Już 28.11.2018 w gdyńskim hotelu Courtyard Mariott odbędzie się najważniejsza i najbardziej merytoryczna konferencja biznesowa gastronomiczna w Trójmieście – MADE RESTAURANT! Dzielimy się danymi, faktami i dobrymi praktykami w gronie tych, którzy odnoszą zauważalne sukcesy w swoich biznesach.  Spotkanie odbędzie się w gronie najprężniej działających lokalnych praktyków: restauratorów, szefów kuchni, managerów, sommelierów, dostawców oraz mediów.

Całkiem niedawno pisałam Wam o super miejscówce w Gdyni na śniadanie, czyli o Marmolada Chleb i Kawa – zobacz. W lipcu Marmolada postanowiła ożywić się także wieczorami. Podczas fiesty będziecie mogli zjeść tapasy, mezze i antipasti z całego świata oraz delektować się ponczami serwowanymi w dużych wazach dla kilku osób. Brzmi jak udany przepis na wieczór z przyjaciółmi. Chodźcie po więcej :).

Śniadanie serwowane przez cały dzień – to coś dla mnie! Nie należę do rannych ptaszków, dlatego cieszę się, że znaleźliśmy na mapie Trójmiasta restaurację, która serwuje śniadania nawet o godzinie 12 czy 14 i jeszcze później. Marmoladę Chleb i Kawę poznałam już jakiś czas temu podczas babskiego spotkania, ale tym razem mój wybór padł na oddział w Gdyni. W ramach cyklu gdzie zjeść śniadanie w Trójmieście podpowiadam, gdzie dobrze rozpocznie dzień. Przetestowałam już kilka śniadań i relacje możecie znaleźć tu:

Śniadanie bufetowe z 8 strefami jedzenia? Śniadanie po indyjsku? Proszę bardzo! Niby śniadanie w Trójmieście, a tak różnorodnie i egzotycznie jest tylko w Bollywood w Gdyni. Na słodko, wytrawnie, fit, bez glutenu, dla wegan lub mięsożerców!
Gdzie zjeść śniadanie w Trójmieście? Poniżej moje typy:

Pod koniec lutego miałam ogromny zaszczyt uczestniczyć w kolacji degustacyjnej w skandynawskiej restauracji GaRD Nordic Kitchen. Podczas spotkania poznaliśmy nową kartę menu oraz wina z Piwnicy Wybornych Win. Jeżeli jesteście ciekawi, co można zjeść w tej restauracji to zapraszam Was do dalszego czytania i oglądania fotografii.

Nadeszła jesień i zrobiło się jakoś szaro za oknem, więc dzisiaj jesienne leczo z dynią i pieczarkami pełne kolorów i smaków. Leczo z dynią przygotowałam w moim nowym woku, który dostałam w ramach współpracy ze sklepem Tescoma.  Wok to moja ulubiona patelnia, bo raz dwa się nagrzewa i można w niej przygotować szybko dania jednogarnkowe. Ten wok ze zdjęcia jest masywny i przeznaczony do wszystkiego rodzaju kuchenek, ma dno indukcyjne ze stali nierdzewnej, posiada powłokę nieprzywierającą Teflon Classic i nienagrzewającą się rączkę. Gotowanie w takim woku to czysta przyjemność.