Lubię robić torty! Żadna ze mnie profesjonalistka, ale lubię się pobawić słodkościami, czekać aż wyrośnie biszkopt, pobawić się masą mascarpone, poozdabiać i lubię ten moment, kiedy się go kroi już na kawałki i emocje moje sięgają zenitu, jak wygląda od środka, a potem drugie emocje, jak smakuje. I to mruczenie i to mlaskanie i chwalenie też lubię, a co! 🙂
Między grudniem, a styczniem przygotowałam aż 3 torty! Ten zdecydowanie wygrywa! Solenizant i goście byli zadowoleni, a to najważniejsze :). Wy natomiast na Instagramie prosiliście o przepis, a więc proszę bardzo! 

Mam wspaniałych czytelników i obserwatorów, którzy zawsze podpowiedzą mi gdzie wybrać się na pyszności. Podobnie było, kiedy zapytałam gdzie jada się w Redzie – najpierw padły odpowiedzi, że sushi w Toko Sushi (które już Wam recenzowałam), a potem kilka osób poleciło mi słodkości z nowej kawiarnio-cukierni Słodka Strefa. W związku z tym, że Paweł miał urodziny wybraliśmy się do kawiarni Słodka Strefa i to był idealnie słodki wybór :).

O Bagietce dowiedziałam się od mojej bliskiej koleżanki Darii, która kiedyś w podziękowaniu przywiozła mi z Chojnic obłędnie pyszny tort makowy przekładany powidłami i musem czekoladowym. Kiedy wybraliśmy się na wypoczynek do Chojnic i Charzykowy (sprawdź co zobaczyć w Chojnicach) to wiedziałam, że muszę odwiedzić słynną w tym mieście Bagietkę. Zapraszam Was na ten słodki wpis.

W kwietniu moi wspaniali Rodzice obchodzili 30-stą rocznicę ślubu i z tej okazji postanowiłam przygotować im przepiękny tort. To było wyzwanie, bo mama powiedziała – ma być różowy i z truskawkami! Lubię się rozwijać, więc postanowiłam po raz pierwszy przygotować krem na bazie bezy szwajcarskiej oraz udekorować tort w falbanki :). Wyglądał zjawiskowo, ale też smakował rewelacyjnie! Po więcej słodkich zdjęć zapraszam niżej.
Tort z falbankami i truskawkami
(krem na bazie bezy szwajcarskiej)
tort z falbankami, ruffle cake, tort różowy, tort dla dziewczynki, krem beza szwajcarska, tort truskawkowy

biszkopt:
5 jajek
3/4 szklanki. cukru
3/4 szklanki mąki pszennej
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
do nasączenia biszkoptu:
1,5 kieliszka wódki
sok wyciśnięty z cytryny
krem do przełożenia biszkoptów:
250 ml śmietanki 36%
2 łyżki cukru pudru
łyżeczka ekstraktu waniliowego
kilkanaście truskawek
krem na bazie bezy szwajcarskiej:
450 g miękkiego masła
6 białek
1,5 szklanki cukru
łyżeczka ekstraktu waniliowego
łyżeczka różowego barwnika w żelu
Przygotowanie: białka oddzielić od żółtek.
Białka ubić mikserem na sztywną pianę.
Łyżka po łyżce, dalej miksując, wsypywać cukier.
Dodawać po kolei żółtka miksując.
Mąki wymieszać ze sobą i przesiać, następnie wsypywać do ciasta stopniowo i ręcznie wymieszać.
Dno tortownicy o średnicy 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Wlać ciasto i piec je w temp. 170 st.C. przez około 30-40 minut do tzw. suchego patyczka.
Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je razem z formą na podłogę.
Odstawić biszkopt do ostygnięcia.
Zimny przekroić na 3 części, każdy blat nasączyć wódką z sokiem cytrynowym.
 Śmietankę ubić mikserem aby była sztywna.
Wmieszać cukier puder i ekstrakt.
Dodać kilka przekrojonych truskawek, wymieszać – kremem przełożyć biszkopty (pomiędzy blaty wyłożyć plasterki truskawek) oraz rozsmarować krem na wierzchu i bokach tortu.
Przygotowanie kremu na bazie bezy: białka wlać do miski metalowej, dodać cukier i ustawić misę nad kąpielą wodną.
Podgrzewając, cały czas mieszać rózgą białka aż cukier się rozpuści – nie będzie wyczuwalny przy rozcieraniu palcami. 
Odstawić do lekkiego ochłodzenia, a następnie ubić całość aż masa będzie sztywna i bardzo gęsta – potrwa to około 10 minut.
Po tym czasie stopniowo dodawać masło po małych kawałkach i miksować dalej (masa może wyglądać na zwarzoną, ale tak ma być) aż krem z rzadszego stanie się naprawdę gęsty.
Dodać ekstrakt, barwnik i wymieszać. 
Przełożyć krem do szprycy z tylką łezką i dekorować w falbanki – trzymamy szprycę skierowaną końcówką do dołu, węższa i ostra część końcówki w stronę naszego ciała i wyciskamy falbanki, tak jak na tym filmie – KLIK.
tort z falbankami, ruffle cake, tort różowy, tort dla dziewczynki, krem beza szwajcarska, tort truskawkowy
tort z falbankami, ruffle cake, tort różowy, tort dla dziewczynki, krem beza szwajcarska, tort truskawkowy

