Szukaj na blogu

Restauracja Przepis na... jedzenie wino przyjaciele Gdansk

Na gdańskiej Morenie powstała osiedlowa restauracja z międzynarodową kuchnią, która ma zamiar ożywić tą część miasta. Rano serwowane są tu śniadania, w środku dnia można przyjść na lunch, wieczorem wpaść na kolację we dwoje, a w niedzielę skorzystać z promocji na obiady niedzielne dla 4 osób.


ul. Jaśkowa Dolina 132/5
Gdańsk
(Skwer Morena)
Kilka filmowych migawek na początek. 




Restauracja zlokalizowana jest na tyłach budynku Skwer Morena, więc nie widać jej z Jaśkowej Doliny. Samochodem możecie wjechać na parking od ulicy Rakoczego. Po wejściu do restauracji pierwsza myśl "nowocześnie i modnie", ale jest też elegancko. Drewno, czerń i zieleń się tu przeplata. W oko wpada zabawny napis "save water, drink wine". Napis nie jest bez znaczenia, ponieważ w tej restauracji odbywają się wieczory i warsztaty z winem. Przed restauracja znajduje się taras z leżakami, gdzie w upalne weekendy odbywa się grillowanie. 







Tak jak pisałam we wstępie, w restauracji serwowana jest kuchnia międzynarodowa, a karta dań podzielona została geograficznie i znajdziecie w niej np. takie działy jak Polska, Włochy, Tajlandia, USA czy Hiszpania. Bardzo mi się podoba taki koncept! Myślę, że idealnie byłoby gdyby w każdym regionie znalazła się przystawka, zupa, danie główne i deser, bo obecnie np. we Włoszech czy USA nie ma przystawki, a w Hiszpanii dania głównego, ale uwierzcie, że i tak jest z czego wybierać. 

Wybieram "z Polski" na przystawkę tatar wołowy (25 zł) z ligawy podany z musztardą francuską, cebulką, ogórkami, surowymi pieczarkami i ciepłymi podpłomykami, które przyjemnie zastąpiły chleb. Lubię gdy do mięsa podano jest dużo dodatków, a oprócz tego co na talerzu podano nam smakowe oliwy. To był dobry klasyczny tatar, poprawny, choć wolałabym aby mięso było w większych kawałkach posiekane.



"Z Tajlandii" decydujemy się na polecaną zupę tajską tom kha, którą możecie zamówić w wersji z krewetkami lub kurczakiem. Bierzemy opcję z krewetkami (25 zł), w środku znajduje się też makaron ryżowy. Z wszystkich dań zupa zrobiła na nas najmniejsze wrażenie, dla nas była zbyt mało esencjonalna, choć wyczuwalne były aromatyczne nuty i mleko kokosowe to sam bulion był mało wyrazisty. Krewetki natomiast smaczne i świeże. 




Jeżeli chodzi o dania główne to możecie wybierać m.in. spośród pstrąga z patelni, schabowego, makaronów, pizzy, żeberek, burgera czy pad thaia. W jeden z cieplejszych dni szukałam czegoś lekkiego na obiad i pewnie wybrałabym pstrąga, ale nie przepadam za nim, więc zdecydowałam się na włoską tagliatę, czyli grillowana wołowina, którą podaje się pokrojoną na plasterki. Tagliata z rostbefu podana została z podpłomykiem z pasta truflową, rukolą i parmezanem (35 zł). To było naprawdę smaczne danie, mięso soczyste, okazało się, że w wersji pokrojonej grillowana wołowina mi bardzo smakuje (a ze stekami nie przepadam). Podpłomyki z pastą truflową i rukolą idealnie się tu sprawdziły, uwielbiam zapach trufli! Całość była lekka i nie przejadłam się, a wbrew pozorom porcja mięsa nie była mała, chociaż mężczyźni chyba by się nie najedli :). 





Paweł zamówił stek z rostbefu z ziemniakami i sałatką (49 zł), który podano podobnie jak moje danie na pięknej, drewnianej desce, która jednak swoją wielkością spowodowała iluzję, że danie jest małe. Mięso przygotowano zgodnie z życzeniem, było soczyste i dzięki masełku na wierzchu przegryzane kawałki rozpływały się w ustach. 
W menu jest informacja, że zamawiając stek dostaniemy w cenie dania kieliszek czerwonego wina, kelner niestety o tym zapomniał, ale my mu przypomnieliśmy :).




Desery... no cóż tu się rozpisywać - oba niebo w gębie! Klasyczne tiramisu idealne, a krem nugatowy skradł nasze serca :). Oba po 14 zł.





Restauracja Przepis na... to miejsce, które kulinarnie ożywia Morenę. Pomimo jakiś drobnych niedociągnięć bardzo pozytywnie oceniam jedzenie. Dania są różnorodne, myślę, że w takim miejscu każdy znajdzie coś dla siebie. Restauracja oferuje dużo promocji i atrakcji cenowych, warto je śledzić na bieżąco. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że jesteś :) Jeśli zostawiasz komentarz, jako anonim zostaw swoje imię :) Jeśli wypróbowałeś przepis wyślij zdjęcie na klaudia.sroczynska@gmail.com lub wstaw na fanpage :)