Szukaj na blogu

Meso RAMEN Gdańsk - najlepszy ramen w Trójmieście?

Kojarzycie MesoBox z azjatycką kuchnią przy SKM Przymorze? Jeżeli lubicie tamtejszą kuchnię to spieszę Was poinformować, że szef kuchni otworzył swój drugi autorski punkt i zarazem pierwszą restaurację, choć sam ze skromności mówi, że to bistro. Dostaniecie tu jeszcze bardziej dopieszczony ramen, ale znajdziecie też kilka nowości w karcie menu. Czy to właśnie tu jest najlepszy ramen w Trójmieście?



Meso Ramen

u. Obrońców Wybrzeża 17/4
Gdańsk


Szef kuchni Maciek Krawczun jest doskonałym przykładem ciągłego doskonalenia się i dążenia do celu. Najpierw miał food trucka, potem był (i dalej jest!) MesoBox powstały w kontenerze, a teraz jest malutka restauracja. Podziwiam takich ludzi! Pamiętam, jak życzyłam Maćkowi by kiedyś miał własny lokal, a niedawno miałam okazję już w nim siedzieć i jeść! Przyznam, że to niezwykle miłe uczucie widzieć jak ktoś się stara i prze do przodu. Do Meso mam też ogromny sentyment, bo tu zjedliśmy ramen, który okazał się dla nas wyznacznikiem smaku w innych miejscach. Dziś na Obrońców Wybrzeża, w budynku Cztery Oceany (tuż obok cukierni Tomasza Dekera) możecie wpaść do Meso Ramen i zjeść najbardziej dopieszczony ramen w Trójmieście


Restauracja jest malutka, znajduje się w niej kilka stolików, głównym motywem jest fototapeta, a mocnym akcentem żółte krzesła. Przed restauracją również ustawiono kilka stoliczków. Wieczorem ogródek rozświetlają lampki, więc na pewno tu traficie. 


Nie będę Wam tu ściemniać, więc powiem szczerze, że na kuchni japońskiej nie znam się w ogóle, na szczęście dania serwował nam sam Maciek opowiadając, co jest czym i przeprowadził przez ten te nieznane składniki do kulinarnego raju dla kubków smaków. Na początku poczęstował nas niezwykłym japońskim napojem Calpis (10 zł), który totalnie mnie zaskoczył swoim mlecznym i słodkim smakiem. Koniecznie spróbujcie, czegoś takiego nie piliśmy jeszcze.


Karta menu jest krótka, ale znając Maćka pewnie będzie ją poszerzał i kombinował by dodać Wam coś jeszcze. Podczas naszej wizyty dostępna była na przystawkę tylko sałatka z glonami i sashimi z łososia, ale już teraz możecie dostać również pyszne kalmary, które my mieliśmy okazje premierowo degustować - czułam się zaszczycona :). 

Sałatka Goma Wakame (9 zł) to pozycja, która kiedyś totalnie zaskoczyła nas w MesoBox. Glony jedliśmy potem w kilku miejscach, ale nigdzie nie były tak dobre jak u Maćka. Tutaj jest to mieszanka aż 7 rodzajów alg, które doprawione są olejem sezamowym i przyprawami. Uwielbiamy je z Pawłem! Są takie sprężyste! Odrobinę mi przypominają takie małe wodorostowe żelki. Tak przy okazji to są one bardzo zdrowe!



Sashimi z łososia (18 zł) to marynowany łosoś, sądząc po pięknym różowym zabarwieniu w buraczkach, podany z musem z limonki i jalapeno na guacamole. Talerz przyozdobiono jeszcze wiórkami z rzodkwi japońskiej. Jak wiecie uwielbiam łososia, surowego, marynowanego czy pieczonego, więc ze smakiem zjadłam tą przystawkę, ale zabrakło mi tu kropki nad i. Przydałoby się coś bardziej wyrazistego. 