tort z falbankami, ruffle cake, tort różowy, tort dla dziewczynki, krem beza szwajcarska, tort truskawkowy

tort z falbankami, ruffle cake, tort różowy, tort dla dziewczynki, krem beza szwajcarska, tort truskawkowy

tort z falbankami, ruffle cake, tort różowy, tort dla dziewczynki, krem beza szwajcarska, tort truskawkowy

tort z falbankami, ruffle cake, tort różowy, tort dla dziewczynki, krem beza szwajcarska, tort truskawkowy

Wszystkim Jolantom składam najserdeczniejsze życzenia. Poniżej przedstawiam tort truskawkowy z kremem budyniowym zrobiony dla mojej Mamy Joli :). Przepisy na torty:
Tort truskawkowy z kremem budyniowym i masą krówkową
tort z kremem budyniowym, tort truskawkowy przepis, tort kakaowy z truskawkami, tort z kajmakiem i truskawkami

biszkopt:
5 jajek
3/4 szklanka cukru
pół szklanki mąki pszennej
2 łyżki kakao
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej

masa budyniowa:
1 l mleka
3 budynie waniliowe (bez cukru)
6 łyżek cukru 
kostka masła
pół szklanki nalewki aroniowej (lub innej owocowej albo herbaty owocowej)
truskawki
mała puszka masy krówkowej
Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. 
Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej ubijając.
Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając.
Mąki wymieszać, przesiać i delikatnie wmieszać do ciasta.
Wykładamy ciasto do formy z wyłożonym przez papier dnem.
Pieczemy w temp. 160st.C przez ok.30-40min.
Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je razem z formą na podłogę.
Zostawić do ostudzenia, zdjąć papier i przekroić biszkopt na pół.
Z 1 litra mleka odlać szklankę mleka, do której wmieszać proszek budyniowy i cukier.
Pozostałą część mleka zagotować, a po zagotowaniu wlać szklankę mleka z proszkami i cukrem.
Energicznie mieszać aż budyń stanie się gęsty.
Pozostawić do ostudzenia do temp. pokojowej.
Miękkie masło (temp. pokojowa) utrzeć mikserem na puch, a następnie dodawać do niego po łyżce masy budyniowej.
Gdyby masa się zwarzyła trzeba ją podgrzać w kąpieli wodnej.
Na talerzu/paterze ułożyć pierwszy blat biszkoptu, który nasączyć nalewką.
W tym momencie ja przykładam na ciasto i talerz boki tortownicy, a następnie wyłożyć całą masę budyniową.
Truskawki pokroić w plasterki i wyłożyć na wierzch masy jedna obok drugiej.
Przykryć drugim blatem biszkoptu – który można też nasączyć.
Wierzch ciasta posmarować gotową masą krówkową.
Ozdobić truskawkami i mięta.
tort z kremem budyniowym, tort truskawkowy przepis, tort kakaowy z truskawkami, tort z kajmakiem i truskawkami
tort z kremem budyniowym, tort truskawkowy przepis, tort kakaowy z truskawkami, tort z kajmakiem i truskawkami
tort z kremem budyniowym, tort truskawkowy przepis, tort kakaowy z truskawkami, tort z kajmakiem i truskawkami
Z okazji Dnia Dziecka życzę Wam moi czytelnicy by każdy z Was patrzył na świat otwartością dziecięcą. 
U nas mija właśnie rok od pewnego nieszczęśliwego wypadku i dziękuję Bogu, że mogę mieć moją Mamę wciąż blisko siebie. Wspólnie, więc świętujemy i zapraszamy na tort truskawkowy na zimno. Na zdjęciach znajduje się też bukiet kwiatów, który wygrałam dla Mamy od Pracowni Florystycznej Alexa (Gdańsk Łostwice).
Ostatnio przygotowałam ten tort w trudniejszym wydaniu,(tort truskawkowy), a dzisiaj polecam łatwiejszą i bardzo efektowną jego wersję. Dla dzieci sprawdzi się też:
Tort truskawkowy na zimno
tort truskawkowy na zimno, śmietankowiec, śmietankowiec z truskawkami, przepis na tort truskawkowy, tort truskawkowy na zimno przepis

