Małgorzata Minta
Wydawnictwo Agora
Ze wstydem przyznaję się, że książkę dostałam od Księgarni Internetowej Gandalf.com.pl naprawdę dawno temu. Widziałam zachwyty w internecie, jakieś wielkie bum i chyba trochę na przekór nie zajrzałam… a teraz żałuję, bo jest to świetnie wydana książka z cudownymi przepisami i pięknymi fotografiami.

Ze śniadaniami zawsze byłam na bakier (niestety…), ale od jakiegoś czasu (po przeszkoleniu przez koleżanki 🙂 ) zaczęłam dbać o te poranne posiłki, bo jakże są one ważne dla naszego organizmu.
Autorka (blogerka – zajrzyjcie) przedstawiła wiele przepisów na szybkie i proste śniadania do łóżka. Oczywiście dla wymagających też znajdą się zacne pozycje. Już nie mogę doczekać się testowania :). Zdjęcia bardzo zachęcają. 

Jeśli szukacie powiewu pomysłów śniadaniowych to coś dla Was :).

Ostatnio przetestowałam dla Was dwa śniadania, jedno z nich okazało się najlepszym trójmiejskim śniadaniem (i o tym będzie ten wpis), a drugie sopockie niestety nie pojawi się na blogu, bo było niedoprawione i bardzo kiepsko wypadło obsługowo, a tak wiele dobrego o tej restauracji naczytałam się na blogach spoza 3city. Jak jesteście ciekawi kto to – zajrzyjcie na grupę GDZIE dobrze ZJEŚĆ w Trójmieście, w której radzimy się co gdzie i kiedy oraz rozmawiamy na luzie  trójmiejskim jedzonku. Na blogu jednak chcę by pozostały tylko rekomendowane przeze mnie miejsce. Powróćmy jednak do tego najlepszego śniadania w Trójmieście, które zjadłam w…

Jestem mile zaskoczona, że tak bardzo spodobał Wam się cykl gdzie na śniadanie w Trójmieście! Nie wiedziałam, że tyle osób zainteresowanych jest spożywaniem pierwszego posiłku dnia na mieście. Przyznam, że nie jest łatwo mi ten cykl rozwijać, bo do dyspozycji mam tylko weekendy, a wtedy z reguły lubię się wyspać, ale staram się jak mogę :).
Dzisiaj zabieram Was po raz drugi do Kotki Cafe, która zaszczytnie znalazła się już w cyklu o ciekawych kawiarniach – przeczytaj tu!

W sobotni poranek przychodzę do Was z podpowiedzią gdzie pójść na śniadanie w Gdańsku. W ramach mojego cyklu polecałam już kilka miejsc, ale tak słodkiego i kolorowego jeszcze nie było. Jeżeli kochacie amerykańskie placuszki to jest to coś dla Was. Bez obaw jednak, bo wytrawne propozycje również są w karcie dań.

Iławę pokochaliśmy w maju tak bardzo, że w lipcu znowu do niej wróciliśmy. Co zobaczyć w Iławie? Zobacz tutaj. W tym małym mieście znalazłam kulinarne perełki – restauracja Port110 i Yotto Sushi. Podczas kolejnego pobytu znalazłam wspaniałe miejsce dla fanów mięsa i gęsiny! A myślałam, że Iława mnie już nie zaskoczy!
Wszystkie wpisy z Iławy tu – klik.

Śniadanie serwowane przez cały dzień – to coś dla mnie! Nie należę do rannych ptaszków, dlatego cieszę się, że znaleźliśmy na mapie Trójmiasta restaurację, która serwuje śniadania nawet o godzinie 12 czy 14 i jeszcze później. Marmoladę Chleb i Kawę poznałam już jakiś czas temu podczas babskiego spotkania, ale tym razem mój wybór padł na oddział w Gdyni. W ramach cyklu gdzie zjeść śniadanie w Trójmieście podpowiadam, gdzie dobrze rozpocznie dzień. Przetestowałam już kilka śniadań i relacje możecie znaleźć tu:

Na gdańskiej Morenie powstała osiedlowa restauracja z międzynarodową kuchnią, która ma zamiar ożywić tą część miasta. Rano serwowane są tu śniadania, w środku dnia można przyjść na lunch, wieczorem wpaść na kolację we dwoje, a w niedzielę skorzystać z promocji na obiady niedzielne dla 4 osób.

ul. Jaśkowa Dolina 132/5
Gdańsk
(Skwer Morena)

W lipcu wybraliśmy się na romantycznąy obiad z okazji naszej rocznicy do eleganckiej restauracji Canis, która znajduje się w jednej z pięknych kamieniczek w samym sercu Gdańska. Nie będę ukrywać, że oczekiwania mieliśmy duże, tym bardziej, że chcieliśmy smacznie i przyjemnie spędzić czas we dwoje. Z reguły obawiamy się restauracji na Głównym Mieście, bo są często nastawione tylko na turystów, ale restauracja Canis bardzo miło nas zaskoczyła!
Jeżeli wybieracie się do Gdańska to koniecznie musicie przeczytać mój wpis co zobaczyć w Gdańsku!

1 2 3 7