Szukaj na blogu

Gdzie na śniadanie w Trójmieście? Kotka Cafe

Jestem mile zaskoczona, że tak bardzo spodobał Wam się cykl gdzie na śniadanie w Trójmieście! Nie wiedziałam, że tyle osób zainteresowanych jest spożywaniem pierwszego posiłku dnia na mieście. Przyznam, że nie jest łatwo mi ten cykl rozwijać, bo do dyspozycji mam tylko weekendy, a wtedy z reguły lubię się wyspać, ale staram się jak mogę :).
Dzisiaj zabieram Was po raz drugi do Kotki Cafe, która zaszczytnie znalazła się już w cyklu o ciekawych kawiarniach - przeczytaj tu!


Gdzie na śniadanie w Trójmieście? Kotka Cafe

Stary Rynek Oliwski 19
Gdańsk
(w pobliżu Parku Oliwskiego)

W jeden z wolnych dni, pod koniec wakacji wybraliśmy się z Pawłem na kocie śniadanie do Kotka Cafe. Nie będziemy ukrywać, że przede wszystkim chcieliśmy wpaść do kociaków z kawiarni, a drugorzędną sprawą było jedzenie. Jednak czy może być lepszy poranek niż mruczący kociak i smaczne śniadanie? 


Jak widzicie w Kotce Cafe zjecie śniadanie codziennie między godz.10 a 13. Menu zmieniane jest co tydzień, a w karcie są głównie tosty podane na różne sposoby oraz granola. Każda pozycja kosztuje 15 zł i w cenie otrzymujecie wybraną kawę lub kakao. 








Wybrałam dla siebie śniadanie na słodko, czyli tosty z ricottą, gruszką, miodem i migdałami. Na talerzu znalazły się dwa chrupiące tosty, bardzo smaczne, spodobała się moim kubkom smakowym ta propozycja. Do picia capuccino z kocim śladem :). 
Paweł wybrał śniadanie na wytrawnie - tosty z sałatą, pomidorami i jajkiem sadzonym na boczku, a do picia kakao. Wspólnie przyznaliśmy, że drugi tost na talerzu wyglądał blado z samą sałatą i pomidorem i chętnie byśmy widzieli tam np. drugie jajeczko, Paweł by się wtedy pewnie najadł ;). 







I jeszcze trochę kociaków :). Przyznam, że bardzo doceniam misję Kotki Cafe, która ratuje wiele kociaków, a potem Wy możecie je adoptować! Zawsze też będąc w Kotce Cafe wrzucamy jakiś pieniążek do puszki! Można też zakupić różne gadżety z kotami np. kubki i torby i wspierać misję kawiarni. Ponad to rezydent Król Julian szkolony jest w felinoterapii, czyli pospolicie mówiąc "leczeniu kotem". 


moje foto po prawej stronie na dole, duma :)






Liczymy, że z czasem śniadania wjadą na wyższy level i będą bardziej pro, bo te są bardzo smaczne, ze świeżych produktów, ale nie są zaskakujące. Myślę, że gofry lub pancakes by się tu sprawdziły w jakimś fajnym wydaniu :). 

Tak czy siak - polecamy kocią kawiarnię w Gdańsku! Mruczenie, zaczepki i zabawy z kociakami gratis :) a to przecież już tak wiele. 


EDIT: 04.11 przejrzałam aktualną ofertę śniadaniową Kotki Cafe i karta prezentuje się o wiele bardziej ciekawie :) nie omieszkam sprawdzić jak nowe propozycje smakują :). 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis wyślij zdjęcie na klaudia.sroczynska@gmail.com lub wstaw na fanpage :)