400-500 g mrożonych truskawek
2 galaretki + 500 ml wrzącej wody
pół litra śmietanki 30%
3 łyżki cukru pudru
500 ml śmietanki 36%
2 łyżki cukru pudru
2-3 truskawki
500 g truskawek
2 opakowania podłużnych biszkoptów
Dwie galaretki rozpuścić w gorącej wodzie i zostawić do ostudzenia do temp. pokojowej.
Lekko rozmrożone truskawki (mogą być zimne) zmiksować blenderem na mus.
Ubić śmietankę kremówkę na sztywno razem z cukrem pudrem.
Wymieszać galaretkę z musem truskawkowym, a następnie całość przelać do ubitej śmietanki i wymieszać.
Masę przelać do tortownicy o średnicy 21 cm (może być mniejsza, masa będzie wyższa) i włożyć do lodówki na min. kilka godzin, a najlepiej całą noc.
Następnie ubić śmietankę z cukrem pudrem na sztywno (w razie problemu warto dodać śmietan-fix) oraz dodać 2-3 zmiksowane na mus truskawki (krem się zaróżowi). 
Zdjąć rant tortownicy z naszego tortu, na wierzchu wyłożyć 3/4 masy śmietankowej, resztą wysmarować boki tortu.
Każdą truskawkę przekroić na 3 plastry w długość i układać na wierzchu – zaczynając od zewnątrz, a kończąc w środku.
Do brzegu tortu przyczepić biszkopty – można je dociąć, a następnie zawiązać wstążką.
Przechowywać w lodówce.
tort truskawkowy na zimno, śmietankowiec, śmietankowiec z truskawkami, przepis na tort truskawkowy, tort truskawkowy na zimno przepis
tort truskawkowy na zimno, śmietankowiec, śmietankowiec z truskawkami, przepis na tort truskawkowy, tort truskawkowy na zimno przepis
tort truskawkowy na zimno, śmietankowiec, śmietankowiec z truskawkami, przepis na tort truskawkowy, tort truskawkowy na zimno przepis

tort truskawkowy na zimno, śmietankowiec, śmietankowiec z truskawkami, przepis na tort truskawkowy, tort truskawkowy na zimno przepis
tort truskawkowy na zimno, śmietankowiec, śmietankowiec z truskawkami, przepis na tort truskawkowy, tort truskawkowy na zimno przepis
Dzisiaj jest ważny dzień – moja kochana Mama świętuje okrągłe urodziny 🙂 Przygotowałam dla Niej najwspanialszy tort, jaki potrafiłam – tort czekoladowy z czekoladowym rantem, z masą mascarpone, konfiturą malinowo-jagodową i jadalnymi storczykami (ulubione kwiaty mojej Mamy) od Ogrodnictwa Lawenda. Stres był nieziemski, czy wszystko się uda, ale wyszło idealnie! 🙂 Jeżeli interesują Was inne torty to zapraszam:
Tort czekoladowy
tort czekoladowy