Sałatka z kalmarów, grzybów mung i chili (18 zł) to istna petarda! Kocham kalmary, ale mam dosyć krążków z nich, a tutaj otrzymałam pikantną sałatkę kalmarową pachnącą imbirem. Choć wypaliła mi podniebienie to była zarąbista! Czegoś takiego nie było jeszcze w Trójmieście.



Przejdźmy już jednak do głównej specjalności lokalu, czyli do ramenu - słynnej już, japońskiej zupy na bazie wywaru np. mięsnego podanego z makaronem pszennym ramen i różnymi dodatkami. W Meso Ramen macie do dyspozycji 5 wariacji na temat tej zupy:

  • Shio Ramen (30 zł) - Shio znaczy sól, to klarowny wywar drobiowo-wieprzowo-rybny, doprawiony mieszanką soli, podawany z karkówką chasiu lub roladą boczkową chasiu.
  • Shoyu Ramen (29 zł) - Shoyu znaczy sos sojowy, to klarowny bulion drobiowo-wieprzowy doprawiony sosem sojowym, podawany z karkówką chasiu lub roladą boczkową chasiu .
  • Kare Ramen (29 zł) - Kare to japońska wersja Curry. To gęsty kremowy bulion drobiowo wieprzowy doprawiony mieszanką przypraw z japońskiego kare. Podawany z drobiowymi szaszłykami yakitori.
  • Vege Ramen - Wywar warzywny, mocno imbirowy, smak umami osiągalny m.in poprzez algi kombu, wykończony olejem szczypiorkowym. Podawany ze smażony tofu.
  • Miso Ramen - Miso to japońska pasta ze sfermentowanej soi. Jest to długo gotowany, gęsty, kremowy wywar drobiowo-wieprzowy doprawiony 3 rodzajami pasty miso, która powszechnie uznawana jest za sekret długowieczności Japończyków. Podawany z roladą boczkową chasiu lub karkówką. Od niedawna dostępna jest nowa wersja z filetem z kurczaka w miodzie i togarashi.

My spróbowaliśmy ramen shio i shoyu, oba były wybitne! W każdym znaleźliśmy esencjonalny i wyrazisty bulion, choć oba były inne. Shio bardziej delikatny, ale z posmakiem rybnym, za to shoyu doprawiony tare na bazie sosu sojowego stąd jego ciemniejszy kolor. W obu znaleźliśmy jajko marynowane (chyba tylko tu możecie takie znaleźć, bo w innych miejscach po prostu dostawaliśmy gotowane jajko) oraz niezwykle sprężysty makaron. W Shio Ramen dostaniecie pyszną roladę boczkową przygotowaną metodą chasiu (to marynowanie, a potem pieczenie mięsa w paskach) i marynowaną słodką dynia, natomiast w shoyu rozpływająca się w ustach krucha karkówka chasiu oraz chrupiący pak choi. Zobaczcie na filmie jak prezentowały się dania. Ciężko jest opisać ramen, bo ma naprawdę złożony smak, na którego odbiór wpływają dobrane dodatki! Co istotne ramen jest bardzo sycący, traktujcie je jako danie główne (stąd też jego cena)! Osobiście czekam jeszcze na ramen z rybą albo owocami morza :). 





Zwróćcie uwagę na przepiękne talerze, w których serwowane są dania!



W Meso Ramen urzekająca jest autentyczność - Maciek nie idzie na skróty, sprowadza oryginalne produkty z Japonii, buliony gotuje przez kilkanaście godzin, więc jak coś się skończy to musicie trochę poczekać aż znowu powstanie nowe, tu dba się o jakość! Coś czuję, że o Meso Ramen będzie coraz głośniej i pewnie za jakiś czas będzie nawet potrzeba na większy lokal. Jeżeli chcecie spróbować ramenu po raz pierwszy to musicie zrobić to właśnie tu! Dla nas to najlepszy ramen w Trójmieście!


A na koniec - japońska lemoniada do picia ramune, którą bardzo ciekawie się otwiera - jak kupicie to się dowiecie :). 


2 komentarze:

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis wyślij zdjęcie na klaudia.sroczynska@gmail.com lub wstaw na fanpage :)