Szukaj na blogu

Stolica Zakynthos - co zobaczyć?

Stolica Zakynthos - co zobaczyć? 




Miejscowość Argassi, w której mieszkaliśmy oddalona była od stolicy o jedyne 4 km, więc pewnego dnia postanowiliśmy odwiedzić stolicę, która nazywa się Zakinthos (czyli tak jak wyspa). Droga z Argassi w upalny dzień nie była łatwa, szliśmy poboczem, momentami na zakrętach było niebezpiecznie - zdecydowanie lepiej wybrać się tam quadem, samochodem czy autobusem. Wracaliśmy ze stolicy już taksówką, bo autobus oczywiście nie przyjechał - Grecy inaczej postrzegają czas, a raczej się nim nie przejmują. Kosztowało nas to chyba 6 euro (bilety autobusowe kosztują ok.2 euro) i zostaliśmy podwiezieni pod sam hotel (który był pod górkę) - recenzja hotelu Captains Argassi tu. Z naszego hotelu rozpościerał się piękny widok na stolicę, wieczorem widać było migoczące światła z miasta. Stolicę Zakynthos odwiedziliśmy potem drugi raz już z przewodnikiem podczas wycieczki z biura Zante Magic Tours.
W stolicy Zakynthos nie znajdziecie wiele zabytków, bo w 1953 roku potężne trzęsienie ziemi zniszczyło prawie wszystko. 



w oddali na drugim planie widać stolicę 






widok w drodze do stolicy 



  • Port 





Pierwsze kroki w stolicy postawiliśmy w okolicy portu, odpoczywając po wędrówce podziwiając wpływające ogromne promy. Widzieliśmy też kutry załadowane rybami i owocami morza oraz luksusowe jachty. Woda była tu niesamowicie turkusowa! Wzdłuż głównej drogi w pobliżu portu znajdowało się wiele tawern. 


zza tej góry przyszliśmy, szliśmy drogą wzdłuż morza 






  • Kościół św. Dionizosa




We wschodniej części miasta znajduje się największy kościół św. Dionizosa. Na pewno z daleka zobaczycie dzwonnicę kościoła, którą zbudowaną w weneckim stylu (przypomnę, że Wenecjanie wywarli ogromny wpływ na wyspie). Św. Dionizos jest patronem wyspy - w innym wpisie polecałam Wam zobaczyć najstarszy monastyr w Anafonitrii, w której przesiadywał owy Dionizos i ten budynek przetrwał trzęsienie ziemi, co jest bardzo symboliczne dla mieszkańców Zakynthos (klik). Pamiętajcie aby zakryć ramiona wchodząc do kościoła - jeżeli nie będziecie odpowiednio ubrani na pewno dostaniecie chusty od kobiety, która czuwa na wejściu aby przykryć się od stóp do głów. Kiedy byliśmy sami tutaj przeczytaliśmy, że nie wolno robić, więc przestrzegaliśmy regulaminu, ale podczas drugiej wizyty z przewodnikiem pozwolono nam na to, więc możecie co nieco u mnie podejrzeć!
Kościół robi wrażenie - pierwsza myśl - bogactwo, pełno złota, freski, ikony! To trzeba zobaczyć! Dziwnie się tu czułam, niepewnie, wiało trochę grozą! W kościele znajdują się relikwia św. Dionizosa, więc jest to bardzo ważna świątynia dla mieszkańców. Kilka razy do roku odbywają się procesje, podczas których relikwie przenoszone są ulicy m.in. 24 sierpnia. 













  • Plac im. Dionizosa Solomosa





Ważnym punktem w stolicy jest plac z pomnikiem Dionizosa Solomosa (to nie ten sam co św. Dionizos :) ), który był poetą patriotycznym i żył w tych samych latach, co nasz Mickiewicz. Poemat Solomosa "Hymn do wolności" jest obecnie hymnem Grecji. Ponad to zawiera aż 158 zwrotek i jest wpisany do księgi rekordów Guinnessa. Odnośnie imienia Dionizos - jest to najpopularniejsze imię męskie w Grecji, oczywiście za sprawą świętego. W tym miejscu, gdzie plac było kiedyś morze, które stopniowo zasypywano poszerzając wyspę i tworząc plac.




Na zdj, powyżej Biblioteka Miejska, w której można zobaczyć zdjęcia wyspy sprzed trzęsienia ziemi, a powyżej Wzgórze Bohali, z którego jest niesamowity widok z góry na miasto (pierwsze zdjęcie z wpisu, tytułowe).



  • Kościół Św. Mikołaja z Mola





Przy placu Solomosa znajduje się najstarszy budynek w mieście, który jako jeden z nielicznych (zaraz po monastyrze w Anafonitrii) przetrwał trzęsienie ziemi. Zbudowany został w XV w. przez marynarzy w stylu weneckim. Kiedyś uznawany był za najpiękniejszy kościół. 



  • Plac i kościół św. Marka





Idąc naprzód uliczką od placu Solomosa traficie na plac św. Marka zbudowany w stylu weneckim, na kształt trójkąta, przy którym znajduje się jedyny na wyspie kościół katolicki. Warto wejść aby zobaczyć chociażby ogromny kontrast z kościołem św. Dioniozosa. Tutaj jest bardzo skromnie, a ksiądz przyjeżdża w sezonie dla turystów raz w tygodniu z wyspy Kefalonii aby odprawić mszę.


  • Deptak Alexandrou Roma





Zaraz za placem św. Marka rozpoczyna się słynny deptak, przy którym jest masa sklepików z pamiątkami, ciuchami i jedzeniem. My mieliśmy to wszystko w Argassi, więc kupiliśmy tylko napoje, zjedliśmy lody i w dalszą drogę. 






  • Boczne uliczki i inne zakątki





Warto zboczyć z głównej trasy, przespacerować się bocznymi uliczkami, które może nie są tak malownicze jak np. na Krecie (klik), ale i tak dla mnie mają swój urok, chociażby dzięki pięknym kwiatom. 









Stolica Zakynthos jest zupełnie inna od tego, co możemy się spodziewać. Przez potężne trzęsienie ziemi nie znajdziecie tu wiele zabytków, ale czy tylko przez to należy to miasto przekreślać? Uważam, że nie - może nie jest najpiękniejsze, nie ma tu wiele atrakcji, ale na każdym kroku czuje się tu oddech historii. Poświęćcie mu chociaż godzinkę! Wypijcie greckie fredo cappuccino i schłodźcie się lodami, spacerujcie i poczujcie powiew wiatru z portu! 


2 komentarze:

  1. Zakynthos jest przepiękne! byłam tam w zeszłym roku, najlepsze wakacje ever :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne miejsce! Musze się tam wybrać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis wyślij zdjęcie na klaudia.sroczynska@gmail.com lub wstaw na fanpage :)