biszkopt:
5 jajek
3/4 szklanki. cukru
3/4 szklanki mąki pszennej
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
2-3 łyżki kakao
poncz:
3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
100 ml gorącej wody
łyżeczka cukru
krem:
330 ml śmietany kremówki 30%
2 łyżki cukru pudru
śmietan fix (opcjonalnie)
250 g mascarpone
tabliczka gorzkiej czekolady
ozdoby:
tabliczka mlecznej czekolady
pistacje
jadalne storczyki
czekoladowe listki
Biszkopt: białka oddzielić od żółtek.
Białka ubić mikserem na sztywną pianę.
Łyżka po łyżce, dalej miksując, wsypywać cukier.
Dodawać po kolei żółtka miksując.
Mąki wymieszać ze sobą i z kakao, przesiać je, następnie wsypywać do ciasta stopniowo i ręcznie wymieszać.
Dno tortownicy o średnicy 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Wlać ciasto i piec je w temp. 170 st.C. przez około 30-40 minut do tzw. suchego patyczka.
Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je razem z formą na podłogę.
Odstawić biszkopt do ostygnięcia.
Zimny przekroić na 3 części.
Poncz: zalać kawę z cukrem gorącą wodą i zostawić do ostudzenia.
Krem: Śmietankę ubić mikserem, aby była sztywna.
Wmieszać cukier puder i śmietan fix (nie jest konieczny).
Dodać mascarpone i na najmniejszych obrotach wmieszać w masę.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, zostawić do ostudzenia – ma być lekko ciepła, nie może zastygnąć.
Dodać czekoladę do śmietanowej masy i wymieszać.
Składanie: Położyć pierwszy blat biszkoptu i nasączyć go ponczem, następnie wyłożyć 1/4 kremu i wyrównać.
Przykryć kolejnym blatem ciasta, nasączyć go, wyłożyć równomiernie konfiturę, a na nią kolejną porcję (1/4) kremu.
Nałożyć wierzch biszkoptu – ja już go nie nasączam, ale można – rozsmarować resztę kremu na górę oraz boki. 
Włożyć do lodówki.
Przygotowanie rantu: Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej.
Wyciąć dwa paski z papieru do pieczenia (paski muszą być takiej długości by otulić z zewnątrz biszkopt, powinny być też szersze niż wysokość tortu). 
Na pierwszy pasek wyłożyć połowę roztopionej czekolady i rozsmarować nożem na całej jej powierzchni.
Przyłożyć pasek do brzegu tortu, tak by czekoladowa dotykała kremu i ciasta.
Podobnie postąpić z drugim paskiem.
Włożyć do lodówki, w celu stężenia czekolady.
Już po 30 minutach można delikatnie oderwać papier, tak by czekolada była na brzegach tortu.
Górę tortu ozdobić jadalnymi kwiatami, pistacjami, kawałkami czekolady, czekoladowymi listkami.
tort czekoladowy z rantem, tort czekoladowy
tort czekoladowy
Jeszcze przed Świętami chciałabym zaprezentować Wam kilka dodatkowych książek kulinarnych, w swoim cyklu „Pożeraczka książek„, które warto zakupić na prezent świąteczny. Dzisiaj zacznę od słodkiej pozycji, która do kupienia jest w promocyjnej cenie w Księgarni Internetowej Gandalf.
Moje wypieki i desery
Dorota Świątkowska
Wydawnictwo: Egmont
Stron: 304

