjalnościami:
  • hamachi tataki - opiekana seriola, awokado, sałata, liczi, mango, spicy majo, sos chili mango (42 zł) bardzo lubię ryby w towarzystwie mango
  • opalany łosoś z tatarze z krewetek (to było obłędneee)
  • ebi ten - krewetka w tempurze (25 zł)
  • hosomaki ze szparagami w tempurze (opcja dla wege)
  • maguro tataki -opiekany tuńczyk z sweet majo i tabasco (rewelacja). 

Wszystko dla nas było jak niebo w gębie! Co wyróżnia Hashi Sushi wśród innych miejsc to zawsze duże rolki z dużymi kawałkami ryb, powtarzalna wysoka jakość, sezonowe roleczki! Nigdy też mi się nie zdarzyło, aby rolki się rozpadały nawet zamawiane na dowóz lub samemu transportowane. Tu nie oszczędza się na marynowanym imbirze, a wasabi jest ostre. Smaki w rolkach świetnie się przenikają.












Pewnie mało kto z Was myśli o deserze po takiej uczcie, ale co powiecie na deserową rolkę sushi na słodko, z owocami i węgorzem? Ja byłam przerażona powiem szczerze! Japoński omlet z węgorzem unagi i mango, sos ponzo, sos malinowy, gęsty sos cytrynowy - zobaczcie jak to pięknie wyglądało! Sztuka na talerzu! A wiecie jak smakowało? Bombastycznie! Zaskakujące było to, że w zasadzie smak ryby był tylko delikatnie wyczuwalny, bo owoce i sosy przytłumiły go nieco! Nawet nie wiecie jak ja uwielbiam być tak zaskakiwana! Sztos! Szacun dla sushimastera :). 
W menu są jednak desery dla mniej odważnych :) - np. sorbet z mango, krem waniliowy czy gruszka  w winie.




Cóż mogę powiedzieć na sam koniec - jeśli dania na fotografiach Was nie przekonały to pozostaje Wam przekonać się na własnych kubkach smakowych. Hashi Sushi to jedno z moich ulubionych miejsc na mapie Trójmiasta. To restauracja, w której w ciemno mogę coś zamówić i jestem pewna jakości. Obsługa jest profesjonalna, a na uwagę zasługuje fakt, że tuż przed jedzeniem możemy odświeżyć ręce bez wstawania od stołu. Ceny w Hashi Sushi są wysokie, chciałabym aby były trochę mniejsze, ale cóż za jakość trzeba zapłacić. Charakterystyczne były też orzeszki w karmelu serwowane do sushi, także na dowóz, szkoda, że z nich zrezygnowano.
Dusia, Pavcio i Dusiowa Mama są zakochani w tych roleczkach sushi :). 


Na koniec zapraszam Was na krótki filmik z wizyty w restauracji.



Zobacz inne wpisy z kategorii kulinarne Trójmiasto: klik.


4 komentarze:

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis wyślij zdjęcie na klaudia.sroczynska@gmail.com lub wstaw na fanpage :)