Książka jest autorstwa znanej blogerki kulinarnej prowadzącej bloga mojewypieki.com, na którym zamieszcza wyłącznie słodkie przepisy. Na bloga Doroty wchodzę bardzo często, czasami tylko by pooglądać piękne zdjęcia, a czasem gdy szukam czegoś konkretnego. Podziwiam Dorotę za cierpliwość w odpisywaniu na komentarze. Dorota już wcześniej wydała swoją pierwszą książkę „Moje wypieki”, która w przeciwieństwie do tej recenzowanej dzisiaj przeze mnie, nie zaskoczyłaby mnie na tyle by ją kupić. Okładka „Moich wypieków i deserów” przykuwa uwagę już samym tytułem napisanym ciekawą, białą czcionką na czarnym tle. Wydana jest w twardej okładce, na ładnym papierze i ma wstążeczkę do zaznaczenia strony. Często pokazuję Pawłowi książki kulinarne, to była pierwsza, którą wyrwał mi z rąk, przeglądał, a co chwilę padały takie słowa z Jego ust „ooo to musisz zrobić” :). 
Zaraz na wstępie jest kilka akapitów słów od autorki utrzymanych w bardzo pozytywnym tonie, w którym dowiadujemy się, że książka jest wynikiem długoletniej działalności na blogu. Zapamiętałam sobie takie zdanie z tego wstępu: „Każdy umie piec, choć nie każdy okrył w sobie tą umiejętność…albo po prostu nie trafił do tej pory na dobre przepisy” :).
Za wstępem znajduje się spis treści z podziałem na takie rozdziały:
-Babeczki i muffinki
-Ciasteczka
-Tarty i ciasta kruche
-Bezy i ciasta bezowe
-Ciasta drożdżowe
-Serniki
-Torty
-Od sasa do lasa
-Desery.
W większości rozdziałów znajduje się  po kilkanaście przepisów. Jestem przekonana, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Układ książki jest jasny dla czytelnika, po lewej zawsze znajdują się duże zdjęcia zajmujące całą stronę, po prawej jest przepis. Strona przepisowa zawiera duży tytuł przepis, krótki opis, składniki i wykonanie ciasta. Jeśli są to ciasteczka czy muffinki zawarta jest informacja o ilości porcji, która wychodzi z przepisu.

W książce znajdują się przepisy nowe oraz takie, które miały już swoją publikację na blogu. Kilka z przepisów, które znalazły się akurat w tej książce, miałam okazje przetestować przy różnych uroczystościach. Tak było np. z tortem brzoskwiniowym, ten przepis się sprawdził i tort wyszedł doskonale. Miałam okazję też spróbować wcześniej przepisu na lody chałwowe z tahini, te niestety mi się nie udały, a po komentarzach na blogu przy tym wpisie widziałam, że nie tylko mi. Dla potrzeby recenzji przetestowałam przepis na ciasteczka baletki, które kojarzę z dzieciństwa, kupowane w sopockiej cukierni – wyszły w smaku, takie jak je zapamiętałam, natomiast czas pieczenia u mnie wydłużył się o 10 minut.
tort brzoskwiniowy w moim wykonaniu – klik
moje wykonanie – przepis ze zdjęciami niebawem
Zarówno przepisy, jak i fotografie są autorstwa Doroty – a zdjęcia są naprawdę piękne, duże, zachęcające aż ślinka leci. Dobra robota 🙂

Jest kilka przepisów zimowych i świątecznych, które teraz przed świętami warto przejrzeć. 
Pod koniec książki znajduje się rozdział niewymieniony w spisie treści, to taki bonusowy dział – „Przepisy specjalne”, gdzie znajdziemy kilka przepisów i porad już bez zdjęć. Dla laika bardzo przydatne.

Na końcu książki są przeliczniki kuchenne oraz indeks alfabetyczny – przy indeksie brakuje mi numerów stron, ale jest też indeks rzeczowy, gdzie po konkretnych produktach możemy znaleźć odpowiadający nam przepis.

Książkę polecam dla każdego, kto jednak ma minimalne pojęcie o gotowaniu, bo przepisy nie są banalnie proste, raczej wymagające wprawy i jakiegoś pojęcia o pieczeniu. Jest to książka, którą warto mieć w swojej biblioteczce, bo jest pięknie wydana, dlatego też nadaje się doskonale na prezent. Zdecydowanie lepsza książka niż ta pierwsza wydana, tutaj włożony jest ogrom pracy i serca autorki. Może brakuje tutaj trochę jakiś osobistych anegdot jeśli miałabym się już przyczepić, wtedy byłoby idealnie utożsamić się trochę bardziej z Dorotką. Ogólnie polecam książkę, ja jestem zadowolona i mam kilka przepisów zaznaczonych do wypróbowania 🙂 
Książkę dostałam dzięki współpracy z Księgarnią Internetową Gandalf.